18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Lekka atletyka. Zauroczyła nie tylko wynikiem (ZDJĘCIA)

Wojciech Koerber
Z Justyną Kasprzycką, (AZS AWF Wrocław), skoczkinią wzwyż, szóstą zawodniczką moskiewskich MŚ i jej trenerem, a prywatnie chłopakiem, Dawidem Pyrą, rozmawia Wojciech Koerber.

W sobotę zajęła Pani szóste miejsce na moskiewskich MŚ z wynikiem (197 cm), który dwóm innym zawodniczkom dał brązowy medal. Jest wielka radość czy może lekki niedosyt?

J.K.: Wielka radość, naprawdę. Jestem bardzo szczęśliwa z szóstego miejsca i rekordu życiowego, mimo że do medalu zabrakło niewiele. Lecąc do Moskwy, nie nastawiałam się na walkę o medale, lecz na poprawienie swojego rekordu i uplasowanie się na jak naj-wyższej pozycji. No i na pokazanie się z jak najlepszej strony.

Pokazanie się z jak najlepszej strony wyszło kapitalnie. Widać po internetowych reakcjach i newsach o „pięknej Polce robiącej furorę na MŚ”.

J.K.: Może tak – chodziło mi o pokazanie się z jak najlepszej strony sportowej. Trenerowi również o to chodziło.

Ale tego trenera do Moskwy nie zabrali.

J.K.: Pojechał Michał Lićwinko, trener drugiej naszej reprezentantki, Kamili Stepaniuk. Jej narzeczony.

Pani i Dawid Pyra jesteście rówieśnikami, macie po 26 lat, trener Lićwinko również.

J.K.: Zgadza się. I jest to normalne, że jedzie trener najlepszej zawodniczki. Kamila w tym sezonie pokazała się z jeszcze lepszej strony, bo skoczyła w Opolu 199 cm (9 czerwca zabrała 29-letni rekord Polski Danucie Bułkowskiej – WoK). Podczas zawodów pomagali mi również trener Łoś z Wrocławia i trener Bora, szef szkolenia w PZLA oraz były opiekun Aleksandra Waleriańczyka.

Wcześniej opiekował się Panią Bogumił Mańka.

J.K.: Z trenerem Mańką rozstaliśmy się przed rokiem w bardzo dobrych relacjach. Potrzebne były nowe bodźce, być może tamten trening mi nie odpowiadał i na pewnym poziomie należało poszukać czegoś nowego. Zaryzykowaliśmy.

Dawid Pyra pracuje na co dzień jako trener personalny, a te jego nowe bodźce to...

J.K.: Jest też trenerem lekkiej atletyki. Jego trzeba by zapytać.

D.P.: Niektórzy się śmieją, że są dwie osobowości. Trenera, który krzyczy i ciśnie na treningu, oraz Dawida.

To ciekawe, że opiekunami dwóch najlepszych zawodniczek w kraju są 26-latkowie. Zmiana warty? Nowy punkt widzenia?

D.P.: Pamiętajmy, że w Moskwie Justyną opiekował się trener Bora, który był też na naszym wcześniejszym zgrupowaniu. Konsultowaliśmy się z nim i trenerem Łosiem.

I Justyna Kasprzycka stała się objawieniem w wieku 26 lat.

D.P.: Moim zdaniem Justyna już wcześniej była objawieniem, zresztą jako objawienie przyszła do szkoły we Wrocławiu. Pojawiły się jednak kłopoty zdrowotne i stagnacja, zatrzymanie tej wzrostowej tendencji. To się ciągnęło i większych sukcesów nie było.

Kontuzja ścięgna Achillesa z 2010 roku była główną przyczyną stagnacji?

J.K.: Wcześniej miałam problemy z plecami i musiałam opuszczać treningi. W 2011 roku poddałam się operacji Achillesa, a ta kontuzja ciągnęła się wcześniej przez niemal dwa lata. Były oznaki, że coś jest nie tak, przerwa robiła dobrze, po czym uraz wracał.

Co dokładnie dolegało ścięgnu?

J.K.: Achilles został starty z powodów przeciążeniowych. Ze względu na powiększenie się guza piętowego kość ścierała ścięgno i trzeba było zrobić resekcję guza, operacyjnie Achillesa ponakłuwać, by szybciej się zregenerował.

Taka to kontuzjogenna konkurencja, że często pojawiasz się i znikasz. Rozumiem jednak, że tak udanego sezonu nie chcecie jeszcze kończyć.
J.K.: W tym sezonie też miałam drobne problemy z tym Achillesem, na szczęście drobne i planuję jeszcze dwa spokojne starty. W środę wylatuję na Diamentową Ligę do Sztokholmu, a drugi start dopiero się wyklaruje.

Rozumiem, że zaproszenie na Diamentową Ligę to już pokłosie udanego startu na MŚ.

J.K.: Tak. Plan się rodził już przed Moskwą, lecz trzeba było się tam pokazać.

D.P.: Trzeba było potwierdzić dyspozycję z sezonu, bo drzwi do większych mityngów otwierał już wynik uzyskany w Opolu (195 cm). Później było też złoto na MP w Toruniu (192), gdzie Justyna atakowała 196, a strąciła, schodząc już, łydkami. Drugi i trzeci skok odpuściliśmy, skoro złoto już było pewne. Nie było sensu drażnić Achillesa.

A jak wygląda byt mistrzyni Polski?

J.K.: Ja już zakończyłam jeden kierunek studiów, nauczycielski, na wrocławskiej AWF, więc prawnie – mimo że kontynuowałam w tym roku drugi kierunek – stypendium już mi nie przysługuje. W klubie też nie dało rady znaleźć pieniędzy na wsparcie. PZLA? Są stypendia za wyniki, ale ja po operacji tych wyników nie miałam. Nie miałam więc też żadnego wsparcia.

To w jaki sposób Pani zarabiała? Zajęciami fitness?

J.K.: Żeby osiągnąć wynik w sporcie, trzeba się temu poświęcić w pełni. Potrzebne jest dobre odżywianie, suple-mentacja, witaminy.

D.P.: Justyna prowadziła aeroboxing w jednym z wrocławskich klubów. Może tam wróci.

A Pan kogo szkoli?

D.P.: Ja prowadzę treningi personalne, na które jest we Wrocławiu popyt. Jeszcze będąc studentem AWF-u, zacząłem pracować jako instruktor na siłowni. Rozwijanie się w treningu personalnym nie jest jednak moim życiowym celem. Chcę się realizować w sporcie i nie chciałbym się szufladkować w skoku wzwyż. Trenowałem dziesięciobój, byłem mistrzem Polski, wielokrotnie medalistą MP, a mój najlepszy wynik to 7759 pkt. Z powodu kłopotów finansowych musiałem jednak pójść do pracy, by się utrzymać. Ale mam bagaż swoich doświadczeń i myślę o lekkoatletycznych konkurencjach technicznych.

Dążycie teraz do tego, by podopieczna wyrównała rekord życiowy trenera (204 cm)?

D.P.:
Zobaczymy, co się z tego urodzi. W tym sezonie Justyna wykonała ze 150 procent normy, a szybko uzyskane minimum na MŚ dodało spokoju.

A jak Wy się poznaliście?

D.P.: We wrocławskim SMS-ie na Parkowej. Justyna jest z Raciborza, ja ze Szczepanowa koło Środy Śląskiej i mieszkaliśmy razem w internacie. W połowie pierwszej klasy, jak to się zwykło mówić, zaczęliśmy chodzić i tak jest do dziś, chociaż bywały też dłuższe przerwy, i to ze trzy. Przechodziliśmy młodzieńcze burze, ale cały czas mieliśmy z sobą kontakt. Ślub? Na razie skupiamy się na planowaniu treningów (śmiech).

J.K.: Skupiamy się na wyeliminowaniu błędów technicznych, które przeszkadzają jeszcze na dużych wysokościach. Chciałabym się również ustabilizować na poziomie 193-195 cm, by nie było spadku. Zimą będą w Sopocie halowe MŚ i trzeba by się pokazać z dobrej strony. Wiem jednak, że w ciągu roku poprawiłam się aż o 10 cm i teraz będzie to postępować wolniej.

Na igrzyskach olimpijskich może Pani zadebiutować w wieku 29 lat.

J.K.: Start na igrzyskach zawsze był moim marzeniem. Co się jednak stanie przez te trzy lata, nie wiem. Mam nadzieję, że dotrwam w dobrym zdrowiu.

Podzieliła już Pani z trenerem nagrodę IAAF-owską za szóste miejsce w MŚ (6 tys. dolarów)?
J.K.: Nie (śmiech).

D.P.: Jeśli chodzi o mnie i o kwestie finansowe, jest to wolontariat. Robię to dla Justyny.

Z miłości.

D.P.:
Dokładnie, z miłości. Rozwijam przy tym swój warsztat, a nie jestem zatrudniony w żadnym klubie, nigdzie nie mam etatu. Chcę jej pomóc, wiem, że potrafi skakać i wierzę, że jej się uda. Mój cel jest taki, by ona dobrze skakała. Pojedziemy zatem na zakupy, Justyna zrobi dwa razy dobrą kolację i będziemy kwita.

Na koniec. Odczuwała Pani w czasie MŚ nagły wzrost popularności, bo jednak pojawiło się nieco zdjęć „Polki, która zauroczyła świat”?

J.K.: Ja się tymi rzeczami w czasie zawodów nie zajmowałam. Z boku od koleżanek słyszałam, że coś tutaj się dzieje dookoła, ale nie wchodziłam w internet. Starałam się skupić na finale i myśleć o dobrym skakaniu. Te poboczne rzeczy zaczęłam dopiero sprawdzać po konkursie. Jak na razie, nikt nie dzwonił z żadnymi propozycjami, a ja chcę poprawiać swoją popularność poprzez wyniki sportowe, a nie poprzez eksponowanie względów estetycznych. Choć wiadomo, że drobny rozgłos też bywa fajny. Ale skupmy się na sporcie.

Rozmawiał Wojciech Koerber

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

N
Nati

Wszystko ok, tylko kiedyś pewnie przyjdzie taki dzień, że będzie się nazywała Justyna Pyra:)

a
anonim

Justyś jesteś fantastyczna, oby tak dalej i obyś za te kilka lat stanęła na podium z olimpijskim krążkiem w rękach :) Brawa dla trenera, oszlifował diament :) Trzymajcie się cieplutko misiaki, wszystkiego dobrego!

K
Klancyk

Chciałbym zostać opleciony tymi długimi nogami:)

b
buziak

dziewczyna rewelka, miła, sympatyczna itp. Mojemu chłopakowi Wojtusiowi bardzo podoba się Pan trener :) ma coś w sobie ,ten błysk w oku itp .buziak dla trenera w kakaowe oczko !:)

k
kammel

Strasznie ubolewam nad ośmieszaniem i krytyką Ciebie na necie. Mam nadzieję, że nie robi to na Tobie większego znaczenia. Jesteś rewelacyjna, zarówno w sporcie, jak i w urodzie. Jako były wyczynowy sportowiec, życzę Ci Justa samych sukcesów i radosnych dni. Tak trzymaj.

z
znawca

małe jest piękne

p
piękna

to jeszcze i mądra. Cud kobieta, aż serce się raduje patrząc na tle społeczeństwa :)

,

Noo.....Ale Bądżmy szczere Justyna to laska.I Uśmiech ma rewelacyjny.

Z
Zofia

j.w.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3