Radomiak - Śląsk 1:1. Zwichrowane celowniki Śląska [WYNIK 18.09.2021]

Jakub Guder
Jakub Guder
11.09.2021 wroclawekstraklasaslask wroclaw legia warszawan/z erik expositogazeta wroclawskapawel relikowski / polska press
11.09.2021 wroclawekstraklasaslask wroclaw legia warszawan/z erik expositogazeta wroclawskapawel relikowski / polska press Pawel Relikowski / Polska Press
RADOMIAK RADOM - ŚLĄSK WROCŁAW 1:1. Śląsk Wrocław przyjechał do Radomia po trzy punkty, ale remis 1:1 nikogo nie krzywdzi.

Remis z beniaminkiem, czy to powód do wstydu? Niekoniecznie. Mecz z Radomiakiem łatwy nie był i mógł zakończyć się różnie. Dlatego trudno się obrażać na ten wynik.

Przede wszystkim niewdzięczne były warunki atmosferyczne. Właściwie przez cały mecz padało, a nasiąknięte boisko nie należało do najłatwiejszych. Po drugie - Jacek Magiera znów musiał majstrować w liniach defensywnych. Uraz, jakiego nabawił się Mark Tamas w meczu z Legią okazał się na tyle poważny, że w Radomiu go nie zobaczyliśmy. W normalnych okolicznościach pewnie w jego miejsce zagrałby Szymon Lewkot, lecz on wypadł za kartki. Dlatego tez od pierwszych minut oglądaliśmy Diogo Verdascę.

Pierwsza połowa była dość wyrównana, lecz mało mieliśmy celnych strzałów na bramkę, więc i widowisko było raczej kiepskie. Śląsk swoje jedyne w tej części celne uderzenie zamienił od razu na gola. Praszelik podał długą piłkę ze swojej połowy za plecy obrońców, tam wychodzącego daleko od bramki Majchrowicza ograł Erik Exposito, a potem wbił piłkę do do siatki, golkipera mając już daleko za plecami.

Gospodarze jednak szybko wyrównali, a gol strzelony przez ich kapitana Leandro, to z pewnością mocny kandydat do bramki sezonu. Brazylijczyk zatańczył nad piłkę w narożniku pola karnego, a potem huknął lewą noga w samo okienko! Przepiękne trafienie! Co prawda blisko był przy nim Victor Garcia, ale nie zdążył tego zablokować.

Radomiak w drugiej połowie utrzymał przewagę, jaką widać było pod koniec pierwszej części meczu. Częściej był pod bramką rywala, ale oprócz strzału z dystansu Kozaka w 58 min, trudno tu mówić o kanonadzie na bramkę Szromnika.

Za to dużo konkretniejszy był Śląsk, który jak tylko wychodził z własnej połowy, to właściwie zawsze sprawdzał umiejętności Filipa Majchrowicza. Ten tymczasem bronił jak w transie. Świetnie bronił strzały Mączyńskiego, Quintany czy Picha. Na dodatek w 70 min wyborną szansę zmarnował Pawłowski. Jak on tego nie trafił, skoro miał już bramkarza na ziemi...?!

- Cieszy mnie to, że skonstruowaliśmy kilka ciekawych, powtarzalnych akcji. Nie zabrakło nam determinacji i zaangażowania. Chcieliśmy trzy punkty, ale musimy doceniać ten jeden zdobyty na trudnym terenie - powiedział po meczu Jacek Magiera.

Radomiak Radom - Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)

Bramki:
0:1 Exposito 24’ (asysta: Praszelik)
1:1 Leandro 29’ (asysta: Kozak)

Radomiak: Majchrowicz - Jakubik, Rossi, Cichocki, Abramowicz - Leândro (82. Sokół), Nascimentol, Karwotl (74. Kaput), Machado (66. Radecki) - Angielski (74. Rondón), Kozak. Trener: Dariusz Banasik.

Śląsk: Szromnik - Pawłowskil (82. Iskra), Bejgerl (82. Poprawal), Golla, Verdasca, Víctor García - Pich, Mączyński, Schwarz (64. Makowski), Praszelik (64. Quintana) - Expósito. Trener: Jacek Magiera.

Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 4454

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie