Jacek Magiera: Śląsk w gronie drużyn 3-8 może wygrać z każdym. Do Krakowa jedziemy po zwycięstwo (Wisła Kraków - Śląsk Wrocław)

Piotr Janas
Piotr Janas
Jacek Magiera
Jacek Magiera FOT. Paweł Relikowski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W sobotę o godz. 20 Śląsk Wrocław zagra na wyjeździe z Wisłą Kraków w meczu 12. kolejki PKO Ekstraklasy. Wrocławianie jadą do Krakowa po dwóch z rzędu porażkach. – Mamy swój plan, tak jak mieliśmy go w starciach Legią, Lechem czy Rakowem. W dwóch ostatnich polegliśmy, choć uważam, że mecz z Rakowem był naprawdę dobry z obu stron, a zadecydowały detale. Do Krakowa jedziemy po zwycięstwo i tylko to nas interesuje – mówi przed wyjazdem do Krakowa szkoleniowiec Trójkolorowych Jacek Magiera.

Śląsk Wrocław z pozycji wicelidera PKO Ekstraklasy i jedynej niepokonanej w tym sezonie ligowym drużyny, osunął się na 5. miejsce w tabeli, do czego przyczyniły się porażki z Lechem w Poznaniu (0:4) oraz Rakowem Częstochowa na Stadionie Wrocław (1:2).

– Na tym etapie sezonu trudno powiedzieć, czy to faktycznie najmocniejsze zespoły, bo bardzo dobrze wygląda także Lechia Gdańsk, która mocno się zmieniła pod wodzą nowego trenera. Generalnie uważam, że jak niemalże co roku jest Legia Warszawa, Lech i grupa drużyn 3-8 zbliżona poziomem do Śląska. Raków, Pogoń Szczecin, Piast Gliwice czy Jagiellonia. Tu każdy z każdym może wygrać, bo poziom zespołów jest zbliżony – analizuje Jacek Magiera.

Z Rakowem przed tygodniem trener WKS-u nie miał na ławce żadnego napastnika. Wprawdzie do treningów wrócili już Sebastian Bergier po bardzo długiej kontuzji i Cayetano Quintana, po lżejszym urazie kostki, ale żadnego z nich nie było w kadrze meczowej, choć początkowo sam Magiera twierdził, że Hiszpan będzie już do jego dyspozycji.

– Caye przez trzy tygodnie nie trenował z drużyną. Był w treningu indywidualnym, ale jedzie z nami do Krakowa i ma być gotowy. Sebastian z kolei wsiądzie do autokaru jadącego do Puław na mecz – tłumaczy.

Wisła Kraków w tym sezonie gra nierówno, ale na przestrzeni ostatnich pięciu spotkań wygrała tylko raz - przed tygodniem z Górnikiem Zabrze 1:0. Wcześniej w takim samym stosunku bramek przegrywała z Piastem Gliwice, Pogonią Szczecin, została rozgromiona przez Lecha Poznań 0:5 i zremisowała z Lechią Gdańsk 2:2.

– Ja nie zastanawiam się nad tym, kto jest faworytem, a kto nie jest. Szkoda na to czasu, bo na końcu i tak jest boisko i to tam trzeba pokazać swoją wyższość. My mamy swój plan, tak jak mieliśmy go w starciach Legią, Lechem czy Rakowem. W dwóch ostatnich polegliśmy, choć uważam, że mecz z Rakowem był naprawdę dobry z obu stron, a zadecydowały detale.
Do Krakowa jedziemy po zwycięstwo i tylko to nas interesuje – podsumował Magiera, dla który w swojej karierze trenerskiej... jeszcze nigdy nie przegrał trzech meczów z rzędu.

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Moi drodzy! Plan zespołu trenerskiego jest taki, by klub w przyszłym sezonie awansował do I Ligii. I wszystko jest na dobrej drodze
G
Gość
Jacku będzie jeszcze gorzej pozbyliście się w miarę dobrze grających zawodników ,został szrot np.Garcia. Robicie ładna minę do złej gry oczy bolą od patrzenia na grę Śląska ,brak techniki,pomysłu,strzału,po prostu grupa nieudaczników
Dodaj ogłoszenie