Sparta – Motor: Olimpijski po długich miesiącach znów się zapełnił! WTS uczcił to wygraną

Dawid Foltyniewicz
Tomasz Hołod
Udostępnij:
Betard Sparta Wrocław w 10. kolejce PGE Ekstraligi pokonała Motor Lublin 51:39 (bonus trafił do zespołu gości, którzy w pierwszym meczu wygrali 52:38). Niedzielne spotkanie oglądało na Stadionie Olimpijskim 11,5 tys. widzów – najwięcej od wybuchu pandemii koronawirusa.

Już przed pierwszym biegiem niedzielnego starcia Betardu Sparty z Motorem jasne było, że kibice na Stadionie Olimpijskim będą świadkami wielkiego żużlowego święta. Po raz pierwszy od wybuchu pandemii koronawirusa w 2020 roku trybuny wrocławskiego obiektu wypełniły się niemal do ostatniego miejsca! Państwowy Inspektor Sanitarny oraz prezydent Wrocławia Jacek Sutryk pozytywnie rozpatrzyli wniosek WTS-u o powiększenie limitu widzów na zawodach PGE Ekstraligi i Grand Prix do 11,5 tys. osób.

Pierwsza seria – niczym w jednym z utworów Maanamu – falowanie i spadanie. Goście na podwójne zwycięstwa „Spartan” dwukrotnie odpowiadali wygranymi biegami. W trzecim wyścigu na torze leżał Maciej Janowski, choć na szczęście był to niegroźny upadek. Jego winowajcą był Dominik Kubera, którego sędzia postanowił wykluczyć z powtórki.

Ci, którzy liczyli, że dolnośląski zespół z łatwością odrobi straty z pierwszego spotkania z Motorem (38:52), czuli się zapewne nieco zawiedzeni. Drużyna z Lubelszczyzny okazała się wymagającym rywalem dla podopiecznych Dariusza Śledzia. W siódmej gonitwie ważne podwójne zwycięstwo zanotowała jednak para Tai Woffinden – Daniel Bewley, dzięki której Betard Sparta na półmetku rywalizacji prowadziła 24:18.

Po dziewiątym biegu Motor zdołał na chwilę nieco uciszyć wrocławskich kibiców. Grigorij Łaguta i Dominik Kubera w przeciwieństwie do swoich przeciwników znakomicie ruszyli spod taśmy. Na dystansie Woffinden i Bewley nie zdołali dogonić „Koziołków”. O dobre nastroje sympatyków WTS-u przed przerwą po trzeciej serii zadbali z kolei Artiom Łaguta i Gleb Czugunow. Pięć punktów wspomnianych zawodników pozwoliło Betard Sparcie złapać oddech (33:27).

Choć Przemysław Liszka w 12. wyścigu zdobył tylko punkt, zyskał wielkie uznanie kibiców. Junior WTS-u najpierw uciekł goniącemu go Mateuszowi Cierniakowi, a następnie przez ponad dwa okrążenia naciskał Dominika Kuberę. Wrocławianin na ostatnim wirażu próbował wyprzedzić rywala po zewnętrznej, ale ostatecznie okazał się wolniejszy o błysk szprychy. Mimo tego „Dżejson” otrzymał głośną owację za walkę do końca.

Gospodarze po 13. gonitwie zapewnili sobie meczowe zwycięstwo... ale nie w pełni satysfakcjonujący rezultat. Przed biegami nominowanymi Betard Sparta przegrywała w dwumeczu różnicą czterech punktów, dlatego kwestia punktu bonusowego pozostawała wciąż otwarta. Już po 14. wyścigu było jednak jasne, że bonus do Wrocławia nie trafi. Artiom Łaguta jako ostatni minął linię mety, choć na ostatnich metrach był o centymetry od wyprzedzenia Kubery.

W ostatniej odsłonie Janowski pokazał, że na tę chwilę jest najskuteczniejszym, najszybszym i – po prostu – najlepszym żużlowcem w PGE Ekstralidze. Kapitan WTS-u w mistrzowski sposób przedarł się przez Grigorija Łagutę i Jarosława Hampela i jeszcze w trakcie biegu... pokazywał kibicom gesty, aby posłali żużlowcom jeszcze głośniejsze wsparcie.

Ostatecznie Betard Sparta wygrała 51:39, bonus trafił do Motoru Lublin, który wygrał pierwszy mecz 52:38.

Betard Sparta Wrocław - 51 pkt.
9. Tai Woffinden - 11 (3,3,1,1,3)
10. Daniel Bewley - 5+1 (1,2*,0,2)
11. Artiom Łaguta - 9+2 (2*,1*,3,3,0)
12. Gleb Czugunow - 10+2 (2*,2,2*,3,1)
13. Maciej Janowski - 13+1 (3,3,3,1*,3)
14. Michał Curzytek - 2 (2,0,0)
15. Przemysław Liszka - 1 (0,0,1)
16. Mateusz Panicz - 0 ()

Motor Lublin - 39 pkt.
1. Grigorij Łaguta - 11 (1,2,3,t,3,2)
2. Mark Karion - 0 (-,-,-,-,-)
3. Jarosław Hampel - 7 (0,3,2,2,0,0)
4. Krzysztof Buczkowski - 3+2 (2*,0,1*,-)
5. Mikkel Michelsen - 5 (1,1,1,-,2)
6. Wiktor Lampart - 6 (3,3,0,0)
7. Mateusz Cierniak - 1 (1,0,0)
8. Dominik Kubera - 6+3 (w,1*,2*,2,1*)

Bieg po biegu:
1. (63,98) Woffinden, Łaguta, Łaguta, Hampel - 5:1 - (5:1)
2. (64,51) Lampart, Curzytek, Cierniak, Liszka - 2:4 - (7:5)
3. (63,73) Janowski, Czugunow, Michelsen, Kubera (w) - 5:1 - (12:6)
4. (63,99) Lampart, Buczkowski, Bewley, Curzytek - 1:5 - (13:11)
5. (63,99) Hampel, Czugunow, Łaguta, Buczkowski - 3:3 - (16:14)
6. (63,24) Janowski, Łaguta, Kubera, Liszka - 3:3 - (19:17)
7. (62,88) Woffinden, Bewley, Michelsen, Cierniak - 5:1 - (24:18)
8. (63,13) Janowski, Hampel, Buczkowski, Curzytek - 3:3 - (27:21)
9. (63,25) Łaguta, Kubera, Woffinden, Bewley - 1:5 - (28:26)
10. (63,23) Łaguta, Czugunow, Michelsen, Lampart - 5:1 - (33:27)
11. (63,11) Czugunow, Hampel, Woffinden, Lampart - 4:2 - (37:29)
12. (62,37) Łaguta, Kubera, Liszka, Cierniak - 4:2 - (41:31)
13. (62,92) Łaguta, Bewley, Janowski, Hampel - 3:3 - (44:34)
14. (62,73) Woffinden, Michelsen, Kubera, Łaguta - 3:3 - (47:37)
15. Janowski, Łaguta, Czugunow, Hampel - 4:2 - (51:39)

Sędzia: Krzysztof Meyze

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie