Nie żyje Zdzisław Smektała. Wrocławski dziennikarz i scenarzysta miał 66 lat

Katarzyna Kaczorowska
archiwum Polska Press
Nie żyje Zdzisław Smektała. Jedna z najbarwniejszych postaci wrocławskiego środowiska dziennikarskiego, autor powieści, felietonista "Gazety Robotniczej", "Wieczoru Wrocławia", pomysłodawca i organizator Blues Brother Festival, wreszcie aktor-amator. Wielki patriota Zgorzelca skąd pochodził, swoje pierwsze kroki dziennikarskie stawiał w "Wiadomościach", do "Gazety Robotniczej" przyszedł do pracy w 1982 roku. Zmarł z powodu choroby. Miał 66 lat.

– Miewał kłopoty. I z cenzurą, i ze mną – mówi Andrzej Bułat, który był wtedy szefem Działu Magazynowego w "GR". – Cenzura chciała mu ściągać felietony, a ja uważałem, że po prostu są za długie. No i trzeba mu przyznać, że miał wyjątkowy styl, który jeden z kolegów nazwał barokiem zgorzeleckim. O ten styl też się kłóciliśmy.

Po zniesieniu stanu wojennego w 1982 roku ostatnia strona "Gazety Robotniczej" zbudowana była z trzech felietonów: Tadeusza Burzyńskiego, Aleksandra Malaka i Zdzisława Smektały. I to po te felietony właśnie co piątek pod kioskami ustawiały się kolejki – każdy zastanawiał się, kto tym razem i komu z oficjalnych czynników da prztyka w nos. Jako poeta debiutował w 1977. W latach 1978-80 pełnił funkcję dyrektora klubu Piwnica Świdnicka, w 1980-84 dyrektora Klubu Dziennikarza we Wrocławiu. W 1982-90 był pracownikiem redakcji "Gazety Robotniczej". Pisał także w "Odrze", "Akcencie", "Radarze".

W nowej rzeczywistości "Zdzichu" – jak nazywali go przyjaciele i znajomi – wymyślił gazetę popularną, czyli "Popo", która światło dzienne ujrzała w 1992 roku, ale po roku padła. Wtedy rozpoczął pracę w "Wieczorze Wrocławia".

W 1982 ukończył Studium Scenariuszowe PWSFTviT w Łodzi. Zagrał parę ról drugo- i trzecioplanowych w kilku filmach. Jest twórcą i właścicielem Międzynarodowego Festiwalu „Blues Brothers Day” i firmy promocyjnej „Jazz dla Mass”.

Był wielkim fanem bluesa, zjadliwych rysunków Andrzeja Mleczki, dobrego jedzenia, kochał dobrą literaturę i ceramikę bolesławiecką, którą promował, jak tylko i gdzie tylko mógł.

Osierocił dwóch synów: Tymona (doktor ekonomii specjalizujący się w public relations) oraz Radosława (scenarzysta).

Zdzichu! Do zobaczenia!

Publikacje

  • Boczne bóstwa (1982)
  • Krzywe ryło (1982), wyd. „Czytelnik”,
  • Chciwy żywot grajka (1986)
  • Liszaj (1988)
  • Pic (1988)
  • Jazz baba riba czyli obrazki z bitloczasów, wyd. „Astrum” (Wrocław 1998),
  • Lucille, wyd „Atut” (2005),
  • Chcica, wyd. „KOS” (2006),

Filmografia

  • 1984: Smażalnia story – jako Zdzisiek „Broda”
  • 1986: Dzieci śmieci w Kronika Wypadków
  • 1989: Konsul – jako Witold Śródecki
  • 1990: Świnka – jako sędzia przysięgły
  • 1998–1999: Życie jak poker – jako trener bokserski
  • 2000: Szopka w Świat według Kiepskich (69) – jako Jan Pan

Wideo

Komentarze 60

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Breslauer49

Sam pewno wpieprzasz kaszanke i salceson - chociaż nie obrażając lubię czasami.
Big maki od czasu do czasu są pożywne. W MC DONALDSIe przestrzegają higieny
i czystości maxymalnie. Żeby tak było w tych kebabach i innych brudasach.

