Igrzyska Polonijne, czyli Smuda szuka

Wojciech Koerber
Udostępnij:
Jedni się szykują na Londyn 2012, inni na Dolny Śląsk 2011. Latem przyszłego roku (30 lipca-6 sierpnia) czekają nas bowiem XV Światowe Igrzyska Polonijne Dolny Śląsk 2011.

Wczoraj marszałek województwa dolnośląskiego Marek Łapiński, a także szef stowarzyszenia Wspólnota Polska Longin Komołowski podpisali porozumienie o współpracy w tej właśnie sprawie. W obecności m.in. sekretarza województwa Dariusza Kowalczyka, senatora Romana Ludwiczuka (to wiceprzewodniczący komisji praw emigracji i łączności z Polakami za granicą) oraz wicemistrza olimpijskiego Pawła Rańdy - jednego z ambasadorów Igrzysk. Partnerami są także Dolnośląska Federacja Sportu, miasto Wrocław, Senat RP i samorząd województwa.

Co to takiego Igrzyska Polonijne? To impreza, która po raz pierwszy odbyła się w przedwojennej Warszawie, w 1934 roku. Później, za czasów PRL-u, mieliśmy dłuuugą przerwę, by przed 13 laty odnowić ideę. Do tej pory gospodarzami igrzysk były poszczególne miasta (ostatnio Toruń 2009 i Słupsk 2007), po raz pierwszy zatem roli organizatora podjęło się województwo. Musiało jednak przebić, również finansowo, mocne oferty Płocka i Kielc. Po to, by na Dolny Śląsk właśnie przyjechała Polonia, reprezentując podczas rywalizacji kraje, w których osiadła.

- Chodzi o rekreację i sport, ale również o integrację z naszą kulturą i ludnością. Będzie cały ceremoniał olimpijski, a codziennie wieczorem - na pergoli - uroczyste wręczenie medali - mówi Dariusz Kowalczyk.
Rywalizacja toczyć się będzie w 30 dyscyplinach. Głównie na terenie wrocławskiej AWF, lecz także w regionie (m.in. kolarstwo i wędkarstwo). Zawodnicy zamieszkają w akademikach Politechniki Wrocławskiej przy ul. Wittiga, z kolei Regionalne Centrum Turystyki Biznesowej w kompleksie Hali Ludowej zamieni się w centrum olimpijskie.

Cel? Pobić Toruń, który przed dwoma laty ściągnął na imprezę 1500 uczestników. - Podejrzewam, że gdy zjedzie się Polonia z Brazylii czy Niemiec, to i Franciszek Smuda dołączy jeszcze kogoś do kadry na Euro - dworuje sobie marszałek Łapiński. A może dobry z niego profeta, bo Igrzyska Polonijne to nie tylko zabawa. To także rywalizacja na poważnie i na wysokim poziomie, o czym przekonamy się latem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie