Szlakiem Odry po Wrocławiu. Zobacz zabytki i wyspy z innej perspektywy (ZDJĘCIA)

Błażej Organisty
Zatoka Gondoli przy Muzeum Narodowym to 11. przystanek na "Szlaku Odry" - projektu fundacji OnWater
Zatoka Gondoli przy Muzeum Narodowym to 11. przystanek na "Szlaku Odry" - projektu fundacji OnWater Jaroslaw Jakubczak
Udostępnij:
Turyści i mieszkańcy zwiedzają Wrocław na różne sposoby: spacerem, rowerem, meleksem... Można również skorzystać z tego, że stolica Dolnego Śląska leży nad rzeką. W Zatoce Gondoli, 11. przystanku "Szlaku Odry", cumują łódki, kajaki i statek. Na pasażerów czeka także tramwaj wodny.

W Wenecji turyści spoglądają na miasto z gondoli, w Amsterdamie ze statków pływających po kanałach. Z perspektywy wody z powodzeniem zwiedzają także Wrocław. Zamiast spaceru czy wycieczki rowerowej, wsiadają na łódkę lub do kajaku i podążają Szlakiem Odry, którego przystankiem jest m.in. Zatoka Gondoli, położona tuż przy Muzeum Narodowym. Stąd można wypożyczyć łódkę wiosłową, motorową lub kajak. Można też wsiąść na statek Arka i popłynąć w krajoznawczy rejs. Zza burty widać Ostrów Tumski, plac Grunwaldzki czy okolice wrocławskiego zoo.

– To bardzo atrakcyjny sposób zwiedzania. Z perspektywy coraz czystszej Odry można zobaczyć główne zabytki Wrocławia, wyspy i bulwary – zachęca Anna Surówka, kierownik projektu Szlak Odry, stworzonego przez fundację OnWater.

Miejsce, gdzie dziś znajduje się Zatoka Gondoli, w XIX wieku było ujściem Oławy, która obecnie wpada do Odry tuż powyżej mostu Grunwaldzkiego.

Władze przedwojennego Wrocławia bieg Oławy zmieniały trzykrotnie. Po raz pierwszy w XIII w., podczas budowania fortyfikacji miejskich. Nurt rzeki skierowano tak, by mógł zasilać w wodę fosę miejską. Ujście Oławy znajdowało się wówczas przy Arsenale Miejskim.

W owych czasach wrocławianie wykorzystywali fosę do celów gospodarczych. Nazywali ją Czarną Oławą, ponieważ woda była zanieczyszczona, a z czasem kierowano do niej nawet ścieki. Kiedy w drugiej połowie XIX w. we Wrocławiu wybuchła epidemia cholery, mieszkańcy winą obarczyli właśnie Czarną Oławę.

Epidemia zmusiła w 1866 r. władze do zasypania fosy, źródła choroby. Postanowiono przenieść ujście Oławy w miejsce dzisiejszej Zatoki Gondoli. Po raz trzeci i ostatni zmieniono bieg rzeki w latach 80. XIX w., dzięki czemu dziś wrocławianie korzystają z Zatoki Gondoli. Wtedy bowiem zasypano część fosy łączącej się z Oławą na odcinku przy al. Słowackiego i ul. Purkyniego. Została jedynie zatoka sąsiadującą z Promenadą Staromiejską i wzgórzem widokowym – pozostałością po dawnym Bastionie Ceglarskim.

W zatoce cumowały łódki, które kształtem przypominały włoskie gondole. Stąd nazwa – Zatoka Gondoli. Wrocławianie pływali nimi przede wszystkim wzdłuż Ostrowa Tumskiego, ale i na dłuższe wyprawy – w kierunku Rakowca i Trestna.

Po II wojnie światowej zamknięto ujście zatoki, aby zahamować proces zamulania. Dopiero w 2009 r., po oczyszczeniu brzegów i odmuleniu, zatoka znów pełniła funkcję przystani z wypożyczalnią sprzętu wodnego. W tym samym roku udostępniono dla żeglugi rekreacyjnej Śródmiejski Węzeł Wodny, dzięki czemu z Zatoki Gondoli można pływać w dół Odry. Wiosną i latem funkcjonuje tam również kawiarnia na wodzie. Co więcej, zatoka jest pierwszym przystanek tramwaju wodnego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
picza
Dawaj na ring
D
Dobry znajomy
I na kasie chytra baba z zatoki ....
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie