Masz genialny pomysł, a brakuje ci pieniędzy? Oni szukają takich ludzi

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Uniwersytet Wrocławski współorganizuje jeden z najbardziej prestiżowych konkursów świata Falling Walls Lab.
Uniwersytet Wrocławski współorganizuje jeden z najbardziej prestiżowych konkursów świata Falling Walls Lab. Uniwersytet Wrocławski
Uniwersytet Wrocławski współorganizuje jeden z najbardziej prestiżowych konkursów świata. Wystartować może praktycznie każdy.

Szukamy genialnych pomysłów, które zmienią świat - mówią organizatorzy Falling Walls Lab. Uniwersytet Wrocławski jest polskim partnerem tego międzynarodowego projektu. W naszym mieście 29 września odbędą się regionalne eliminacje tego prestiżowego konkursu, które wskażą, kto będzie reprezentował Polskę, Ukrainę, Białoruś czy Czechy podczas finału w Berlinie.

Tytuł konkursu „Falling Walls”, czyli padające mury, to nawiązanie do Muru Berlińskiego, który trzeba było zburzyć, by połączyć Niemcy. W nawiązaniu do tamtego historycznego wydarzenia, co roku w listopadzie organizatorzy berlińskiego konkursu poszukują ludzi, którzy mają niezwykłe pomysły. Do zdobycia oprócz wielotysięcznych nagród finansowych (w euro) są także warsztaty naukowe, a przede wszystkim szansa, by stanąć przed międzynarodowymi aniołami biznesu. To oni biorą na siebie finansowanie pomysłów. - Właśnie ta szansa na sfinansowanie realizacji wybranych projektów jest najbardziej wartościową nagrodą dla uczestników. Inwestorzy z różnych stron świata, co roku decydują się na wdrożenie nawet kilkudziesięciu pomysłów zgłoszonych do programu - mówi Tomasz Sikora, rzecznik prasowy Uniwersytetu Wrocławskiego i jak dalej wyjaśnia - nie trzeba mieć wcale tytułu naukowego, ani być studentem. Mógłby to być na przykład pomysłodawca elektrycznego malucha.

W ubiegłym roku światowy finał wygrał bardzo prosty pomysł wygrała Amerykanka z Teksasu, prezentując niewielkie urządzenie biomedyczne składające się z paska i czytnika. Kilka kropli krwi uzyskanych z nakłucia pięty jest nanoszonych na pasek, który jest umieszczany w czytniku. Poziom biomarkerów jest mierzony w ciągu 10 minut. W tak krótkim czasie po urodzeniu, dokładnie wiadomo czy niemowlak jest całkowicie zdrowy. Wśród wysoko ocenionych w poprzednich latach znalazły się pomysły: jak chronić statki kosmiczne przed mikrometeorytami, jak poprzez aplikację identyfikować w laboratoriach antyciała, czy jak chłodzić pomieszczenia nawet o 10 stopni C nie korzystając z dużej ilości energii.

Zasady są proste, ale jednocześnie trudne

Eliminacje dla Europy Środkowo-Wschodniej organizowane są we Wrocławiu na Uniwersytecie Wrocławskim. Pozostało niewiele czasu na zgłoszenie – bo organizatorzy wrocławskich eliminacji czekają na aplikacje do 15 września.

- Eliminacje organizujemy na Uniwersytecie Wrocławskim, choć to jest konkurs dla młodych ludzi z całej Polski, a nawet z krajów ościennych. Chodzi o połączenie badaczy, innowatorów pionierów z inwestorami, ludźmi, którzy dadzą pieniądze by te pomysły zrealizować - mówi prof. David Blaschke, fizyk z Uniwersytetu Wrocławskiego, organizator regionalnych eliminacji.

Każdy z uczestników ma tylko trzy minuty, by swój niebanalny pomysł przedstawić w klarowny sposób po angielsku przed międzynarodowym jury – najpierw we Wrocławiu – a najlepsi potem w Berlinie. W stolicy Dolnego Śląska pomysły będą oceniać polscy naukowcy – w Berlinie przedsiębiorcy, badacze, laureaci Nagrody Nobla.

– Ja reprezentowałem Europę Środkowo-Wschodnią w 2017 roku. To jest niezwykłe przeżycie, ale też szansa. Nie wygrałem, ale poznałem ludzi, z którymi jestem w kontakcie, z którymi współpracujemy. Spotkałem np. Williama Phillipsa, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki za rozwój metod chłodzenia i pułapkowania atomów laserem. Mam poczucie, że nawet jeśli mój pomysł nie zburzył ścian, to zburzył ściany dla mnie. Jeśli będę chciał mogę współpracować i współpracuję z ludźmi z całego świata - mówi dr Jakub Jankowski fizyk-teoretyk z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Wieloletnie badania losów uczestników programu pokazują, że finałowe warsztaty w Berlinie są trochę jak giełda wielkich pomysłów i idei. – Dziś w świecie nauki i biznesu jest jedna wspólna wartość – talent do innowacji. Nic dziwnego, że największe firmy świata wysyłają na Falling Walls Lab swoich headhunterów by wyłowić ludzi najbardziej utalentowanych, pomysłowych. Nawet, jeśli nie po to, by zrealizować ich pomysł – to, by ściągnąć ich do siebie do pracy. Ale często dzieje się i tak, że firmy decydują się na realizację proponowanych pomysłów. Nierzadko w prezentowane idee, potem inwestowane są grube miliony euro – mówi David Blaschke.

Wrocławskie przesłuchania na Uniwersytecie Wrocławskim w ramach tegorocznej edycji Falling Walls Lab odbędą się 29 września, zgłoszenia są przyjmowane do przyszłej środy (15 września).

Wkrótce ruszą zapisy na szczepienie trzecią dawką

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie