Piłka nożna: Nowy zaciąg Śląska Wrocław. Kolejnych trzech nowych zawodników

JG
fot. Krystyna Pączkowska - WKS Śląsk Wrocław SA
W ciągu zaledwie kilkunastu godzin Śląsk Wrocław podpisał kontrakty z trzema kolejnymi zawodnikami. Piłkarzami WKS-u są już Mateusz Machaj (roczna umowa z opcją przedłużenia o kolejny sezon), Hiszpan Juan Calahorro (pół roku, możliwość przedłużenia dwukrotnie umowy o następny rok) oraz Słowacki pomocnik Robert Pich (na dwa lata). Chwilę wcześniej z drużyną związał się Lukas Droppa.

To, że Machaj i Calahorro zostaną we Wrocławiu było właściwie przesądzone. Były piłkarz Lechii (przyszedł na zasadzie wolnego transferu) pojawił się na Oporowskiej na testy medyczne z zaznaczeniem, że jeśli będą pozytywne, to umowę podpisze. Calahorro był testowany na boisku od poniedziałku, ale dochodziły głosy, że jest blisko przekonania do siebie sztab szkoleniowy.

Olbrzymim zaskoczeniem jest zaangażowanie Picha. Cały transfer udało się klubowi do końca zachować w tajemnicy, a - jak informuje prezes Paweł Żelem - pracowano nad nim od miesiąca, bo Słowak miał jeszcze pół roku ważnego kontraktu z Żiliną.
- Ostatecznie udało nam się dojść do porozumienia ze Słowakami na korzystnych dla Śląska warunkach. To uniwersalny gracz, który może zagrać na skrzydle, jak i stanowić alternatywę dla Marco Paixao w ataku - mówi Żelem.

Trzeba przyznać, że statystyki Pich ma przyzwoite. Ze swoją poprzednią drużyną wywalczył mistrzostwo i wicemistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. W obecnym sezonie w 18 ligowych meczach strzelił siedem bramek i zanotował trzy asysty, a w sześciu spotkaniach kwalifikacyjnych do Ligi Europejskiej zaliczył po trzy gole i asysty. W poprzednim sezonie zanotował w ekstraklasie słowackiej w 33 meczach 10 goli i 5 asyst. Dwukrotnie zagrał też z MŠK Žilina w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Łącznie w 139 występach w słowackiej lidze zdobył 38 bramek i zanotował 14 asyst.

Pich może grać na obu skrzydłach, ale także w ataku.

- To będzie bardzo duże wzmocnienie naszego klubu. Robert od dwóch lat jest w dziesiątce najlepszych piłkarzy ligi słowackiej, ma też spore doświadczenie na arenie europejskiej. Daje nam spore możliwości gry w ofensywie - mówi Stanislav Levy.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mikimałs
"Piłkarzy" mogliby ściągnąć z 3 ligi albo okręgówek czy nawet A klasy bo tego u nas multum w mieście. Tylko widocznie te grajki są jeszcze gorsze niż jakieś słowackie Pichy. Znam takich sporo w A-klasie: żel na włos, 20-letnia audica i chlanio-ćpanie w sobote, a w niedziele przed południem mecz :) Pełen profesjonalizm.
n
nie wiedziałem
że jest taki wytwór jak Liga Słowacka :D
x
xxxxx
nie jest dla nas autorytetem
l
l
widze ze miasto promuje sportowcow z Wrocławia pełną parą jak obiecywał Dutkiewicz
j
juliusz cezar
Bój się , bo ława w rezerwach czeka!
T
Tomek
bo ktoś na WKS musi płacić
O
Obserwatorka
Gwarantowanym 800000 PLN z kopaniem lub bez! To prowadzenie klubu to parodia!
Dodaj ogłoszenie