Harcerski Rajd Odkrywców w "Gazecie Wrocławskiej". Szukają zaginionych obrazów

Marcin Rybak
Wrocławski Rajd Odkrywców
Wrocławski Rajd Odkrywców Janusz Wójtowicz, Polska Press
Harcerki i harcerze z całej Polski odkrywają tajemnice Dolnego Śląska. Idą tropami zaginionych dzieł sztuki albo nieznanych faktów z biografii znanych postaci. Na rozpoczęty w naszym regionie harcerski Rajd Odkrywców przyjechało około 800 osób. Są podzieleni na dziewięć grup, a każda z nich ma do odkrycia jedną zagadkę. Jedna z takich zagadek przyprowadziła wczoraj harcerzy do redakcji „Gazety Wrocławskiej”.

Przed 20 laty - w czerwcu 1997 roku - nieznani sprawcy skradli obrazy z Auli Leopoldyńskiej Uniwersytetu Wrocławskiego.

Wrocławska część Rajdu Odkrywców próbuje zgłębić tę właśnie tajemnicę. Jako że opisuję od lat tajemnicę zaginionych obrazów z Auli Leopoldyńskiej, spotkaliśmy się w redakcji. Starałem się przekazać harcerzom jak najwięcej informacji m.in. o tym, jak doszło do tego, że policji udało się odzyskać dwa z ośmiu skradzionych obrazów.

Młodzież dowiedziała się też o pewnym... „układzie” gangsterów z policją. Bo obrazy - najpewniej pod koniec 1997 roku - zostały przejęte przez jedną z grup przestępczych funkcjonujących wówczas na polsko-czesko-niemieckim pograniczu. Kiedy w styczniu 1998 roku jeden z miejscowych gangsterów został tymczasowo aresztowany, obiecał, że jak wyjdzie na wolność to pomoże odzyskać obrazy. Tak też się stało. Dwa dzieła zostały podrzucone na śmietnik przy ulicy Pretficza. Następnego dnia gangster opuścił areszt. Pół roku później został zamordowany w gangsterskich porachunkach. Jego zabójców nie odnaleziono do dziś.

W 2005 roku policja raz jeszcze wróciła do sprawy obrazów. Bo miała informacje, że jest ktoś, kto oferuje sprzedaż sześciu tych, których nie odnaleziono.

Harcerze, którzy byli w naszej redakcji odwiedzili też Uniwersytet Wrocławski, zwiedzili Aulę, rozmawiali z policją. W czwartek rano będzie finał wrocławskiej części rajdu.

Inni uczestnicy Rajdu Odkrywców podążają śladami życiorysu Marianny Orańskiej, rzeźbiarza Michała Klahra, w Zamku Książ szukają książki z autografem Winstona Churchila. Kolejna z grup szuka informacji o pobycie na Ziemi Kłodzkiej prezydenta USA Johna Q. Adamsa w 1800 roku, a jeszcze inna odkrywa tajemnice kompleksu „Riese”.

Finał i spotkanie wszystkich grup - w piątek w Kłodzku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie