Mieszkańcy chcą parkować pod blokiem. Sąd: A z jakiej racji?

JEW
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Fot. Tomasz Holod / Polska Press Grupa
Precedensowa sprawa w Krakowie. Tamtejszy Wojewódzki Sąd Administracyjny wypowiedział się w sprawie parkowania aut mieszkańców bloku na publicznej ulicy przy budynku. Jedna z mieszkanek skarżyła się, że zakaz parkowania pozbawia ludzi możliwości pozostawienia auta przy swoim miejscu zamieszkania. Sąd odrzucił skargę, argumentując, że prawo do parkowania pod własnym blokiem to żaden przywilej i nie wynika z żadnych przepisów.

"Okoliczność, że skarżąca jest mieszkańcem lokalu mieszkalnego przy ul. K w M nie gwarantuje takiej osobie prawa do parkowania na drodze publicznej, jaką jest ul. K w ww. miejscowości” _– można przeczytać w uzasadnieniu odrzucenia skargi. _„Żaden przepis Prawa o ruchu drogowym ani też inne ustawy nie przyznaje prawa osobie, która mieszka w budynku lub mieszkaniu przy drodze publicznej, do parkowania na tejże drodze publicznej” – to dalszy ciąg uzasadnienia.

W sierpniu zeszłego roku starosta zmienił organizację ruchu na jednej z ulic w mieście M., wprowadzając zakaz zatrzymywania się. Ulica znajduje się w zwartej zabudowie i była do tej pory zastawiana samochodami, co skutecznie utrudniało przejazd i stwarzało zagrożenie - czytamy na branżowym portalu www.transport-publiczny.pl, który opisuje całą sprawę.

Jedna z mieszkanek zaskarżyła tę decyzję. Tłumaczyła m.in., że nikt nie pytał mieszkańców, czy chcą takiej zmiany. Wskazywała, że w okolicy mieszka wiele osób starszych, a także osób z dziećmi, którym konieczność pozostawiania auta dalej niż dotychczas znacznie utrudni życie, bo dzieci trzeba odwieźć do szkoły, albo do lekarza. Konieczność pozostawienia samochodu w miejscu, którego nie widać z okna sprawi, że będzie go łatwiej ukraść lub uszkodzić. I tak dalej.

Sąd nie uznał, żeby była to wystarczająca argumentacja. Wytłumaczył, że jest to prywatny interes mieszkańców, by samochód mieć blisko i "na oku", ale nie ma żadnego uzasadnienia prawnego. Mieszkańcy mają po prostu przestrzegać przepisów o ruchu drogowym, jak każdy inny kierowca.

ZOBACZ TEŻ: PARKOWANIE NA PODWÓRKACH W CENTRUM WROCŁAWIA

Wideo

Komentarze 111

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2017-06-29T08:57:05 02:00, Goli:

A kto każe tobie, po wykupieniu terenu i zrobieniu tam parkingu wspólnoty stawiać wieżyczki, płoty i zatrudniać ochroniarzy z przedziałkiem po przeciwnej stronie? Masz wykupiony teren pod blokiem z miejscem parkingowym i parkujesz auto i tyle. Nie trzeba dodawać jeszcze do tego wymyślnych bajek. Proste wykupione miejsce = miejsce do parkowania.

i tak powinno być

G
Gość
2017-06-29T14:12:26 02:00, willy:

Dobrze zrozumiał. Właścicielka auta domagała się prawa do darmowego parkowania pod blokiem wbrew interesom właściciela terenu który zakazała tam parkowania.

Mieszkaniec kupując auto powinien wiedzieć ze miejsc jest mniej niż aut zatem ograniczenia będą dotyczyć mieszkanców centrum a nie peryferii.

Skarżąca chciała aby sąd wykazał, że właściciel terenu musi ulegać terrorowi kierowców i ich interes przedkładać nad interesem innych mieszkańców.

Dzieci i osoby starsze nie pojawiły sie z zasypaniem kraju autami/

KZ jest przystosowana do przewożenia tych osób.

kupić garaż albo opłacić miejsce parkingowe i tyle a nie obarczać kosztami z funduszu remontowego wszystkich lokatorów

g
gosc

Zakazać całkowicie samochodów. Zamknąc drogi. Zlikwidować stacje benzynowe i transport.
Zamknąc elektrownie bo trują i fabryki bo zanieczyszczają i są głośne.
Zakazać wszystkiego. Wtedy typowy Wrocławianin będzie szczęśliwy, będzie żył w zielonym raju.
Nie wiadomo w sumie skąd będzie brał produkty codziennego użytku i energię do swojego smartfona - ale hej, tym będzie martwił się potem. Przecież jakoś to będzie.

P
Polska

Polski Wymiar Sprawiedliwości:
- bezwzględny wobec zwykłych obywateli
- bezbronny wobec prawdziwych przestępców

A
A na co?

Słój słoja słojem pogania.

w
willy

Dobrze zrozumiał. Właścicielka auta domagała się prawa do darmowego parkowania pod blokiem wbrew interesom właściciela terenu który zakazała tam parkowania.

Mieszkaniec kupując auto powinien wiedzieć ze miejsc jest mniej niż aut zatem ograniczenia będą dotyczyć mieszkanców centrum a nie peryferii.

Skarżąca chciała aby sąd wykazał, że właściciel terenu musi ulegać terrorowi kierowców i ich interes przedkładać nad interesem innych mieszkańców.
Dzieci i osoby starsze nie pojawiły sie z zasypaniem kraju autami/
KZ jest przystosowana do przewożenia tych osób.

w
willy

Powoli terror samochodowy sie skończy.
Londyn chce 80% mieszkanców przesadzić na KZ i rowery

c
czechna

ZADAĆ TO PYTANIE, MIESZKAŃCY CHCĄ PARKOWAĆ SWOJE SAMOCHODY NA ULICACH MIASTA W KTÓRY MIESZKAJĄ, A Z JAKIEJ RACJI ODPOWIADA SĄD ? Z TAKIEJ, ŻE PŁACĄ W TYM MIEŚCIE PODATKI, ŻE JEŻDŻĄ TYMI SAMOCHODAMI DO PRACY, ŻE JADĄ AUTEM PO ZAKUPY I DO LEKARZA. A GDZIE MIESZKA SĘDZIA I GDZIE TRZYMA SWOJE AUTO ? MOŻNA ODPOWIEDZIEĆ, ŻE PEWNIE W GARAŻU PRYWATNEJ WILLI.

G
Goli

A kto każe tobie, po wykupieniu terenu i zrobieniu tam parkingu wspólnoty stawiać wieżyczki, płoty i zatrudniać ochroniarzy z przedziałkiem po przeciwnej stronie? Masz wykupiony teren pod blokiem z miejscem parkingowym i parkujesz auto i tyle. Nie trzeba dodawać jeszcze do tego wymyślnych bajek. Proste wykupione miejsce = miejsce do parkowania.

61

Jest dzień matki i zamiast dnia ojca powinien być dzień plemnika. Bo przecież tylko matectwo da się udowodnić (czasami). Pomysł rodem ze średniowiecznej Anglii, grodzenie pól, bandy po lasach i szeryf z Nottingham. Potem na rogach placu wieżyczki z Auschwitz i szef wspólnoty z przedziałkiem po przeciwnej stronie.

P
Pani z Sępolna

Wąskie chodniki na Sępolnie zastawione są samochodami. Najczęściej nie da się nawet przejść, nie mówiąc już o przejechaniu wózkiem. Piesi muszą schodzić na jezdnię, a tam trąbią na nich niezadowoleni kierowcy. Miasto dla samochodów?

M
Majk

Gdzie są ci zatwardziali rowerzyści gdy pada deszcz lub leży śnieg? Stoją furami w korkach....

d
dr Kaftan

tak jakby Miasto istniało dla nich i ich wygody a nie oni dla miasta by go opłacać.... ;-P

D
Darth_Kaar

Autor notatki nie zrozumiał postanowienia Sądu. Sąd nie kwestionuje interesu faktycznego mieszkańców, by parkować pod domem. Stwierdził jedynie, że nie może im udzielić ochrony prawnej (prawidłowo) albowiem nie ma w żadnych przepisach "prawa do parkowania". Stąd też mieszkanka nie miała interesu prawnego w skarżeniu zakazu parkowania na "jej" ulicy. to zaś równa się odrzuceniu skargi (formalne załatwienie sprawy). Postanowienie w pełni prawidłowe.

K
Komentarz

Trzeba przyznać że to niezła bezczelność, jako DTR ryć się szrotem za 3 tysiące do Wro i jeszcze pyskować że z parkowaniem problemy. Wrocław jako drugie najszybciej rozwijające się polskie miasto ma szansę być pierwszym, które wprowadzi automatyczne opłaty na rogatkach, jak w Oslo. Starczy Ci wtedy z tego 500+?

Dodaj ogłoszenie