Samochód spadł z urwiska pod Kamienną Górą (FILM)

TVN24/x-news
screen TVN24/x-news
Samochód, którym podróżowała trzyosobowa rodzina, wpadł w nocy w poślizg i wypadł z drogi w okolicach Kamiennej Góry. Auto spadło z kilkumetrowego urwiska i zatrzymało się na polu. Samochodem podróżowało dwoje dorosłych i ich 15-letni syn. Matka i chłopiec zostali przewiezieni do szpitala. Przyczyną wypadku były najprawdopodobniej fatalne warunki drogowe spowodowane marznącymi opadami śniegu z deszczem.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
M

Rozumiem że redaktor chciał podnieść rangę swojego artykułu ale przesadą jest nazywanie rowu urwiskiem.

k
karol

Mnie się zdarzyła śliska droga, zatrzymałem się na poboczu, kiedy wysiadałem wywróciłem się - droga była lodowiskiem. Gdybym jechał 10 km.godz. miałbym jak na zdjęciu.

k
karol

sprawą zajmie się sąd i fatalne warunki się nie wywiną od wyroku.

b
b

Samochód spadł z urwiska (w tytule) a to zwykły polski przydrożny rów.

l
l

nie nie nie, zadne fatalne warunki. to kierowca debil jechal za szybko.

K
Kermit

Tyle ze gdyby autor artykułu tak napisał, bez prawomocnej decyzji sadu, to by na 99% czekal go proces. Moze Wam buraczki sie wydaje, ze pisac w necie mozna wszystko bez konsekwencji, ale tak nie jest.

K
Kierowca

Jeżdżę od prawie 20 lat. Służbowo i prywatnie zjeździłem pół Europy różnymi samochodami. Od malucha po vany. Robiłem (również zimą) trasy po 900 km. Jeżdżę też zimą po górach. Jeździłem w śnieżyce, ulewy, wichury i w gęstej mgle.
I zapewniam Cię że w każdych warunkach da się jechać. Trzeba tylko zachować ostrożność i dostosować prędkość do warunków a czasem również zjechać na pobocze, zatrzymać się i przeczekać kilkadziesiąt minut.

H
Hej

Moze po prostu czasem zatrzymujesz auto i nie jedziesz? Bo huragan, bo sciana wody, bo oblodzenie... Ty decydujesz i ponosisz odpowiedzialnosc za decyzje, jesli zajmijesz miejsce za kierownica.

W
Warunki

No to teraz fatalne warunki mają przechlapane. Zarzut prokuratorski i inne przyjemności...

d
do warzywniaka po

buroki.
Zapewniem Cię drogi kierowco, że czasem przyczyna to warunki pogodowe.

Nagła zmiana temperatury, tzw z niemieckiego blitzeis jest nie sposób rozpoznać. Czasem na takim lodzie wypadniesz z drogi z prędkością 10km/h.

Sam jechałem podczas takiego zjawiska 10km/h i mnie prawie zrzuciło z drogi.

Dodatkowo wiatr, czasem zrywa duze pojazdy, busy, ciężarówki. I nie ważne czy jedzisz 150 czy 10 km/h wiatr Cię zrzuci i tyle.

Deszcze ulewy powodującę, że drogi zemieniąją się nurt rzeki, gdzie wycieraczki nie nadążają, mogę Cię podnieść (auto) i spłukać.

Mgły gęstę jak ściana. Gdzie może wszystko sie stać w łącznie z wybiegnięciem zwierzęcia.

Przyczyny są często przez warunki pogodowe.

Po prostu nigdy nie trafiłeś na tak złe, zapewne od pierdzenia w stołek Ci się pierdy przedostały do mózgu stąd masz posrane pomysły.

c
co nie

Przyczyną wypadku był brak umiejętności prowadzenia pojazdów przez kierowcę, a nie warunki.

K
Kierowca

"Przyczyną wypadku były najprawdopodobniej fatalne warunki drogowe spowodowane marznącymi opadami śniegu z deszczem"

Drogi autorze. Skoro uważasz że przyczyną wypadku była pogoda to mam nadzieję że nie posiadasz i nigdy nie będziesz posiadał prawa jazdy.
Jak doświadczony kierowca zapewniam Cię że przyczyną wypadku może być co najwyżej nie dostosowanie prędkości do warunków na drodze czyli do pogody a nie sama pogoda.

Dodaj ogłoszenie