Lech Poznań rozmawia z Maciejem Skorżą o posadzie trenera. Co jest za, a co przeciw ponownemu zatrudnieniu 49-letniego szkoleniowca?

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Przy Bułgarskiej bezkrólewie. We wtorek zarząd Lecha Poznań zwolnił trenera Dariusza Żurawia, a głównym faworytem do zastąpienia 48-letniego szkoleniowca jest jego rówieśnik i były szef - Maciej Skorża. Wiele wskazuje na to, że zapowiada się wielki powrót do Kolejorza, choć nadal jeszcze żaden dokument nie został podpisany. Co stoi za ponownym zatrudnieniem Macieja Skorży, a co jest przeciw?

W gabinetach przy Bułgarskiej jest wielki mit wokół trenera Macieja Skorży. W końcu to szkoleniowiec, który zapewnił Lechowi ostatni wielki sukces - mistrzostwo Polski w sezonie 2014/15. Przejął wówczas drużynę Kolejorza 1 września 2014 roku po Mariuszu Rumaku i zdołał w tamtych rozgrywkach zdobyć tytuł, choć wiele na to nie wskazywało, szczególnie po przegranym finale Pucharu Polski z Legią. Z Kolejorza zwolniono go 12 października 2015 roku, kiedy zespół był w lidze na ostatnim miejscu w tabeli.

Już po meczu z Jagiellonią było widać, że zmiana trenera może nastąpić szybciej, niż przed zakończeniem sezonu

Maciej Skorża przez rok jest bez pracy. W latach 2018-20 pracował z olimpijską reprezentacją Zjednoczonych Emiratów Arabskich, z którą zdobył brązowy medal igrzysk azjatyckich. Jednak nie udało mu się awansować na igrzyska w Tokio, a taki był jego cel. 28 lutego 2020 roku rozstał się tą posadą. Później wiele razy widziany był np. w Opalenicy, gdzie wraz ze swoim asystentem - Rafałem Janasem - obserwowali przygotowania licznie przyjeżdżających tam drużyn i wyciągali wnioski.

W Lechu teraz panuje opinia, że trzeba dać Skorży dokończyć to, co wtedy się nie udało. Jak się dowiedzieliśmy, sam szkoleniowiec bardzo chciałby ponownie pracować w Lechu. Wręcz mówi się, że "do Poznania przyszedłby pracować nawet pieszo". Jest nawet gotów przyjść w trakcie rozgrywek, co wcześniej nie do końca mu odpowiadało, choć za pierwszym razem zrobił podobnie. Wtedy jednak był to początek sezonu.

Władze Lecha mają spotkać się w tygodniu z trenerem i rozmawiać o szczegółach jego powrotu do klubu. Mimo dużej chęci ze strony trenera Skorży do powrotu do Lecha ma on swoje warunki. Jednym z nich może być współpraca z Tomaszem Rząsą, który wcześniej był podwładnym 49-letniego trenera, a teraz w teorii miałby być jego przełożonym. Sam szkoleniowiec podobno nie jest zbyt chętny do takiej współpracy. On sam jest znany z tego, że lubi kontrolować wszystko, co związane z pierwszym zespołem. Wówczas rola Rząsy zostałaby ograniczona. Na pewno nie miałby on dostępu do szatni czy nie przebywał na każdej odprawie, jak miało to miejsce za trenera Żurawia.

Co przemawia za zatrudnieniem trenera Macieja Skorży?

Maciej Skorża dał Lechowi ostatni wielki sukces. Władze Kolejorza wróciły do punktu wyjścia sprzed dwóch lat i znowu muszą podjąć kluczową decyzję. Tylko następny sezon nie jest "kolejnym". Jest tym wyjątkowym - 100-leciem klubu i działacze zdają sobie sprawę, że cierpliwość kibiców w Poznaniu się skończyła. Skorża wydaje się tym, który po siedmiu latach może ten sukces przywrócić. Znana jest jego mentalność zwyciężania. Dla niego nie jest najważniejsza akademia czy promowanie zawodników. On musi wygrywać, co w Lechu od dłuższego czasu nie było najważniejsze. W końcu jeszcze niedawno najważniejsza miała być piękna gra, a w jej rezultacie dopiero wyniki. Działacze słusznie uważają, że teraz jest potrzebny właśnie taki trener.

Czytaj też: Lech Poznań zwolnił trenera Dariusza Żurawia. Dlaczego teraz i co dalej?

49-letni trener jest jednym z najbardziej utytułowanych szkoleniowców w Polsce. Zdobył trzy mistrzostwa Polski, trzy Puchary Polski i jeden superpuchar Polski. Ma doświadczenie, którego zabrakło Dariuszowi Żurawiowi. Chce także udowodnić otoczeniu, że jego nieudana czteromiesięczna przygoda w Pogoni Szczecin to był wypadek przy pracy. Dla Skorży to także szansa powrotu do wielkiej piłki w Polsce. Ostatnio był nieco na marginesie i dobrze wie, że sukces z Lechem otworzy mu znowu drogę do jeszcze większych rzeczy w piłce. Marzeniem trenera Skorży od lat jest awans do Ligi Mistrzów. Takich słów w Poznaniu do tej pory nawet nikt nie odważyłby się wypowiadać.

