Piłka nożna: Zagłębie szykuje się do walki z Cracovią

Paweł Kucharski, J.Ż.
Wiosną w Lubinie był remis 0:0. Na pierwszym planie Mouhamadou Traore i Paweł Sasin
Wiosną w Lubinie był remis 0:0. Na pierwszym planie Mouhamadou Traore i Paweł Sasin Fot. Piotr Krzyżanowski
Udostępnij:
- W tym meczu nie chodzi o styl, tylko o punkty - zapowiada trener Marek Bajor. W sobotę 2 października (godz. 18) jego podopieczni zmierzą się na własnym boisku z Cracovią. Będzie to spotkanie z kategorii tych, które lubinianie wygrać muszą. Łatwo nie będzie, bo choć rywale zajmują ostatnie miejsce w tabeli, to nastroje w ekipie Pasów po zwycięstwie z Arką Gdynią są bardzo dobre.

Aż sześć kolejek musieli czekać kibice Cracovii na zwycięstwo swoich ulubieńców. Nastąpiło ono w najlepszym momencie, bo na otwarcie nowego stadionu. W Krakowie, przynajmniej w tej części, która kibicuje Pasom, wszyscy odetchnęli z ulgą. Kto wie, czy w przypadku porażki z Arką, w meczu z Zagłębiem Cracovii nie poprowadziłby inny szkoleniowiec. Rafał Ulatowski uratował swoją posadę, a sobotni pojedynek na Dialog Arenie będzie miał dla niego szczególne znaczenie.

Trener gości przez dwa lata pracował w Zagłębiu. W sezonie 2006/2007 jako asystent Czesława Michniewicza mógł cieszyć się z mistrzostwa Polski. Rok później, już jako pierwszy trener, poprowadził Miedziowych do piątego miejsca w tabeli i półfinału Pucharu Polski.

- W tym klubie po raz pierwszy dano mi prawdziwą szansę. Do Lubina przyjeżdżam z sentymentem. Mam tam dom. Głównie ze względów logistycznych. Moja żona pochodzi z Islandii, a z Lubina do berlińskiego lotniska jest 2,5 godziny jazdy samochodem - tłumaczy Ulatowski.

Na boisku nie będzie jednak sentymentów. - W mojej sytuacji każdy mecz jest meczem podwyższonego ryzyka. Chciałbym, byśmy kontynuowali zwycięską passę - dodaje. Cracovia zagra niemal w najsilniejszym składzie. Kontuzje wykluczają z gry jedynie Mariusza Sachę i Pawła Sasina.
Na problemy z kadrą meczową nie może narzekać również trener Marek Bajor. Do rywalizacji z Cracovią gotów będzie nawet Kamil Wilczek, u którego po meczu z Jagiellonią (0:2) podejrzewano złamanie nosa. Na szczęście uraz piłkarza Miedziowych okazał się mniej groźny.

- Możemy teraz gdybać, co by było, gdyby sędzia nie pokazał drugiej żółtej kartki Coscie Nhamoinesu. To zdarzenie zachwiało naszą koncepcją gry - wraca pamięcią do meczu w Białymstoku trener Bajor.
Jego podopieczni za wszelką cenę chcą się zrehabilitować.

- Na pewno będziemy grać bardziej ofensywnie niż w Białymstoku, ale jednocześnie musimy być ostrożni i nie narażać się na kontry rywali. Jeśli każdy z naszych piłkarzy będzie indywidualnie prezentował się lepiej, to przełoży się to na grę całego zespołu - przewiduje szkoleniowiec lubinian. Ewentualne punkty wywalczone kosztem Cracovii pozwolą nie tylko odskoczyć w tabeli rywalom na siedem oczek, ale także w spokoju przepracować dwa tygodnie przerwy w rozgrywkach na mecze reprezentacji.

Relacja na żywo z meczu Zagłębia z Cracovią na naszej stronie internetowej - zapraszamy serdecznie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie