Premier: Znieście opłaty za parkowanie! Wrocław nie słucha

Marcin Rybak
Pawel Relikowski / Polska Press Grupa
- Podczas rozmowy z samorządowcami poruszane były różne tematy m. in. miejsc parkingowych w miastach. Apelujemy do samorządowców, żeby rezygnowali ze wszystkich tych opłat, które zwiększają prawdopodobieństwo przenoszenia koronawirusa z jedną na drugą osobę. Przyciskanie klawiszów, czy naciskanie różnego rodzaju przycisków, chociażby przy przejściach dla pieszych, dzisiaj powinno zostać wyłączone. Apeluję do samorządowców: jesteście za to również współodpowiedzialni - prosił w środę premier Mateusz Morawiecki. Wrocław nie posłuchał. Z opłat rezygnować nie zamierza.

O zawieszenie opłat w strefie miejskiego parkowania od początku epidemii apelują do prezydenta Wrocławia mieszkańcy. Przekonują, że dzięki temu jeszcze mniej osób korzystałoby z komunikacji miejskiej, a więc ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa byłoby mniejsze. Teraz do tych apeli dołączył premier Mateusz Morawiecki - jego prośba o zawieszenie opłat wiąże się głównie z tym, że aby zapłacić za parkowanie trzeba skorzystać z klawiatury w parkomacie. Klawiatury, której dotykają setki osób.

W swoim wtorkowym wieczornym wystąpieniu internetowym Jacek Sutryk odniósł się niemal do wszystkich obostrzeń ogłoszonych przez premiera. Wątek opłat za parkowanie chyba jako jedyny pominął. Teraz za prezydenta decyzji o utrzymaniu opłat za parkowanie broni jego rzecznik, Przemysław Gałecki.

- Firma obsługująca strefę płatnego parkowania, aby maksymalnie zadbać o bezpieczeństwo wrocławian, dezynfekuje klawiatury parkometrów – mówi dziś Gałecki.- Widzimy także, że w trakcie trwania epidemii koronawirusa znacznie zmniejszyła się liczba kierowców korzystających z płatnych miejsc parkingowych. Stąd nie widzimy potrzeby wyłączania systemu.

Gałecki dodaje, że już wcześniej miasto wyłączyło z płatnej strefy miejsca parkingowe przy klinice przy ul. Chałubińskiego - by mogli korzystać z nich lekarze i pielęgniarki. Na parkingach park&ride podniesiono też szlabany - by z nich korzystać nie trzeba mieć aktywnej karty UrbanCard.

Poza tym – dodaje - miasto wykonuje też inne prace prace, żeby poprawić bezpieczeństwo sanitarne. Zdezynfekowano żłobki, dezynfekowane są szkoły i przedszkola, trwają dezynfekcje w komunalnych kamienicach. Jest akcja mycia i odkażania wiat przystankowych i ławek. Będą nowe kosze na śmieci.

A miejska spółka Ekosystem poprosiła firmy sprzątające miasto, by dezynfekowały przyciski na przejściach dla pieszych. O te przyciski pytaliśmy w Zarządzie Dróg i Utrzymania Miasta na początku epidemii. W tym czasie, w którym w MPK decydowano o wyłączeniu przycisków, sygnalizujących kierowcy potrzebę otwarcia drzwi na przystanku. Rzeczniczka Ewa Mazur odpowiedziała nam wówczas, że przycisk można włączyć łokciem, ramieniem „lub czymkolwiek innym niż palcem czy dłonią”. Bo żeby wyłączyć te przyciski trzeba byłoby przebudować sygnalizację i napisać nowe programy sterujące.

Dodajmy, że przy okazji nowych zaostrzonych przepisów sanitarnych wprowadzono – na przykład na stacjach benzynowych obowiązek dezynfekowania dystrybutorów i klawiatur urządzeń do płacenia kartą po skorzystaniu z nich przez każdego klienta.

Dlaczego Wrocław nie zniesie opłat za parkowanie?

Tak na pytanie naszego Czytelnika odpowiadał prezydent Jacek Sutryk

To ważne, zobacz!

Wideo

Dodaj ogłoszenie