Historia. Jak się zmieniał pl. Jana Pawła II

Marcin Hołubowicz
Szpital czeka rozbiórka. Na pierwszy ogień pójdzie narożnik od strony ul. św. Mikołaja
Szpital czeka rozbiórka. Na pierwszy ogień pójdzie narożnik od strony ul. św. Mikołaja Paweł Relikowski
Jeden z głównych wrocławskich placów czeka wielka rewolucja. W ciągu kilku miesięcy może się rozpocząć rozbiórka budynków po szpitalu im. Józefa Babińskiego

Teren szpitala kupiła firma I2 Development, która rozważa zbudować w tym miejscu biurowiec lub hotel oraz budynki mieszkalne. W pierwszej kolejności ma zniknąć narożnik od strony ul. św. Mikołaja, który miałyby zastąpić biura lub pokoje do wynajęcia. Kolejny budynek, który miał być rozebrany w tym samym czasie, znajduje się przy skrzyżowaniu ulic Nowy Świat i Cieszyńskiego. Uchować miałby się tylko budynek z czerwonej cegły i sąsiadujący z nim obiekt, w którym znajdują się zabytkowe kazamaty.

Ten miejski lazaret ma bardzo długą historię. Wojewódzki Szpital im. Józefa Babińskiego był najstarszym wrocławskim szpitalem miejskim. Przed II wojną światową nosił nazwę Allerheiligen Hospital, czyli Szpital Wszystkich Świętych.
Szpital wybudowany został tuż za zewnętrznym murem miejskim przy Arsenale, który pełnił wówczas funkcję spichlerza. Ulokowano go na terenie dawnej strzelnicy. Zgodnie ze starym zwyczajem znalazł się on nad brzegiem rzeki – Odry. Budowa izolatorium dla zakaźnie chorych rozpoczęła się 16 lipca 1526 r. Kamień węgielny położyli starosta księstwa wrocławskiego Hieronymus Hörnig i Johann Hess. Budowa zakończyła się w ciągu roku od jej rozpoczęcia. Początkowo przyjmowano w nim głównie chorych na dżumę, ale z czasem trafiali do niego również pozostali mieszkańcy, także ci ze schorzeniami psychicznymi. W budynkach przyszpitalnych powstawały domy cechowe – karczmarzy, piekarzy czy rzeźników.
Sam szpital znajdował się przy cmentarzu św. Barbary, który został zlikwidowany w latach 70. XVIII w. Wtedy to powstały tam wojskowe koszary i kazamaty z magazynami.

Szpital wciąż się rozbudowywał – w 1800 r. posiadał 181 łóżek. To jednak było wciąż za mało. Największy rozwój tego obiektu związany jest jednak z wykorzystaniem zasobów wydziału lekarskiego utworzonego na Uniwersytecie Wrocławskim. To właśnie w tym szpitalu odbywały się zajęcia praktyczne dla studentów medycyny. W 1815 r. rozbudowana została Klinika Medyczna. Na początku lat 20. XIX w. dobudowano do niej nowy budynek szpitala św. Hioba. Lecznica słynąła z kuracji dla osób chorych na świerzb, wene-ryków czy chorych psychicznie. W drugiej połowie XIX w. rozpoczęła tutaj działalność Klinika Chorób Skórnych i Wenerycznych, Klinika Chirurgiczna i Chorób Oczu, Instytut Patologii czy Klinika Psychiatryczna. Już pod koniec XIX w. Szpital Wszystkich Świętych składał się z siedmiu budynków.
Szpital Wszystkich Świętych został częściowo zniszczony w trakcie oblężenia Breslau. Jednak niedługo po zdobyciu miasta, bo już w 1945 r. ponownie zaczęła w tym miejscu działać lecznica.

Kompleks szpitalny przeszedł po wojnie, oprócz remontów, dwie przebudowy. Pierwsza miała miejsce w latach 60., kiedy to przebudowano dawny dawny budynek Kliniki Medycznej. Druga, bardziej znana inwestycja, to wybudowanie w latach 70. narożnego budynku, który stoi od ul. św. Mikołaja. Na miejscu współczesnej dobudówki stał bank Alexanderhaus, wybudowany w 1827 r. Budynek uległ zniszczeniu w czasie II wojny światowej. Ruiny już nie odbudowano, a w jej miejsce powstał nowy gmach.

