Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Stal Mielec - Śląsk Wrocław 3:1. Klęska Śląska w Mielcu. Japończyk pogrążył wrocławian. Zobacz bramki

Piotr Janas
Piotr Janas
Śląsk Wrocław przegrał ze Stalą Mielec 1:3. Dwie bramki dla Stali zdobył Koki Hinokio
Śląsk Wrocław przegrał ze Stalą Mielec 1:3. Dwie bramki dla Stali zdobył Koki Hinokio FOT. PAP/Darek Delmanowicz
Śląsk Wrocław przegrał ze Stalą w Mielcu 1:3 w meczu 4. kolejki PKO Ekstraklasy. Dwie bramki dla Stali zdobył Japończyk Koki Hinokio. Trzecie trafienie dołożył Michał Trąbka. Autorem gola honorowego dla gości był Erik Expósito. Mielczanie mogli wygrać nawet wyżej, ale Kacper Trelowski obronił rzut karny wykonywany przez Piotra Wlazłę.

Stal Mielc - Śląsk Wrocław 3:0
Śląsk Wrocław do Mielca pojechał poszukać pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. WKS musiał poradzić sobie bez kontuzjowanych Konrada Poprawy i Patryka Janasika. Ten drugi ostatnio regularnie grał na lewej obronie, więc kibice liczyli na debiut sprowadzonego kilkanaście dni temu Camerona Borthwicka-Jacksona.

Anglik z przeszłością w Manchesterze United nie znalazł się jednak nawet w kadrze meczowej. Trener Jacek Magiera uznał, że ani on, ani Duńczyk Kenneth Zohorè fizycznie nie są jeszcze gotowi do regularnej gry na poziomie PKO Ekstraklasy. Ostatecznie na lewej obronie zagrał testowany na tej pozycji w okresie przygotowawczym Dennis Jastrzembski. Szansę debiutu otrzymał bramkarz Kacper Trelowski, a pierwszy raz w wyjściowym składzie pojawił się Mateusz Żukowski.

Pierwsza połowa początkowo była względnie wyrównana. Swoje szanse mieli jedni i drudzy, ale konkretniejsza okazała się Stal. W 35 min doszło do dość kuriozalnej sytuacji. Piłka trafiła w rękę starającego się zablokować dośrodkowanie Petra Schwarza, odbiła się i wylądowała pod nogami Michała Trąbki, który umieścił ją w bramce gości. Ku niezadowoleniu piłkarzy i kibiców Stali sędzia Krzysztof Jakubik gola nie uznał, ponieważ dosłownie dwie sekundy wcześniej użył gwizdka i wskazał na rzut karny.

Do piło ustawionej na 11 metrze podszedł Piotr Wlazało, ale przegrał pojedynek z Kacprem Trelowskim i wciąż mieliśmy remis.

Jeszcze przed przerwą debiutujący w bramce Śląska golkiper popełnił jednak wielki błąd, dając sobie strzelić gola z ponad 30 metrów. Koki Hinokio oddał strzał zupełnie z niczego, ale dość wolno lecąca piłka lekko skacząc po murawie zatrzepotała w sieci.

Na początku drugiej połowy Stal na przestrzeni zaledwie dwóch minut strzeliła kolejne dwa gole. Najpierw wynik na 2:0 podwyższył Hinokio, popisując się pięknym uderzeniem pod poprzeczkę, a chwilę później na listę strzelców wpisał się Michał Trąbka. Przy tym drugim golu bramkarz Śląska też mógł zachować się nieco lepiej.

Śląsk był bezradny. Dopiero w ostatnich 20 min na dobre przejął inicjatywę, ale nie kreował dogodnych okazji. Dopiero w doliczonym czasie gry po zagraniu piłki ręką przez jednego z obrońców gospodarzy we własnej szesnastce goście dostali karnego. Honorowego gola pewnym i mocnym strzałem zdobył Erik Expósito. To było wszystko, na co stać było wrocławian na Podkarpaciu.

Trudno nazwać to spotkanie inaczej niż dużą porażką Śląska. Wrocławianie mieli dwa tygodnie, by dobrze przygotować się do tego meczu, a wypadli bardzo blado. Kreowali mało dogodnych okazji i popełniali łatwe błędy w defensywie. Z taką grą trudno będzie w najbliższym czasie opuścić dole rejony tabeli. Za tydzień do Wrocławia przyjedzie Lech Poznań.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Czy Biało - Czerwoni zatriumfują w stolicy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska