Mój reporter: Kierowca MPK może odmówić pomocy matce z dzieckiem

Malwina Gadawa
Wrocławskie MPK uczyło już rodziców, jak wsiadać do autobusu z wózkiem/zdjęcie ilustracyjne
Wrocławskie MPK uczyło już rodziców, jak wsiadać do autobusu z wózkiem/zdjęcie ilustracyjne Janusz Wójtowicz
Czy kierowca autobusu MPK ma prawo odmówić mi pomocy podczas wsiadania i wysiadania z autobusu z wózkiem dziecięcym - pyta nasza Czytelniczka, pani Dorota. Odpowiedzi szukała reporterka Malwina Gadawa.

Taka pomoc to tylko dobra wola kierowcy. Janusz Krzeszowski z wrocławskiego MPK tłumaczy, że jest instrukcja, która określa obowiązki i procedury kierujących w MPK. - Kierowca nie ma takiego obowiązku. Byłoby niemożliwe prowadzenie autobusu i pomaganie na każdym przystanku pasażerom, szczególnie w centrum miasta. Dlatego kierowca może grzecznie odmówić i wytłumaczyć, jakie obowiązują go procedury - tłumaczy Krzeszowski.

Dodaje, że w autobusach niskopodłogowych, które stanowią większość pojazdów MPK, kierowca ma po dojechaniu do przystanku zrobić tzw. przyklęk, czyli obniżyć nadwozie autobusu, co znacznie ułatwia wprowadzanie i wyprowadzanie wózków. - Praktycznie wtedy wejście do autobusu jest kilka centymetrów nad chodnikiem - zależy to jednak od modelu autobusu. Z doświadczenia i opinii mam wiemy, że to wystarczy, aby rodzic swobodnie i samodzielnie wprowadził wózek do środka pojazdu - przekonuje Krzeszowski.

MPK przypomina również, że mamy z dziećmi powinny wsiadać i wysiadać drzwiami w środkowej części autobusu.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 54

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ja proponuję szkolenie dla kierowców na wózkach inwalidzkich moze wtedy zrozumieją gdy sami poczują jak sie wsiada do autobusu z takim wózkiem kiedy nie obniżają albo staja daleko od krawężnika a już o wyciągnięciu platformy można sobie tylko pomarzyć bo kierowca rączki by sobie pobrudził polecam takie szkolenie

H
Heniu

Tylko że kierowcy nie zawsze obniżają autobusy, mało tego bardzo często stają daleko od kraweżnika i wtedy miedzy przystankiem a autobusem potrafi byc 20-30 cm przerwy!!! Jak matka ma sobie wtedy poradzić???

m
matka z wózkiem

Ty jesteś na pewno jednym z tych idiotów, którzy w ogóle nie zdają sobie sprawy jak "łatwe" jest poruszanie się komunikacją miejską z wózkiem. Gratuluję chamie!!!!

a
anans

Zawsze sobie radziłam i radzę z wsiadaniem i wysiadaniem do i z komunikacji miejskiej.Zdarzało się ,że musiałam poprosić o pomoc pasażera..zwykle pomagają młodzi panowie,panie.Staram nie prosić zawsze tylko w wyjątkowych sytuacjach,kiedy są schody i niestety musi mi ktoś pomóc.Jednak zdarza się niejednokrotnie taka sytuacja kiedy kierowca nie obniża nadwozia i niejednokrotnie musiałam dosyć mocno przechylić wózek z dzieckiem ,żeby do niego wejść.Bardzo często czekam chwilę za nim kierowca zorientuje się ,żeby to nadwozie obniżyć bo nie ma tego zwyczaju robić to za każdym razem kiedy wjeżdżam wózkiem.Raz miałam taką sytuację,kiedy to kierowca otworzył drzwi, ja nie potrafiłam z nim wjechać bo nie obniżył podwozia i zamknął przede mną drzwi i chciał odjechać.Kiedy zamachałam do pana kierowcy łaskawie otworzył jeszcze raz...po czym powiedział"bo ja nie wiem czy pani wsiada czy nie" no tak stałam sobie z nudów na przystanku z wózkiem żeby sobie postać.Pomijając już aspekt kierowców i ich zachowania to jest zachowanie ludzi którzy wsiadają pierwsi ,zamiast puścić pierwszy wózek abym mogła "usadowić" się w miejscu przeznaczonym dla niego inaczej muszę przepychać się z wózkiem między ludźmi .Inni jeszcze reagują tak "no wysiada pani czy nie ?!"nie może pani szybciej z tym wózkiem ?"dobra- nie chcę jakiś specjalnych przywilejów, ale chociaż zwykła życzliwość ludzka która nic nie kosztuje.pozdrawiam

e
emocjonalny terror

kolejna matka z dzieckiem roszczaca sobie prawo do ultra przywilejów. Zabawne że inne matki z dzieckiem potrafią poradzić sobie doskonale, wręcz pasażerowie sami oferują pomoc.
Ale to jest zaleta bycia Matka Polka a nie wykorzystywania swojego dziecka jako karty przetagrowej do zatarcia swoich nieudolności wychowawczych.
Wszędzie te matki z dzieckiem. Wylał sie olej na ulicy, pierwsza matak a zdzieckiem wpadła w poślizg.
Ciekawe co na to Ojciec dziecka? nic o nim nie wspominacie!

p
pcimka

Pewnie,że nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka,a nieuprzejmy i chamowaty może być każdy człowiek nie tylko Kierowcy MPK. Z wózkiem moich dzieci dawałam sobie rady prawie zawsze sama,ale miałam parę incydentów podnoszących ciśnienie zwłaszcza,gdy przyszło mi jechać wózkiem podwójnym w zimie , kiedy każdy spieszy się do pracy i musi zawieść dzieciaki do żłobka,na przystankach i przejściach hałdy śniegu,a przebić się trzeba. Wózek tandem waży swoje, a z dziećmi to ciężar do pchania to prawie 45kg ze sprawnym podnoszeniem... to inna bajka., ale jak trzeba było wsiadałam sama do normalnego autobusu, na szczęście na chucherko nie padło. a propos pomocy przy wsiadaniu ...parę razy zdarzyło się ,że w autobusie nie było żadnego mężczyzny, tylko starsze panie, a nastolatkowie nie są tacy uprzejmi...więc...lub zatrzymywanie się w niskopodłogowym autobusem w znacznej odległości od krawężnika. I w tedy nawet niska podłoga nie pomoże, bo kółka wpadają w dziurę...Mistrzem był dla mnie Pan kierowca linii 122, który w czasie rzeczonej zimy na przystanku otworzył środkowe drzwi tak,że latarnia znajdowała się na ich środku i wyjechać się nie dało... Do wszystkich malkontentów.... trochę uprzejmość wystarczy, kierowcy nie muszą wybiegać i pomagać każdej matce z dzieckiem, a matki z wózkami to nie księżniczki, wystarczy, że muszą pokonywać trasy po wspaniałych chodnikach naszego miasta, bzdurnych przejściach z przystanków i innych uatrakcyjnieniach...ale to niekończąca się opowieść.

p
piT

ponieważ tam sie zupełnie inaczej żyje, tam nikt się nie spieszy, wszyscy są wyluzowani (związane to jest z tym że są od nas dużo bogatsi), tak że wyobraź sobie co by się działo gdyby kierowca miał się tak samo zachowywać u nas - do pracy dojeżdżalibyśmy średnio co najmniej 30 minut później, a "cały autobus" zjadłby kierowcę, że znacznie opóźnia odjazd z przystanku bo komuś pomaga (na marginesie - pozostali dla odmiany zjedliby go że za szybko odjeżdża i nie czeka na biednych spóźnialskich...)
ja osobiście za milion dolarów nie poszedłbym pracować w MPK nawet na miesiąc, bo nie mam wyrozumiałości dla nieustającego ludzkiego marudzenia

.

w GB obowiązują pewnie inne procedury (sic!). a może naszych kierowców ten przyklęk tak frustruje i rozprasza? :)

J
Jutrzenka

Czy możecie mi wytłumaczyć jak to jest że w Wielkiej Brytanii kierowca autobusu pomaga starszym osobom, matkom z wózkami, inwalidom na wózkach i nie tylko i robi to z uśmiechem na twarzy, mało tego sprzedaje bilety bo tam nie ma automatów jak u nas, każdemu wsiadającemu mówi dzień dobry, jak się masz? I co ciekawe nie spóźnia się, a u nas wszystko robi odwrotnie - dlaczego?

s
smoczek

już niedługo wyrosną !

E
Ela

Mam bardzo lekki, zwinny wózek, nigdy nie proszę o pomoc, bez problemu jeżdżę komunikacją miejską, DO CZASU, aż natrafię na wysokopodłogowy autobus lub tramwaj. A w mojej okolicy jeżdżą TYLKO TAKIE!!! Gdzie ta większość niskopodłogowych???

G
Greg

Ogólnie stwierdzam,że XXI wiecznym babom odbija na max.

m
mama

Jeszcze nikt mi nie odmówił pomocy z załadunkiem wózka dziecięcego do tramwaju czy autobusu, ale trzeba o nią poprosic jeśli nikt jej sam z siebie nie zaproponuje. Kierowcy i motorniczowie są życzliwi i pomocni ale naprawdę ich rolą nie jest pomoc przy wnoszeniu i wynoszeniu wózków zwłaszcza, że muszą trzymac się rozkładu. Pasażerowie oczekujący na ostatnim przystanku na trasie porośliby dawno mchem, gdyby kierowca każdemu pomagał przy wsiadaniu i wysiadaniu

ł
łomżing

w bardzo dobrym i drogim niemieckim proszku, które są sztuczne i fatalnie śmierdną!

A
Ania

Jasne że weszło. to ja ten pierwszy rocznik (dokładnie lat 27)i jakoś mam się dobrze.Ehhh...ludzie. Wszyscy tak mierzą uniwersalnie :( a szkoda.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3