Prokurator gubiła akta. Część spraw się przedawniała

    Prokurator gubiła akta. Część spraw się przedawniała

    Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Nieoficjalnie mówi się nawet o kilkudziesięciu sprawach, w których Małgorzata Ch. nie dopełniła swoich obowiązków/zdjęcie ilustracyjne

    Nieoficjalnie mówi się nawet o kilkudziesięciu sprawach, w których Małgorzata Ch. nie dopełniła swoich obowiązków/zdjęcie ilustracyjne ©Dariusz Gdesz

    Lista przewinień Małgorzaty Ch., śledczej z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, jest bardzo długa. Nieoficjalnie mówi się nawet o kilkudziesięciu sprawach, w których nie dopełniła swoich obowiązków. Co gorsze, przez te zaniedbania część tych spraw się przedawniała i winni nie zostali ukarani.
    Nieoficjalnie mówi się nawet o kilkudziesięciu sprawach, w których Małgorzata Ch. nie dopełniła swoich obowiązków/zdjęcie ilustracyjne

    Nieoficjalnie mówi się nawet o kilkudziesięciu sprawach, w których Małgorzata Ch. nie dopełniła swoich obowiązków/zdjęcie ilustracyjne ©Dariusz Gdesz

    Małgorzacie Ch. notorycznie bowiem ginęły akta, potem odnalezione cudem albo w jej szafie w pokoju w prokuraturze, albo w mieszkaniu prywatnym. Pani prokurator miała też fałszować dokumenty.

    - Śledztwo w tej sprawie prowadzimy już od czerwca 2011 roku - mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy. - W sierpniu skierowaliśmy do sądu dyscyplinarnego wniosek o uchylenie pani prokurator immunitetu, ponieważ mamy wystarczające dowody na to, by pociągnąć ją do odpowiedzialności karnej. Chcemy przedstawić jej zarzuty niedopełniania obowiązków służbowych oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach - dodaje rzecznik.

    Przeczytaj koniecznie: Zmarło dziecko, a prokurator tuszowała sprawę błędu profesora?

    Na czym miało polegać owo niedopełnienie obowiązków przez Małgorzatę Ch.? Liliana Łukasiewicz o szczegółach mówić nie chce. Tłumaczy tylko, że chodzi o niewykonywanie zleconych zadać lub brak nadzoru nad nimi. Nam udało się nieoficjalnie ustalić, że chodzi głównie o sprawy, w których potrzebna była pomoc prawna z zagranicy. Małgorzata Ch. była bowiem w Prokuraturze Okręgowej w Świdnicy specjalistką od obrotu międzynarodowego. Wiele z tych spraw to poważne postępowania. Jest wśród nich np. sprawa międzynarodowej grupy przestępczej, która fałszowała euroczeki.

    - Afera z panią prokurator zaczęła się już blisko trzy lata temu od jednej ze spraw, w której prokurator rejonowy nie mógł doczekać się bardzo ważnych dla śledztwa dokumentów z zagranicy, a tylko Małgorzata Ch. mogła te czynności wykonać - opowiada nam jeden z prokuratorów z okręgu świdnickiego.

    - Akta jego sprawy przez ponad rok nie wracały z okręgu. Z tego, co wiem, najpierw rozmawiał z samą Ch., ale ta ciągle wymyślała nowe powody i akt nie zwracała. Zaczął więc pisać oficjalne pisma do szefa. Kiedy o sprawie zrobiło się głośno, to do okręgu zaczęli zgłaszać się też inni prokuratorzy, którym pani Ch. albo akta zgubiła, albo nie wykonała zleconych przez nich czynności za granicą. Wyszło też na jaw, że kłamała i fałszowała dokumenty, by ukryć swoje zaniedbania. Kiedy zrobiło się wokół niej gorąco, poprosiła o przeniesienie w stan spoczynku i odeszła z prokuratury - dodaje nasz rozmówca.

