Pokonali Odrę kajakiem. Teraz zmierzą się z Bałtykiem

Agata Wojciechowska
Wydoływa to cannoe, które wraz z Łukaszem Montygierdem-Łoybą przebyło przez parę lat wiele kilometrów. Wrocławianin zorganizował w 2011 roku wyprawę "Z nurtem Odry". Wówczas z czteroletnim synem Rysiem i 10-letnim kotem Amorem popłynęli wzdłuż Odry z Wrocławia do Dziwnowa. Wyprawa zajęła im 16 dni. Rok później wrocławianin "posmakował" otwartego morzą przy próbie dotarcia z Kołobrzegu na Bornholm. W tym samym roku udało się Łukaszowi Montygierdowi - Łoybie pokonać prąd Odry i dotrzeć z Wrocławia do czeskiego Bohumina. Teraz wrocławianin chce wrócić nad Bałtyk.

Skąd pomysł, by w tym roku pokonać zachodnią część Bałtyku od Świnoujścia do Gdańska? - Przeglądając atlas, mój 10-letni teraz syn Rysio zadał pytanie o bałtyckie foki. To mnie zainspirowało - mówi wrocławianin. - To pytanie uświadomiło mi także jak niewiele wiem o Bałtyku i żyjących w nim zwierzętach. Do tej pory foka kojarzyła mi się raczej z Arktyką.

Pan Łukasz przyznaje, że zapewne większość ludzi włączyłoby Wikipedię czy Google'a i przeczytało tam o żyjących w naszym morzu zwierzętach. Jednak on sam jest zdania, że najlepiej będzie sprawdzić wszystko samemu. Dlatego też przygotowuje kolejną wyprawę.

Tak powstał projekt podróżniczo - fotograficzny "Zobaczyć fokę". Głównym celem wyprawy jest pokazanie unikatowego piękna naszego morza i... zachęcenie, nie tylko wrocławian, do aktywnego spędzania czasu w wakacje. Podróżnicy planują ruszyć 11 czerwca z plaży w Dziwnowie. Dopłynięcie do Gdańska powinno im zająć około czternastu dni. Noclegi zaplanowano w namiotach na plaży.

- Na razie najważniejsze jest dla nas zdobycie lub wypożyczenie kajaków morskich w okolicach Świnoujścia lub Dziwnowa - wyjaśnia pan Łukasz. - Będziemy także wdzięczni za prowiant dla wyprawy. Przede wszystkim zależałoby nam na konserwach, świeżej wodzie, karmie dla kota, suszonych owocach i innych przysmakach. Potrzebujemy także informacji o miejscach, w których możemy spotkać foki - dodaje.

W wyprawie będą uczestniczyć: 34-letni wrocławianin Łukasz Montygierd-Łoyba - kapitan Wydoływy, jego 10-letni syn Ryszard - obserwator fok i opiekun kota pokładowego, roczna Aurora - kot okrętowy, strażniczka prowiantu, następczyni poprzednika Amora i 40-letni Przemysław Nowak - kapitan drugiej jednostki i nawigator.

Relacja o spływie Odrą do Bałtyku w ramach projektu "Z nurtem Odry" na Festiwalu Podróżników, który odbywał się we Wrocławiu w lutym 2012

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tragedia.
Ja jak chcę popływać kajakiem to najpierw pracuję a potem idę go sobie kupić jak resztę sprzętu nieroby jedne !!!
g
gość
...kiedy ekipie skończyły się konserwy na ostatniej wyprawie :D
g
gość
Dwa razy. Pierwszy raz w Mielnie, drugi raz w Niechorzu. W Niechorzu, łapałem także krewetki. Wczesniej nie miałem pojęcia, że takie stworzenia w naszym morzu żyją :)
J
J.P
MOZE BYC SUCHY CHLEB
M
Mirka
Kolejny przykład organizowania sobie wakacji za darmochę. Mógłby poczytać w Wikipedii, ale woli zobaczyć na własne oczy, więc dobrzy ludzie dawajcie kajaki, konserwy, suszone owoce i inne przysmaki... Brawo?! Szacunek?! Za to, że facet chce mieć wycieczkę za darmo? Studenciaki wymyślą, że chcą zobaczyć Afrykę i szukają sponsora, bo robią "niezwykłą wyprawę". Jakaś inna kura domowa zamarzy o Grenlandii - ludzie dawajcie śpiwory, suchary i pieniądze, a o babie szybko piszcie reportaż do gazety! Ja na swoje wakacje muszę ciężko pracować i nie przyjdzie mi do głowy organizować "Wyprawę Łeba", bo chcę pooglądać mewy, ani nie wyobrażam sobie, żeby prosić ludzi o konserwy. Żenujące..
a
adi
brawa i wyrazy szacunku!
t
taa
faktycznie, Ryszard bardzo się postarzał w ciągu ostatnich 3 lat.
m
mara
I co sie stalo z kotem Amorem? Czyzby nie przezyl ktorejs wyprawy?
c
cudem
Rysio miał w 2011 roku 4 lata, a teraz ma 10?
Dodaj ogłoszenie