Pływacy protestują przeciw decyzji premiera - nie zamykajcie basenów!

Jakub Guder
Jakub Guder
28.02.2017 wroclawnowy basen przy ulicy wejherowskiej gotowy wejherowska basen kryty plywalnia world games wordjanusz wójtowicz / polska press grupagazeta wroclawska Janusz WóJtowicz / Polska Press Grupa
Zgodnie z nowymi wytycznymi rządu od soboty zamknięte zostaną wszystkie baseny i parki wodne. To spotkało się z silnym protestem środowiska pływackiego.

Baseny zostają zamknięte, chociaż w halach sportowych nadal będą organizowane zawody sportowe oraz lekcje wychowania fizycznego. Co prawda na meczach siatkówki, czy koszykówki nie będzie kibiców, ale koronawirus i tak szerzył się tam ostatnio wśród zawodników i zawodniczek. Przypomnijmy, że z powodu zakażać koronawirusem w kwarantannie w ostatnich dniach przebywał koszykarski Śląsk i siatkarki #VolleyWrocław.

W internecie błyskawicznie odżyło hasło #uwolnicplywanie, które promowano już podczas pierwszego lockdownu. Na Facebooku powstało wydarzenie "Protest środowiska pływackiego", które już zebrało blisko 4 tys. osób. Po internetową petycją o godz. 13 podpisanych było 8,5 tys. osób. Jednym z inicjatorów tej akcji jest Maciej Wdowiarski, trener pływania z Nowego Dworu Mazowieckiego.

- Nasza dyscyplina jest w tym momencie bardzo poszkodowana. Martwimy się. Te rozwiązania bardzo nas krzywdzą, bo bezpieczniej jest na basenie niż w hali sportowej. To jest nasza praca zarobkowa. Jak mam zawodnikom w przeddzień startu powiedzieć, że pływalnia będzie zamknięta? Bez pracy zostają trenerzy pływania, kłopoty będą mieli właściciele szkółek, bo musieli najczęściej już wcześniej zarezerwować tory. To nie jest fair - mówi Wdowiarski.

Jak mówi - w środowisku "głowy są gorące", ale żadnych pikiet w obecnej sytuacji nie będzie. - Działamy na wielu frontach. Mam nadzieję, że wkrótce dołączą do nas chociażby zawodnicy naszej kadry - dodaje.

Z decyzją rządu nie zgadza się m.in. wrocławska Szkoła Pływania Fala, która działa na Nowym Dworze.
"Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, dla których zamyka się baseny i obiekty sportowe. Z powodu braku wiedzy i błędnych założeń podejmuje się złe decyzje, które mają negatywny wpływ na funkcjonowanie branży rekreacyjno–sportowej" - napisała szkoła w specjalnym oświadczeniu. "Światowa Organizacja Zdrowia (WHO, 2020) sugeruje, że nie ma ryzyka przeniesienia COVID-19 w basenach, które zachowują odpowiednie procedury dezynfekcji i minimalny poziom wolnego chloru (...). COVID-19 ma niską trwałość w wodzie, z niewielką lub żadną szansą na wywołanie infekcji w wodzie basenowej, ponieważ jest niezwykle podatny na Chlor, Ozon i bakteriobójcze napromienianie ultrafioletowe" - czytamy dalej.

Do akcji dołączają już byli i obecni pływacy.
"Kochani, dostaję od Was mnóstwo wiadomości i próśb o ponowną walkę o polskie pływanie. Mnie także zaskoczyła wiadomość o zamknięciu pływalni, tym bardziej, ze przecież w wodzie jest chlor, dzięki czemu jest to miejsce bezpieczniejsze od innych. Jednocześnie zdaję sobie sprawę z obecnej sytuacji, dlatego gdy tylko usłyszałam podczas konferencji o zamknięciu pływalni poczyniłam już pierwsze kroki dla naszego pływackiego świata. Nic nie mogę obiecać poza tym, że będę mocno walczyła" - napisała na jednym z portali społecznościowych Otylia Jędrzejczak.

Duże problemy mieli organizatorzy Memoriału Marka Petrusewicza, który dziś i w sobotę miał być rozgrywany w pływalni przy Wejherowskiej. Na kilkanaście godzin przed startem musieli całkowicie zmienić harmonogram imprezy, by wszystkie wyścigi zmieścić jednego dnia - w piątek. Tym sposobem od 7 rano rozpoczęły się eliminacje, a finały zapowiedziano na godz. 20.

Zamknięcie basenów to olbrzymi cios również dla zawodowego pływania i sportowców, którzy przygotowują się do startów w zawodach, a w dłużej perspektywie do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Tokio. Pozbawia ich jakichkolwiek możliwości treningów.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adam

Ludzie czas wyjść na ulice dosć tego koronaterroryzmu Czaś zrobić porządny majdan

N
Nerilka

Nie ma przypadku zarażenia na basenie, klientów w sklepie, pasażerów w autobusie miejskim, w kinie, bo nie da się tego zidentyfikować. Gdybym odpukać złapała tego wirusa, to skąd mam wiedzieć gdzie jeśli byłam w kilku miejscach. Można jakoś zidentyfikować zarażenia w zakładach pracy, klasach bo tam są zidentyfikowane osoby.

Może rzeczywiście dało by się otworzyć basen, siłownię z jakąś minimalną liczbą osób, ale nie można stwierdzić że nikt się na terenie basenu nie zaraża.

G
Gość

Baseny zamykają, a korty tenisowe w halach mogą działać.

Dodaj ogłoszenie