B
Breslauer49

Pamiętam wyprawę samolotową do Bułgarii - pięknej miejscowości Vlas niedaleko Słonecznego Brzegu.
Ja z Rodziną - On jako reporter Gazety Robotniczej. Był tam tydzień;
Wspanialy Człowiek, oryginał, kochał Zgorzelec i zamieszkalych tam Greków - emigrantów.
RIP - Zdzislawie.

L
Leon

Tech. Mech. Rol. Nazwany, chyba przez Zdzicha Akademią Pracką. Cudowne lata 70-te w takim Towarzystwie. To był początek lat 70-tych.

R
Rodzina

Wtorek 23.01 godz 13 cmentarz grabiszynski

S
Szacunek

Lubił zjeść i wypić, ale przynajmniej życie mimo, że krótkie, to miał kolorowe. Lepiej tak niż ze zgryzoty i zawiści umrzeć...

z
zbisa

Żegnaj i do zobaczenia...

S
Sebastian

Synowie, rodzino, Pana Smektały, życzę Wam wytrwałości i współczuję odejścia Pana Zdzisława.

Z szacunkiem.

G
Gość

Ilekroć Cię wspominam , przypominam sobie buty bitelsówki /ze sklepu po schodkach/.
Spoczywaj w pokoju

A
Andrzej...

Pamiętam teleturniej na którym ktoś zamiast powiedzieć Sabała, powiedział... Smektała...

s
sioba

Witam, czy ktos może zna już termin pogrzebu Pana Zdzisława?

S
Stary Wrocławianin

Znaliśmy się ponad 30 lat i często spotykali w Rynku ( zwłaszcza gdy mieszkałeś przy ul. Wierzbowej) i w " Brajcie" gdzie wpadałeś na małą wyżerkę.
Byłem przy zakładaniu POPO - pracowałem wówczas w PCS-ie u Michalaka.
Po Twoim felietonie krytykującym nasze towary Z.Michalak zaprosił Cię na pojednawczą rozmowę. Przyszedłeś niosąc rękawice bokserskie - pamiętasz !? Spotkaliśmy się na podwórku. Zaprowadziłem Cię do niego. Wyszedłeś po godzinie z propozycją założenia tygodnika.
Redakcja mieściła się przy ul. Wierzbowej w budynku w którym później zamieszkałeś.
To był epizod.
A żal ? Żal to fakt że za szybko odszedłeś z tego świata i że już się nie spotkamy na wesołej pogadusze i że nie wpiszesz mi dedykacji na co się kilka razy umawialiśmy, a mnie z lenistwa nie chciało się przynieść książek myśląc, że mamy jeszcze sporo czasu. Nie mamy. Pozostały jedynie wspomnienia, żal i numer telefonu w komórce. CZEŚĆ !!!!

O
Olka

niestety pamiętamy

w
wrocławianin

Zdzichu strzelił gola w barwach dziennikarzy, na meczu z Iron Maiden, rozgrywanym w 1984 na stadioniku na Pilczycach:) Anglicy wygrali wtedy 8 do 2 chyba.
Zdzichu miał pomysł, aby postawić na Solnym kilkanaście ławeczek z brązu, na których siedzieliby znani z historii wrocławianie. Pomysł niby mało oryginalny ale na Solnym fajnie by to zagrało. Nie zebrał chyba odpowiedniej kasy. No i wśród tych postaci mieli też być Niemcy, więc pewnie ktoś to blokował.

z
zasmucony

Fajny gość, dusza towarzystwa, siedząc z nim w ogródku na piwie nie było szans pogadac: co ktoś przechodził obok, to się z nim witał.
Dobrej drogi, Zdzichu!

m
mieszkaniec Pilczyc

Pan Zdzisław pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku uczęszczał do Technikum Mechanizacji Rolnictwa,które miesciło się przy ul Stabłowickiej na Praczach Odrzańskich

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3