    Liliana Łukasiewicz nie potwierdza, ale też nie zaprzecza tym rewelacjom. Tłumaczy, że o szczegółach śledztwa będzie mogła rozmawiać po decyzji sądu dyscyplinarnego o uchyleniu immunitetu pani prokurator. Przyznaje jedynie, że sprawa jest bardzo obszerna.

    - Nie znaleźliśmy dowodów na to, że mamy tu do czynienia z przyjmowaniem jakichkolwiek korzyści majątkowych przez prokurator Ch. - zastrzega Liliana Łukasiewicz. Ewa Ścierzyńska, rzecznika Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, o sprawie w piątek rozmawiać nie chciała i odesłała nas do Legnicy. Potwierdziła jedynie, że pani prokurator Ch. od ubiegłego roku w jednostce nie pracuje, bo przeszła w stan spoczynku. To rodzaj wcześniejszej emerytury, na którą prokuratorzy i sędziowie mogą przechodzić w wieku 55 lat, otrzymując 75 procent ostatniej pensji.

    To jednak nie uchroni Małgorzaty Ch. ani przed ewentualną odpowiedzialnością karną (za niedopełnienie obowiązków grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności), ani też dyscyplinarną (tu najsurowszą karą jest pozbawienie funkcji prokuratora i wszystkich uprawnień, jakie za tym stoją). Posiedzenie sądu dyscyplinarnego wyznaczono na 15 października.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Żadna rewelacja

    Robin z Hub (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 5

    Większośc prokuratowów prowadzi postępowania w sposób "dziwny". Wszyscy o tym wiedzą. Nie lepsze są sądy. Tak że powstało już powiedzenie że "niezbadane są wyroki boskie ... i sądów". Złośliwcy...rozwiń całość

    Większośc prokuratowów prowadzi postępowania w sposób "dziwny". Wszyscy o tym wiedzą. Nie lepsze są sądy. Tak że powstało już powiedzenie że "niezbadane są wyroki boskie ... i sądów". Złośliwcy twierdzą że to z powodu kieszenie jakie mają w togach.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Takiej samy miary jest tzw dyr "specjalista" wydz.prawnego U.M. Wrocław

    bawole okoko (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 6

    kiedy wykryto fałszerstwo przez Magnolie wyceny gruntów gminnych i znacznie zawyżono je wówczas ten "specjalista"dyr tegoż wydziały oswidczył publicznie dla gazety że sąd owszem wyrok przysłał ale...rozwiń całość

    kiedy wykryto fałszerstwo przez Magnolie wyceny gruntów gminnych i znacznie zawyżono je wówczas ten "specjalista"dyr tegoż wydziały oswidczył publicznie dla gazety że sąd owszem wyrok przysłał ale nic nie napisał a "specjalista ten pnoć ponadwszchmiar znający prawo radca prawny" nie zaeragowla na pismo sąowe i tym samym wyrok sie uprawomocnił, a mieszkańcy płacą zawyżone podatki od gruntów na mocy tej fałszywej wyceny. Takie banialuki to nie nam opwoiadac bo to jest ochrona prze odpowiedzialnościa karna wyceniającej Antoniny.A, i aby mieszkańcom dosolic jak najawięcej. To zmowa kruczków prawnych.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Można śmiechnąć z pęku

    , (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 4

    "- Kiedy zrobiło się wokół niej gorąco, poprosiła o przeniesienie w stan spoczynku i odeszła z prokuratury - "

    A może ją po prostu cip..a już za bardzo bolała ?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    I jak sądzicie?

    Alfonso (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 8

    Czy znowu będziemy mieli do czynienia ze starym powiedzeniem, że k..wa k..rwie łba nie urwie?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    :)

    Jacques Zderzak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    Ależ oczywiście że tak :) Ja z kolei mówię w takiej sytuacji "winda windzie liny nie przegryzie".

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo