Piłka nożna: Śląsk musi pokonać drugoligowy Świt Nowy Dwór

Mariusz Wiśniewski
Wiele wskazuje, że meczami ze Świtem i Koroną Ryszard Tarasiewicz pożegna się ze Śląskiem
Wiele wskazuje, że meczami ze Świtem i Koroną Ryszard Tarasiewicz pożegna się ze Śląskiem Krzysztof Szymczak
Właściwie nie ma o czym mówić - Śląsk musi dzisiaj pewnie pokonać drugoligowy Świt Nowy Dwór, aby choć trochę zmazać złe wrażenie z ostatnich występów. Kolejna porażka i to z takim rywalem, z całym szacunkiem dla Świtu, byłaby dopełnieniem dramatu zespołu Ryszarda Tarasiewicza.

Wygrana wcale Śląskowi nie musi przyjść łatwo. I nie przemawiają za tym tylko ostatnie cztery porażki w lidze, ale również występy wrocławian w poprzednich latach w Pucharze Polski. Wspomnieć wystarczy porażkę rok temu z Dolcanem Ząbki, a wcześniej z Nielbą Wągrowiec.

Doszło do tego, że złośliwi kibice Śląska wyszli z propozycją, aby działacze wycofali zespół z Pucharu Polski. W ten sposób klub zaoszczędziłby pieniądze i nie kompromitował się w konfrontacjach z zespołami z niższych lig.

Śląsk Wrocław nie może sobie pozwolić na kolejną kompromitację i odpadnięcie z Pucharu już w pierwszej rundzie

- Może popełniłem jakieś błędy wcześniej, bo wierzyłem, że zawodnicy wracający po urazie, czy tacy, którym brakowało rytmu meczowego, mają jednak na tyle umiejętności, aby sobie poradzić w tej fazie Pucharu z przeciwnikami teoretycznie słabszymi. Teraz wystawimy zespół, który po meczu z Widzewem będzie w najlepszej dyspozycji fizycznej. Pod tym względem będziemy musieli dorównać Świtowi, bo o umiejętnościach obu zespołów nie ma co rozmawiać - zapowiadał jeszcze przed spotkaniem w Łodzi trener Tarasiewicz.

Tym razem musi być inaczej. Piątej porażki z rzędu (Legia Warszawa 0:1, Lechia Gdańsk 0:2, Lech Poznań 1:2 i Widzew Łódź 2:5) i to z zespołem z drugiej ligi nawet Ryszard Tarasiewicz nie mógłby już wytłumaczyć. Poza tym przed sezonem właściciele klubu z Oporowskiej jako jedno z zadań dla drużyny postawili zajście jak najdalej w Pucharze Polski. Nikt nie mówił o zdobyciu trofeum czy występie w finale, ale przesłanie jest jasne - Śląsk Wrocław nie może sobie pozwolić na kolejną kompromitację i odpadnięcie z Pucharu już w pierwszej rundzie.

W kadrze wrocławskiego zespołu na pojedynek ze Świtem, a tym samym z Koroną, bo po meczu w Nowym Dworze Śląsk nie wraca do Wrocławia, ale pojedzie w kierunku Kielc, gdzie w piątek rozegra kolejny ligowy mecz, nie ma wielkich zmian (w porównaniu z wyprawą do Łodzi Tomasza Szewczuka zastąpił Tadeusz Socha). Na pewno przeciwko Świtowi zespół poprowadzi z ławki trenerskiej Tarasiewicz. Najprawdopodobniej podobnie będzie w meczu z Koroną. Wiele jednak wskazuje, że będą to dwa ostatnie mecze Śląska pod wodzą Ryszarda Tarasiewicza. Nawet pewne i wysokie zwycięstwa w Nowym Dworze i Kielcach nie uratują mu posady.

Początek spotkania o godz. 19. Bezpośrednią transmisję meczu przeprowadzi Radio Wrocław.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wks

mieszajcie dalej to napewno nie bedzie lepiej

Dodaj ogłoszenie