MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Koniec z długimi kolejkami do Dolnośląskiego Centrum Onkologii? Są numerki

Adriana Boruszewska
Adriana Boruszewska
Numerki, takie jak w urzędach, mają zredukować poziom stresu i agresji u pacjentów w Dolnośląskim Centrum Onkologii. Od tygodnia do wszystkich gabinetów specjalistycznej przychodni onkologicznej przy pl. Hirszfelda obowiązuje system kolejkowy.

Grzegorz Stryjeński, zastępca dyrektora do spraw inwestycyjno-ekspoatacyjnych, nie kryje zadowolenia.
- Ponad dwadzieścia poradni mieści się na bardzo małej powierzchni w ciasnym budynku, a to budzi stres, agresję i dyskomfort u pacjentów. Postanowiliśmy więc wprowadzić system kolejkowy dedykowany, nie jak w większości szpitali do rejestracji, ale już bezpośrednio do gabinetów. Pacjenci ustawiają się w dwadzieścia kolejek do różnych gabinetów, przez co zmniejsza się poziom stresu i napięcia. Nie ma już też tylu awantur.

Stryjeński dodaje, że wyeliminowane zostały sytuacje, w których ktoś wchodził komuś w kolejkę.

- Efektywność systemu kolejkowego wszędzie mierzy się jedną miarą - albo system działa w całości, albo w ogóle. Jeżeli raz się wpuści pacjenta poza kolejką, to ten system przestaje działać. Oczywiście są pewne wyjątki, które dotyczą pacjentów pilnych, tj. przywożonych karetką, którzy muszą zostać wpuszczeni poza kolejką. To są jednak wyjątki, a nie reguła – tłumaczy Stryjeński.

Jak pobrać numerek i ustawić się we właściwej kolejce?

- W chwili, gdy pacjent wchodzi do szpitala, podchodzi do biletomatu i ma do wyboru dwie opcje albo „jestem zarejestrowany”, albo „nie jestem zarejestrowany”. Gdy nie jest zarejestrowany, dostaje numerek do rejestracji. Następnie przychodzi za kilka dni i naciska „jestem zarejestrowany” i ma do wyboru „rano” albo „popołudniu”. Potem ma do wyboru „pamiętam gdzie” lub „nie pamiętam”. Gdy naciśnie przycisk pamiętam, to rozwija się mu lista gabinetów i naciska ten, do którego jest zarejestrowany. W naszym szpitalu leczy się dużo pacjentów starszych, dlatego w momencie, gdy nacisną opcję „nie pamiętam”, to dostają bilet do kolejki do rejestracji i tam panie drukują mu już bilet i kierują prosto pod gabinet. Taka osoba już nie wraca do biletomatu – dodaje Stryjeński.

Większość zapytanych przez nas pacjentów stwierdza zgodnie, że numerki wprowadzają porządek i pacjenci nie wpychają się do kolejki. Pani Iwona spod Lwówka Śląskiego ma jednak inne zdanie. - To katastrofa. Siedzę tu od godziny 7.00 rano i dalej czekam, bo gdy byłam na dodatkowych badaniach, wywołano dwa razy mój numerek i przepadła mi kolejka. Musiałam iść do biletomatu po nowy numerek. Teraz muszę znów czekać. Poza tym przez te numerki w rejestracji nie są udzielane żadne informacje. Gdy chciałam się zapytać, który lekarz przyjmuje, pani odesłała mnie do biletomatu po numerek.

A Wy jak sądzicie - czy taki system sprawdziłby się w innych poradniach?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska