Skandal we wrocławskiej prokuraturze, ale winnych brak

Marcin Rybak
fot. Karolina Misztal
Sąd Dyscyplinarny dla prokuratorów nie dał zgody na uchylenie immunitetu prokurator Justynie D. z Wrocławia. Nie można więc postawić jej zarzutów w śledztwie dotyczącym zamiatania pod dywan dwóch spraw dotyczących błędów lekarskich. Jedna z nich w efekcie uległa przedawnieniu. W drugiej dochodzenie zablokowano na lata. Obie sprawy prowadziła Justyna D. z Prokuratury Rejonowej Wrocław-Śródmieście.

Prokuratura Okręgowa w Legnicy chciała postawić jej zarzuty nadużycia uprawnień i poświadczania nieprawdy w dokumentach. Ale nie zgodził się Sąd Dyscyplinarny. - Nie znamy powodów tej decyzji. Zaskarżymy ją - mówi rzeczniczka legnickiej prokuratury Lilianna Łukasiewicz. Od decyzji Sądu Dyscyplinarnego można się odwołać do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego.
Przypomnijmy: w 2012 r. wyszło na jaw, że zginęły akta sprawy ginekologa prof. Andrzeja K. z kliniki Akademii Medycznej. Ofiarą błędu lekarskiego ma być Małgorzata Ossmann. W 2007 r. lekarze mieli zbyt późno rozpoznać, że zaczął się poród. Cesarskie cięcie dziecka już nie uratowało.

W 2009 r. Justyna D. poprosiła ekspertów o opinię. Dowrześnia 2012 r. wydawało się, że akta są w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Poznaniu. Ale nigdy do Poznania nie trafiły. Justyna D. - zapytana, gdzie są - zasłabła i trafiła do szpitala. Potem okazało się też, że korespondencja z Zakładem Medycyny Sądowej była sfałszowana.

Justyna D. nadzorowała też śledztwo w sprawie lekarskiego błędu w Klinice Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej Akademii Medycznej. O sprawie niewiele wiemy, poza tym, że akta, wysłane jakoby do ekspertów, zaginęły! Odtworzono je, ale śledztwo trzeba było umorzyć z powodu przedawnienia.

Legnicka prokuratura twierdzi, że ma dowody obciążające Justynę D. Ale Sąd Dyscyplinarny nie zgodził się z tezą, że te dowody wystarczą, by zarzucić Justynie D. przestępstwa. Jeśli opinię tę podtrzyma sąd wyższej instancji, śledztwo trzeba będzie umorzyć. A pytanie, kto tuszował sprawę błędów na Akademii Medycznej, nadal pozostanie otwarte.

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
da
a co wy się dziwicie przecież resortowe dzieci krzywdy sobie nie zrobią
A
Adam Hiczuk
Poprawiam "literówkę". Oczywiście u p. prokurator ZAWIERUSZYŁ SIĘ podstawowy materiał dowodowy.
Ciekawe jest również postanowienie SSR Justyny K.-P., na którym widnieje zarządzenie Wysokiego Sądu w brzmieniu: "ODPIS POSTANOWIENIA DORĘCZYĆ SKARŻĄCEJ Z POUCZENIEM, ŻE ZAŻALENIE NIE PRZYSŁUGUJE".
Wiem, że historia kołem się toczy, ale... czy w tzw. wymiarze sprawiedliwości musimy wracać do lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku?
A
Adam Hiczuk
Z-ca Prokuratora Rejonowego dla Wrocławia - Psiego Pola, Karolina S.-M. dotrzymuje kroku Justynie D. z prokuratury śródmiejskiej. Kłamie i mataczy. W jednej z nadzorowanych spraw przeciwko ortopedzie z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego wymieniona prokuratura nakazała naczelnikowi referatu kryminalnego - st. asp. T.P umorzyć śledztwo chociaż biedaczyna nie zdążył zapoznać się z zebranymi materiałami. Następnie u p. prokurator "zawieruszy się" podstawowy materiał dowodowy - płyta CD z prześwietlenia uszkodzonej ręki. Teraz prokurator Karolina S-M upier. (przepraszam - uparcie) twierdzi, że płytę wysłała do Zakładu Medycyny Sądowej w Szczecinie. Szkopuł w tym, że biegli sądowi ze Szczecina tej płyty nie widzieli i jeszcze wrednie napisali:"... to miało być widoczne na zdjęciu, którego nie ma w aktach sprawy". W zażaleniu na działania Z-cy Prokuratora Rejonowego dla Wrocławia Psiego Pola wymieniono szereg zastrzeżeń, ale... wydaje się że lepszy wynik można uzyskać kupując kilogram grochu i "ciepnąć" nim o ścianę... ludzkiej bezsilności lub prokuratorskiej arogancji.
Dwie skargi złożone w Prokuraturze Generalnej dowodzą, że prokuratorska wierchuszka ma sprawę w... No, nazwijmy to ... należną uwagą.
W tym przypadku rekord indolencji pobiła też rozpatrująca sprawę SSR Justyna K.-P. z Wydziału Karnego Sądu Rejonowego dla Wrocławia - Fabrycznej. Stwierdziła, że zarzuty na pracę prokurator Karoliny S.-M. stanowią jedynie... polemikę!
Z
Zebu
Czemu się nie dziwię? Niestety, mój kraj spsiał, skomuszał, zżera go korupcja. Wydaje się, że władzy to pasuje, albo może inaczej - nie jest w stanie nic zrobić, bo siedzi w g... po uszy. Czas na ulicę? A może wystarczy rozsądek przy urnach?
e
emerytka
pies pieskowi ogonka nie utnie , przecież te imunitety powinny być z chwilą jakiejkolwiek sprawy zawieszane a nie sąd ma o tym decydować, wszystkich prawników powinno się wyciąć w pień
S
Smerf
Te dwa środowiska od wieków się wspierają a środowisko prawnicze jest naj naj przegniłe i robaczywe ,adwokaci ,komornicy itd. to rodzinne fuchy tam wszyscy się znają ,tylko na sprawie robią cyrk za dużą kase a potem razem piją podobnie jak posłowie.
???
Czemu ich tam nie ma...!!!
m
marek
Oczywiście dla innych, nie dla siebie, żaden z nich ani słowa nie powiedział o odebraniu "immunitetów" dla siebie i kumpli - dalej będąc chclac i jeździc a potem jak w "Drogówce" - Woooon, ja jestem posłem,ch....a mi zrobisz". Ale nad karaniem pijanych współobywateli ojj to się będą pochylac i martwić na pokaz az się pocą

Prokurator będący przestepcą jak wymieniona pani w artykule, winien być natychmiast, wręcz prewencyjnie karany nawet po pojawieniu się samych poszlak, własnie dlatego, że wykonując ten zawód sprzeniewierzył się prawu a więc i kara winna byc 2x wyższa.

Rozgonić w piz...u cały ten sąd dyscyplinarny, zmienić ustawę, przywrócić nadzór nad prokuraturą żeby takich meneli moralnych jak ta z artykułu można było szybko i skutecznie osadzac w zakładach karnych o zaostrzonym rygorze na wieloletnie wyroki.
H
Hospody pomyłuj
Czy Justyna D. jak zasłabła, to trafiła do kliniki AM pod opiekę prof. Andrzeja K.?
z
zed
A co drodzy obywatele jakbyśmy sami sobie robili sądy ludowo-korporacyjne: Sąd kierowców orzeka czy można ukarać kierowcę kumpla? NIE! Sąd sąsiedzki musi wyrazić zgode na ukaranie sąsiada - kumpla. NIE! itd.... nóż się w kieszeni otwiera. Ta degeneratka powinna byc wyprowadzona w świetle kamer przez AT z workiem nagłowie i dostać 20 lat pierdla za "wytjątkowa szkodliwośc społeczną"
B
Bea
Nie porównuj tej sytuacji z pijaną kobietą za kółkiem i jej zbieżności nazwisk z radcą prawnym! Tu nie mam mowy o tak trywialnej pomyłce!
A każda osoba wykonująca zawód zaufania publicznego powinna jak najbardziej być prześwietlana, bo jak widać, na zaufanie niektórzy nie zasługują!
G
Gość
To jest nieprawdopodobne!!!! Rozumie , że teraz prokuratorzy poczują się bezkarnie. czy Pani Justyna. D dalej pracuje w prokuraturze? Jeśli tak to jakiej? Obowiązkiem prasy jest podawać taki einformacj ei nie odpuszczać!!!
B
BENU
Proszę mój wpis usunąć
X
XK23845
Ludzie , czy wyście już do reszty zgłupieli. Zapomnieliście w jakim kraju żyjecie! W prokuraturze miałby być ktoś winny? Przecież to niemożliwe! Owszem winni będą , ale internauci, którzy będą źle pisać na forach, o ofiarnie i ciężko pracujących pracownikach prokuratury. Uważajcie abyście się nie przekonali , o tym osobiście.
ł
łoś
Klika i to wszystko dzieje się publicznie na oczach całego społeczeństwa!
Dodaj ogłoszenie