Wojewódzki Szpital im. Józefa Babińskiego w chwili, gdy go zamykano, mieścił 16 oddziałów specjalistycznych, m.in. wewnętrzny, chirurgiczny, położniczy, okulistyczny czy urologiczny. Lecznica zakończyła swoją działalność w 2007 r. Większość oddziałów została przeniesiona do szpitala przy ul. Borowskiej.
Sam plac też ma ciekawą historię – miał już w swojej historii różne nazwy: plac Królewski czy plac 1 Maja. Jego powstanie wiąże się z rozbiórką murów miejskich w 1807 r. W miejscu placu stała Brama Mikołajska. Intensywny rozwój Wrocławia związany jest z rozbiórką miejskich fortyfikacji, które rozpoczęły się w 1807 r. z inicjatywy wojsk napoleońskich. Choć trudno to sobie dzisiaj niektórym wyobrazić, miasto Wrocław ograniczało się głównie do rejonów dzisiejszego, ścisłego starego miasta. Poza murami znajdowało się pięć przedmieść: Mikołajskie, Świdnickie, Oławskie, Odrzańskie i Piaskowe. Po 1808 r. wszystkie przedmieścia zostały wcielone w granice Wrocławia. Wtedy to wraz z rozwojem gospodarczym zaczęto zasiedlać te rejony. Wcześniej znajdowały się tutaj pola uprawne, ogrody, sady i wille patrycjuszy miejskich.

Brama Mikołajska, która prowadziła na Przedmieście Mikołajskie, zniknęła wraz z pozostałymi bramami miejskimi i murami obronnymi. Była to najważniejsza i najbardziej reprezentatywna brama we Wrocławiu. Początkowo Hieronim Bonaparte, brat Napoleona, wstrzymywał się z jej zburzeniem, jednak w końcu, w 1817 r. wymusiły to rosnące potrzeby komunikacyjne.
Na przełomie XVII i XVIII w. Przedmieście Mikołajskie było obszarem, na którym rozbudowywano system fortyfikacyjny. Tworzono nowe wały i fosy, a na jego obrzeżach powstawały cmentarze, m.in. św. Barbary. Po rozbiórce murów lokowano tu zakłady przemysłowe i zabudowę czynszową. Przy ul. Nabycińskiej znajdował się teatr Talia, który był co prawda najmniejszym tego typu obiektem w Breslau, ale wciąż mógł pomieścić 2400 osób.

Przez kolejne lata dochodziły nowe budynki. Obok szpitalnego gmachu z czerwonej cegły stał bank Alexanderhaus, wybudowany w 1827 r. Sam budynek został mocno zniszczony w trakcie wojny i postanowiono go wyburzyć. Tuż obok szpitala stał pomnik Ottona von Bismarcka, a po drugiej stronie fontanna Alegoria Walki i Zwycięstwa z 1905 r. Większość kamienic została zniszczona w trakcie oblężenia Breslau, z wyjątkiem m.in. dzisiejszej siedziby Akademii Muzycznej.

Cmentarz św. Barbary to niejedyna nekropolia w rejonie placu Jana Pawła II. W kwartale ulic Legnickiej, Dobrej, Braniborskiej i Trzemeskiej istniał wielki cmentarz, którego historia sięgała lat 70. XVII w. Na tej nekropolii zaczęto chować znane osobistości: artystów, włodarzy miejskich czy zamożnych mieszczan. Spoczął tu m.in. Karl Gotthard Langhans (1732--1808) – architekt, autor pałacu Hatzfeldów, którego pozostałości znajdują się przy wejściu do galerii współczesnej BWA przy ul. Wita Stwosza.

Niektórzy wrocławianie nie mogą pamiętać placu Jana Pawła II bez przejścia podziemnego. W tym roku obchodzi ono swoje 30-lecie. Przejście podziemne zaprojektować architekt Marian Barski. Jego budowę rozpoczęto w latach 70. XX wieku, ale swoją funkcję zaczęło pełnić dopiero w 1984 r. W trakcie jego powstawania postanowiono wykorzystać pozostałości po Bramie Mikołajskiej.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hans

für mich immer: Königs Platz

W
Wek

"Słoików"? Bardzo ładnie brzmi takie warszafskie określenie, używane pewnie przez wrocławianina z dziada pradziada, przywiezionych zza Buga

w
w

jana pawła dla słoików, dla mnie 1maja :)

Dodaj ogłoszenie