Scorpions zagrali koncert w zajezdni (ZDJĘCIA)

Anna Jur
Deszcz nie wystraszył ośmiu tysięcy fanów rocka, którzy w piątkowy wieczór stawili się we wrocławskiej zajezdni przy Grabiszyńskiej na festiwalu "wROCK for Freedom: legendy rocka", by po raz ostatni posłuchać na żywo zespołu Scorpions. Niemiecka grupa już wcześniej zapowiadała, że po wrocławskim koncercie wybiera się na zasłużoną, artystyczną emeryturę.

Oczekujący na gwiazdę wieczoru bawili się przy muzyce zespołu Big Cyc i Macieja Maleńczuka z Psychodancing. Przed godz. 21 "Dzień dobry Wroclaw!" wykrzyczał wokalista Scorpions Klaus Meine, wbiegając z resztą zespołu na scenę. Show rozpoczął się mocnym rock'n'rollowym uderzeniem. Trzeba przyznać, nie zaglądając oczywiście nikomu w metryczkę, że członkowie Scorpions są nadal w rewelacyjnej formie.

"Send me an Agnel", rozpoczynające serię ballad, brzmiało już na ustach wszystkich. Klaus chętnie wystawiał mikrofon do śpiewającego tłumu ludzi. W dniu koncertu gitarzysta zespołu Rudolf Schenker obchodził 64. urodziny. Koledzy z zespołu zaśpiewali mu "Happy Birthday", a polska publiczność odbiła piłeczkę chóralnym "Sto lat!".

Rockowy żywioł osiągnął apogeum podczas solówek artystów. Perkusista James Kottak zaserwował kilkunastominutowy popis, zwieńczony szalonym rozlewaniem piwa oraz rzucaniem pałeczek. Po gitarowym solo gitarzysty Matthiasa Jabsa rozpoczął się finał występu. "Still Loving You", "Big City Nights" zakończyły oficjalnie koncert.

Na bis niemieccy rockmani zostawili oczywiście swój popisowy kawałek. W towarzystwie czarno-białych filmów z okresu powstania Solidarności zapaliły się komórki i zapalniczki. Cały tłum śpiewał wraz z zespołem "Wind of Change" - utwór, który stał się symbolem przemian politycznych w Europie Środkowej pod koniec lat 80. I w ten sposób, po czterech dekadach na scenie, niemiecki zespół przeszedł do historii. To było bardzo energetyczne pożegnanie.

Wideo

Komentarze 34

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin
Zajezdnia jest jak najbardziej idealnym miejscem do organizacji takich koncertów jak np.SCORPIONS:) Też byłem! I nie żałuję nawet całonocnego czekania na autobus na dworcu pks po koncercie! :)
M
MARRTINO
Ja też.Spełniło się jedno z moich najskrytszych marzeń:)
S
Sibro
Ale jak śpiewa ,przemyj uszy.a tak na marginesie ćpasz a nie masz głosu ? rozumiem twój żal.
S
Sibro
Jak zawsze znajdzie się ciężki idiota co nie lubi Prońki?
K
Kacha
Bardzo fajny był ten koncert, spokojny...., a dlatego był bo wczoraj były obchody Solidarności.....:-)Dziękujemy.....:-)
d
dawnofangry
chyba chodzi Ci o Holiday, jak nie to na setlist.fm maja setliste z wrocławia
k
kiler
zale
n
niewyspany
Tylko, że ja nie mieszkam przy głównej arterii, a na spokojnym, zielonym osiedlu, gdzie jedynym hałasem jest ten z koncertu, tak ciężko to zrozumieć. Nie potrzebuję wynosić się na wieś. Otwórz sobie mapę i trochę pogłówkuj.
k
kiler
to jak mowiłem na wieś, a nie do miasta
k
kiler
to trzeba było kupić mieszkanie np na Praczach odrzańskich,a nie przy głownej arterii i teraz narzekac.
n
niewyspany
Nie jest, mieszkańcy mają już dość hałasu i rozjeżdżonych przez uczestników spędu, trawników.
n
niewyspany
Nie mam zamiaru, kupowałem mieszkanie w mieście, z dala od rynku, od stadionu, właśnie po to żeby mieć spokój.
k
kiler
to z tego, że to jest idealne mniejsce dla uczczenia tamtych wydarzeń.
k
kiler
tam nie bedziesz miał koncertów
l
lololol
TA... ciekawe ile za bilet na koncert na stadionie! ze dwie stówki najtaniej. tak by zdarli z nas.
Dodaj ogłoszenie