Czytaj też: Lech Poznań sprzedaje kolejnego wychowanka do Niemiec?

Maciej Skorża nie przyjdzie też do Lecha z wielkim sztabem. Nie ma on swoich wielu stałych współpracowników. Może będzie chciał zgodzić się na współpracę z obecnymi, bądź zrobić drobne korekty. Nie będzie to wówczas rewolucja, ale może zmienić się struktura zespołu. Dla działaczy oznacza to mniejsze koszty.

Kibice Lecha pamiętają Skorże jako trenera żywiołowego, który jest zupełnym przeciwieństwem Żurawia. Być może na ławce Kolejorza musi być trener, który poniekąd oddaje charakter kibica Kolejorza. Lech to nie jest klub jak każdy inny. Czasem trener też musi pokazać, że buzują w nim emocje. Że ma swoje zdanie i nie boi się głośno go powiedzieć. Potrzeba charyzmy, a Maciej Skorża ją ma.

Co przemawia przeciwko zatrudnieniu Macieja Skorży?

W środowisku da się usłyszeć, że Maciej Skorża to trener "na spokojne wody na morzu". Tu właśnie pojawiają się obawy w kontekście ponownego zatrudnienia. Z otoczenia słychać, że często przesadzał. Za dużo było zarządzania krzykiem czy personalnej krytyki, czy wikłania się w konflikty. Do dzisiaj krąży legenda, jak po odpadnięciu z el. Ligi Mistrzów z FC Basel w sezonie 2015/16 Maciej Skorża krzyczał m.in. do Tomasza Kędziory, że "zabił jego marzenia o Lidze Mistrzów". Sam zawodnik bardzo to przeżył. Podobno wówczas pojawiły się nawet łzy. Był także konflikt z Tamasem Kadarem. Po tamtym dwumeczu Skorża się pogubił. Nie wiadomo co będzie, gdyby teraz trener przegrał kilka meczów z rzędu. Jak się zachowa? Dużo mówi się o tym, że 49-letni szkoleniowiec spokorniał i zmienił swoje podejście. Chodził na kursy coachingowe, jest dużo spokojniejszy. Ma spojrzenie z dystansu, które dało mu ostatnie bezrobocie i sporą chęć powrotu w innym, nowym stylu do klubowej piłki.

Zobacz też: Lech Poznań rozmawia z następcą trenera Dariusza Żurawia. Jednym z kandydatów jest Białorusin Aleksiej Szpilewski

Maciej Skorża to trener, który chce mieć wpływ na większość rzeczy podejmowanych w zespole. Pasuje mu funkcja w stylu angielskiego menadżera. To nie do końca jest po myśli Piotra Rutkowskiego, który ma swoją wizję prowadzenia pionu sportowego. Jednak sam Rutkowski widzi, co się dzieje. Podobno prezes jest gotów wraz z Tomaszem Rząsą nieco się wycofać i oddać pole Skorży. Tylko jest pytanie, czy nie skończy się to tak, jak przed kilkoma laty?

Jeśli trener Maciej Skorża znowu wejdzie do tej samej rzeki, to w niej już na pewno będzie inna woda. Pytanie tylko, czy sam trener wyciągnął wnioski i faktycznie się zmienił. Czy potrafi spojrzeć na pewne rzeczy z większym dystansem? Czy seria kilku porażek nie sprawi, że wróci "stary Maciej", którego Piotr Rutkowski nie chciałby widzieć przy Bułgarskiej? Mit mistrzostwa z 2015 i tamtej ekipy jest tak silny, że przed sezonem na stulecie klubu władze Lecha zdają sobie sprawę, że muszą coś wreszcie wygrać, a trener Skorża może to dać. Może zarazić zespół swoją mentalnością, bo potencjał ludzki w zespole Lecha jest. Tylko nie był on ostatnio wykorzystywany. O jego wyborze na to stanowisko zadecydują następne dni, gdzie panowie będą rozmawiać o kształcie oraz długości kontraktu i formie współpracy. Na dzisiaj w niedzielę przeciwko Legii zespół poprowadzi dotychczasowy asystent Dariusza Żurawia - Janusz Góra, który ma do tego odpowiednią licencję UEFA Pro.

Dariusz Żuraw w Lechu Poznań zaliczył kilka wpadek. 10 naszy...

Lech Poznań przegrywa z Cracovią 1:2. Kto zagrał najsłabiej ...

Znani piłkarze w niższych ligach w Wielkopolsce. Wśród nich ...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie