Jak pić, by nie mieć kaca? Jak działa "klin"? Porady przed sylwestrową nocą

Marta Meler, magister farmacji
fot. archiwum Polskapresse
Przed ostatnią nocą tego roku warto dowiedzieć się, jak zapobiec pojawieniu się kaca, a w razie jego wystąpienia, złagodzić dolegliwości. Radzi Marta Meler, magister farmacji.

Najprostsza rada to, oczywiście, ograniczenie spożycia alkoholu. Ale spokojnie, mamy też praktyczne porady dla osób, które nie chcą rezygnować z sylwestrowego toastu...

Ile można wypić?
Obliczono, że nieprzyjemne "objawy dnia następnego" występują, gdy w ciągu 4-6 godzin wypijemy ok. 1,5 g alkoholu na każdy kilogram masy ciała. Dla osoby ważącej ok. 70 kg barierą jest więc spożycie w tym czasie ok. 6-7 kieliszków wódki (po 5o ml) lub np. pięć małych piw 4,5 proc. (po 33o ml). Wartości te należy traktować jedynie jako orientacyjne. Wskazane jest jak najwolniejsze tempo picia - ta samą ilość alkoholu wypita w ciągu godziny zrobi dużo większe spustoszenie w organizmie niż spożyta w czasie trzech czy czterech godzin.

Kobiety mają gorzej
Organizm kobiety zareaguje inaczej na tę samą ilość spożytego alkoholu niż organizm mężczyzny. Bezpośrednio po wypiciu u osób płci żeńskiej jego stężenie we krwi będzie większe, nawet przy tej samej masie ciała, ze względu na wyższy stosunek zawartości tkanki tłuszczowej do wody w ciele. Jednocześnie u kobiet szybciej zostanie on zmetabolizowany, czyli ulegnie dalszym przemianom w wątrobie.

Wpływ na "przetwarzanie" alkoholu mają też zmiany w gospodarce hormonalnej - kobieta najłatwiej upije się w fazie przedmiesiączkowej, jeśli dodatkowo zażywa ona środki antykoncepcyjne, to stężenie alkoholu w jej krwi będzie dłużej utrzymywało się na wysokim poziomie. A zatem powinna pić mniej i rzadziej.
Bardziej jednak niż płeć istotne są indywidualne cechy osobnicze, stan zdrowia i odżywienia, aktywność enzymów wątrobowych. Reakcja organizmu na alkohol prędzej pojawi się u osób drobnej postury niż otyłych (niezależnie od płci). Niewskazane jest też picie dużych ilości alkoholu w stanie zmęczenia czy niewyspania.

Głowa pęka od...
Mechanizm powstawania kaca jest złożony i nie do końca wyjaśniony. Z jednej strony kluczową rolę odgrywa powstający z etanolu aldehyd octowy, który odpowiada za doświadczany po przedawkowaniu alkoholu silny ból głowy, nudności i wymioty.
Gdy zahamuje się enzym odpowiedzialny za jego dalszą przemianę, dochodzi do eskalacji złego samopoczucia, co wykorzystywane jest do leczenia uzależnienia od alkoholu. Osoba poddana takiej terapii zażywa tabletki lub też ma wszczepiony podskórnie implant zawierający disulfiram - związek ten powoduje, że nawet niewielka ilość trunku skutkuje objawami tak silnymi (ból głowy, wymioty), że są one nie do zniesienia nawet dla "rasowego" alkoholika.
U osoby pijącej okazjonalnie powstająca w ustroju ilość aldehydu octowego jest, oczywiście, zależna od ilości wypitego alkoholu, jednak znaczenie ma także stan wątroby oraz genetyczne predyspozycje, stąd też różne natężenie objawów kaca u przedstawicieli tej samej płci, wieku i postury, którzy wypili taką samą ilość alkoholu.

Rano jajecznica
Udowodniono silną zależność między potencjałem antyoksydacyjnym, a objawami spożycia nadmiernej ilości alkoholu. Stąd też obecność na aptecznych półkach produktów zawierających związki zapobiegające i łagodzące objawy kaca poprzez przeciwdziałanie stresowi oksydacyjnemu, pomagające w utrzymaniu właściwego przebiegu cyklu przemian energetycznych, jak m.in. kwas bursztynowy, fumarowy, l-askorbinowy (witamina C) czy witaminy z grupy B. Warto po nie sięgnąć, pamiętając, że ich skuteczność zależy od właściwego dawkowania.
Odpowiednią do ilości spożytego alkoholu ilość tabletek należy zażyć przed i w trakcie zabawy oraz ewentualnie następnego dnia. Tego typu preparaty dostępne są także w postaci płynnej.
Niezwykle skuteczne są także preparaty zawierające L-cysteinę, które także niwelują wolne rodniki, choć wskazaniem do ich stosowania są infekcje górnych dróg oddechowych. Środek ten powinno się zażyć jeszcze przed pójściem spać w dawce nawet l000-1200 mg.

Z tego powodu, czyli wysokiej zawartości tego aminokwasu pierwszym noworocznym posiłkiem powinna być... jajecznica. Niezależnie od wspomagania się preparatami aptecznymi należy pamiętać, że nie tylko ilość, ale i jakość wypitego alkoholu ma znaczenie. Nie należy mieszać jego rodzajóww ciągu jednej nocy.
Najmniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia kaca mamy przy spożyciu wódki czystej, a w przypadku innych alkoholi, np. whisky, burbona, ginu, koniaku, win czy piw nieprzyjemne objawy mogą pojawić się na skutek obecności w nich dodatkowych substancji będących produktami fermentacji alkoholu.

Jak działa "klin"?
Metoda "klina" ma związek z teorią mówiącą, że za najbardziej dokuczliwe objawy kaca odpowiada metanol, zawarty w niewielkich ilościach w napojach, które teoretycznie powinny zawierać jedynie etanol. Niezwykle szkodliwe, a nawet śmiertelne jest dla organizmu spożycie alkoholu metylowego (metanolu) w większej ilości.
Znane są liczne przypadki hospitalizacji czy nawet śmierci osób, które spożyły go zamiast etanolu. Jego metabolity powodują uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, co objawia się zaburzeniami widzenia, niekontrolowanymi ruchami, pobudzeniem. Ostatecznie dochodzi do utraty świadomości, zaniku odruchów fizjologicznych i śmierci.
Leczenie takich przypadków polega m.in. na podaniu choremu etanolu. Za jego "unieszkodliwienie" organizm zabierze się w pierwszej kolejności, co zmniejszy ilość powstających w danej jednostce czasu, znacznie bardziej toksycznych, metabolitów metanolu. Stąd też metoda tzw. "klina". Zgodnie z nią etanol spożyty na drugi dzień po przedawkowaniu alkoholu, spowolni i zniweluje ewentualny szkodliwy wpływ metanolu.

Alkohol bardzo szybko wchłania się z przewodu pokarmowego, a picie na pusty żołądek znacznie ten proces przyspiesza. Działa drażniąco na ten narząd, dlatego zwłaszcza wrzodowcy powinni ograniczyć wypijaną ilość alkoholu. Każdy zaś musi pamiętać o spożywaniu posiłku przed iw trakcie spożywania alkoholu. Najlepiej, aby były to drobne przekąski, bogate w białko.
Nie do końca prawdziwa jest opinia, która mówi, że najlepiej zjeść obfity i tłusty posiłek. Niewątpliwie spowolni to wchłanianie alkoholu, jednak ilość tłuszczów w połączeniu z napojem wysokoprocentowym może być dla naszego zdrowia niebezpieczna z co najmniej dwóch powodów. Jest bardzo obciążająca dla wątroby. Przy częstym serwowaniu jej do strawienia takiej "mieszanki" narząd ten zareaguje z czasem marskością. Ponadto alkohol może być rozpuszczalnikiem dla ewentualnych toksyn obecnych w nieświeżym lub wielokrotnie odgrzewanym posiłku tłuszczowym.
W "normalnych" warunkach opuściłyby one organizm z kałem "niezauważone", ale na skutek działania alkoholu rozpuszczą się i mogą dać objawy zatrucia.

Na "suszenie" woda
Odwodnienie organizmu doświadczane następnego dnia jako "suszenie" jest skutkiem zaburzeń pracy obszaru mózgu odpowiedzialnego za wydzielanie hormonu sterującego ilością wydalanego moczu. Po spożyciu alkoholu gwałtownie się ona zwiększa, co zaburza równowagę płynów w organizmie. Może być ona doświadczana jako silny ból i zawroty głowy, a także przyczynia się do uczucia senności, osłabienia, bólów mięśni i zaburzeń pracy przewodu pokarmowego.
Uzupełnienie płynów wy-maga wypicia dużej ilości wody lub też specjalnych napojów nawadniających dostępnych w aptekach. Zawierają one zbilansowany skład minerałów i witamin. Uzupełnienia wymagają zwłaszcza magnez, wapń, potas, witaminy z grupy B i witamina C. Warto zaopatrzyć się w nie dzień przed zabawą sylwestrową, by spożyć je jak najszybciej, jeszcze zanim pojawią się objawy odwodnienia.

Nadmiernej utracie płynów najlepiej też zapobiegać przez wypijanie dużych ich ilości podczas nocy sylwestrowej. Najlepsze są soki i woda mineralna bez gazu, które powinny być spożywane bez ograniczeń, co znacznie złagodzi objawy złego samopoczucia następnego dnia. Błędem jest picie wódki bez tzw. popitki. Niewskazane są napoje gazowane, bo przyspieszą wchłanianie alkoholu. Także picie przez słomkę spowoduje szybsze "uderzenie" alkoholu do głowy, bo w większym stopniu wchłonie się on w jamie ustnej, co przyspieszy jego dotarcie do układu krwionośnego.

Już po powrocie do domu, a przed pójściem spać, powinno się wypić 2-3 szklanki wody, a także mieć przygotowaną sporą ilość do wypicia po przebudzeniu się. Można ją dodatkową posłodzić cukrem lub miodem, w celu uzupełnienia glukozy i dodać cytrynę. Jeśli herbata, to tylko słaba, bo kofeina w niej zawarta po-głębi ewentualne odwodnienie organizmu. Z tego samego powodu należy unikać kawy.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł

Chyba jeden z najlepszych artykułów, dużo przydatnych informacji.

M
Mirek

Solidny wpis, który dość mocno wyczerpuje temat. Jeśli chodzi o wspomnianego „klina”, nigdy nie zdecydowałem się na zastosowanie takiej metody, ale z tego co słyszałem jest zarówno wielu jej zwolenników, jak i przeciwników. Mnie bardzo pomaga suplement 2KC After, który miałem okazję stosować kilka razy. Z tego co wyczytałem na ulotce, tabletki musujące zawierają wyciąg z opuncji, potas, glukozę, kwas bursztynowy i fumarowy oraz ryboflawinę. Środek wspomaga prawidłowe funkcjonowanie organizmu i uzupełnia utracone elektrolity.

M
Monika

Bardzo mądry wpis. Warto się do niego dostosować..

Ł
Łysy107

Na kaca najlepsza praca hehe albo coś owocowego, jakies soki albo musy. sa takie ekologiczne, chyba z Rabenhorsta, nazywają sie SMOOTHIE. żadna chemia tylko czyste witaminy, polecam ziomkom.

Ł
Łysy107

Na kaca najlepsza praca hehe albo coś owocowego, jakies soki albo musy. sa takie ekologiczne, chyba z Rabenhorsta, nazywają sie SMOOTHIE. żadna chemia tylko czyste witaminy, polecam ziomkom.

k
komentator

Aż trudno uwierzyć, że pod artykułem podpisuje się mgr farmacji, no chyba, że z toruńskiego CM i ma tak niski poziom wiedzy. Picie w "klin" to najlepsza droga do alkoholizmu, o ile już nie jest objawem tej choroby, więc takie porady od rzekomego farmaceuty budzą zdecydowany niesmak.

c
czabern

Nie mam kaca po wódce, a przynajmniej tak to u mnie wygląda od jakiegoś czasu. Piję Pure Vodka - jest znacznie delikatniejsza niż inne alkohole jakie przerabialiśmy - i w smaku i pod względem zapachu. Jakby totalnie inny alkohol. Pewnie, że każdy może mieć totalnie inne oczekiwania, ale ten alkohol smakuje o wiele lepiej, a sądzę, że skład powoduje, że drugiego dnia nie ma dramatu.

p
pasażer

Gastroenterolodzy i hepatolodzy płaczą za każdym razem kiedy słyszą hasło "klin". To jakby strzelić sobie w głowę i poprawić powieszeniem się... masakra dla wątroby!!!

M
Mongoloid

Taki to już niestety kraj!

d
darecki

Odpowiadam na pytania zawarte w tytule:
1. Pić i wogóle nie zawracać sobie głowy kacem bo jest klin.
2. Jak działa klin? Działa doskonale!
Dziękuję za uwagę i dosiego!

.....

szkoda, że niektórym impreza Sylwestrowa kojarzy się tylko z chlaniem i upiciem do nieprzytomności.

Dodaj ogłoszenie