Pod Wrocławiem wyrosło wzgórze odpadów. Norma przekroczona 65-krotnie! Kto zrobi z tym porządek?

nsz
Na podstawie art. 26 ustawy o odpadach posiadacz odpadów jest zobowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania.
Na podstawie art. 26 ustawy o odpadach posiadacz odpadów jest zobowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania. Edward Malaga
Udostępnij:
W podwrocławskich Siechnicach rośnie kolejne wzgórze, usypane z… odpadów pochodzących z budów. Jedna z dopuszczalnych norm, według kontroli zleconej przez gminę, została tu przekroczona 65-krotnie. Właściciele firm próbują walczyć z, ich zdaniem, nielegalną zwózką.

Działki państwa B., których dotyczy problem, są przeznaczone pod budowę hal magazynowych. Na początku wszystko wskazywało, że teren faktycznie stał się placem budowy. Kiedy zaś zaczęło tam rosnąć wzgórze, stało się jasne, że raczej nic poza nim w tym miejscu nie powstanie.

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ:

Na podstawie art. 26 ustawy o odpadach posiadacz odpadów jest zobowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania.

Pod Wrocławiem wyrosło wzgórze odpadów. Norma przekroczona 6...

Codziennie w stronę ul. Zachodniej, drogą nr 94 kursuje kilkanaście, nawet kilkadziesiąt ciężarówek, które na teren „budowy” zwożą odpady pochodzące od deweloperów, budujących we Wrocławiu osiedla. Po kontroli zleconej przez gminę, okazało się, że norma mówiąca o ilości ziemi, która może być składowana na danym terenie, została tu przekroczona 65-krotnie.

- Droga 94 jest regularnie rozjeżdżana przez ciężarówki, a za jej łatanie płacą podatnicy - stwierdza Edward Malaga, właściciel firmy Sped. Problem ma jednak nie tylko wymiar lokalny, gdyż niedaleko nowej hałdy zlokalizowane są tereny wodonośne dla ujęć Wrocławia. - Ochrona środowiska zdaje się być w Siechnicach modnym, ale pustym frazesem – ocenia Malaga.

Zobacz na filmie:

Pan Edward i kilka innych osób borykają się z brudem. - Ulica nie ma żadnego odwodnienia. Kiedy opady są duże, toniemy w błocie – mówi, dostarczając na dowód nagrania i zdjęcia. Moje ogrodzenie wzdłuż ulicy ocieka błotem, a ogromne ilości kurzu osiadają na całym budynku i okolicy. Traci na tym nasz wizerunek – dodaje.

Warto zaznaczyć, że przy drodze nie ma także chodnika. Niektóre firmy z ul. Zachodniej mają trudność z zatrudnieniem pracowników, ponieważ ciężko do nich dojść z przystanku autobusowego czy dojechać rowerem. Obecni pracownicy, zatrudnieni od dłuższego czasu, z tego samego powodu myślą o zrezygnowaniu z pracy.

40-tonowe wywrotki zrzucające odpady na działkach, wyjeżdżając z terenu, wywożą brud na ul. Zachodnią, która jest w coraz gorszym stanie. Do tego część DK94 jest w tym miejscu rozjeżdżana, a pokrywająca ją ziemia stwarza zagrożenie dla kierowców. - Za łatanie drogi płacą wszyscy podatnicy – zauważa pan Edward.

W związku z tym, że wielotonowe pojazdy permanentnie przekraczają prędkość, przedsiębiorca złożył kilka wezwań do zaprzestania naruszeń prawa własności. W swojej sprawie pisał także do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, a nawet do policji. Wszystkie instytucje odsyłały go… od gminy.

„Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego informuje, że może działać w ramach ściśle określonych kompetencji określonych ustawą […] Ulica Zachodnia stanowi drogę gminną. […] Zarządcą drogi gminnej jest burmistrz” – czytamy w odpowiedzi PINB.

- Z dotychczasowych ustaleń przeprowadzonych przez inspektorów WIOŚ wynika, że osobą odpowiedzialną za zwożenie i składowanie odpadów ziemnych jest osoba fizyczna – informuje Beata Merenda, rzecznik prasowa WIOŚ. - Osoba ta nie jest przedsiębiorcą, nie prowadzi działalności gospodarczej i nie jest podmiotem korzystającym ze środowiska. To powoduje, że działania zmierzające do wyjaśnienia sprawy prowadzone są przez Urząd Miasta Siechnice.

Rada gminy skierowała petycje Edwarda Malagi do burmistrza Siechnic odrzucając jednocześnie skargi na działalność urzędu uznając je za bezpodstawne. Od tej pory prośby i petycje grzęzną w urzędzie, który owszem, wystosował w sprawie sytuacji przy ul. Zachodniej kilka wniosków o kontrole i zapytań do WIOŚ i PINB. Potwierdza w nich problem bezpieczeństwa kierowców na drodze nr 94 oraz wywózki ogromnej ilości ziemi na teren opatrzony tabliczką informującą o budowie hal.

Rada gminy obecnie odrzuca skargi pana Edwarda, twierdząc, że do sprawy nie wniósł żadnych nowych argumentów. A wzgórze za hałdą siechnicką wciąż rośnie. - Większość betonu, opon i cegieł, które widoczne są na zdjęciach została ukryta – twierdzi pan Edward. - Nieopodal wysypiska znajdują się tereny wodonośne dla ujęć miasta Wrocławia. Co, jeśli wywożone na działkę odpady mają wpływ na jakość wody lub uciskają glebę, ograniczając ilość wód podziemnych? - zastanawia się przedsiębiorca, który w tej sprawie napisał także do MPWiK.

„Pył brudzi wszystko dookoła w tym nasze prywatne samochody jak i budynki oraz mienie firm, w których pracujemy. Niszcząc je generuje dodatkowe koszty z tytułu czyszczenia. Wstydzimy się, że pracujemy w Siechnicach w miejscu, w którym nie są zachowane podstawowe normy środowiskowe w tym czystość i w którym Burmistrz lekceważy naszą sytuację” – czytamy w najnowszej petycji do burmistrza Siechnic, pod którą podpisało się 60 osób i 12 firm.

Jak dotąd petycja pozostaje bez odpowiedzi, choć na tę odpowiedź burmistrz ma jeszcze czas. Rzecznik prasowa WIOŚ infromuje jednak. - Na podstawie art. 26 ustawy o odpadach posiadacz odpadów jest zobowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania. W związku z powyższym, Burmistrz Siechnic wydał decyzję nakazującą ich usunięcie.

Jednak kiedy odpady zostaną sprzątnięte, jeszcze nie wiemy.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czarli Czan
5 września, 22:30, Gość:

Siechnice. Tu mieszka pewna bruneteczka lat 28 , z którą zdradza swoją żonę z dwójką dzieci pewien bankowiec, lat 46 z Wrocławia....Szkoda tych dzieciaków.

Jaki bank reprezentuje ten zacny gentelmen ?

G
Gość
5 września, 16:46, Gość:

Jak zwykle, jak jest przewał to w Siechnicy. Miałem nieprzyjemność pracować kiedyś w Urzędzie Gminy Siechnica. Takiego bałaganu, zwykłej głupoty w żadnym innym urzędzie nie uświadczysz.

Jaki pan, taki kram

G
Gość
A gdzie jest wójt gminy ze swoimi wysokopłatnymi służbami. To on odpowiada za ten stan. Obszar jego działania i odpowiedzialności.
G
Gość
5 września, 14:55, Gość:

"...wożą odpady pochodzące od deweloperów, budujących we Wrocławiu osiedla."

I sprawa jasna. Nikt tego nie rozwiąże, bo nikt nie chce rozwiązać. "Współpraca" z deweloperami przynosi za dużo korzyści, żeby się im narażać.

Eee tam. Deweloper za moim oknem buduje górkę na swojej działce.

G
Gość
5 września, 22:30, Gość:

Siechnice. Tu mieszka pewna bruneteczka lat 28 , z którą zdradza swoją żonę z dwójką dzieci pewien bankowiec, lat 46 z Wrocławia....Szkoda tych dzieciaków.

Jak ktoś nie ma swojego życia prywatnego to zagląda pod kołdrę sąsiada. Tfu brzydzę się.

G
Gość
Siechnice. Tu mieszka pewna bruneteczka lat 28 , z którą zdradza swoją żonę z dwójką dzieci pewien bankowiec, lat 46 z Wrocławia....Szkoda tych dzieciaków.
B
Byr
Nie spalarniom śmieci ! No to może niech każdy we własnym zakresie utylizuje, zakopuje w ogródku czy coś tam ;-)
G
Gość
"...wożą odpady pochodzące od deweloperów, budujących we Wrocławiu osiedla."

I sprawa jasna. Nikt tego nie rozwiąże, bo nikt nie chce rozwiązać. "Współpraca" z deweloperami przynosi za dużo korzyści, żeby się im narażać.
Dodaj ogłoszenie