Felieton Macieja Łagiewskiego: Malarz na uboczu

Dr Maciej Łagiewski
Obraz Stanisława Kukli
Obraz Stanisława Kukli Muzeum Miejskie Wrocławia
Stanisław Kukla, malarz i pedagog, z Wrocławiem związany był od 1945 roku, to tu rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Pięknych. Dziś nie każdy kojarzy tego wrocławskiego artystę, który wychował kilka pokoleń malarzy.

Stanisław Kukla urodził się w małej wsi w Wielkopolsce w 1919 roku. Początkowo kształcił się w szkołach wojskowych, dlatego gdy wybuchła II wojna światowa, będąc w szeregach armii „Poznań”, brał udział w bitwie nad Bzurą. Jego dalsze wojenne losy były dramatyczne.

Po rozbiciu oddziału dostał się do niewoli niemieckiej. Początkowo przebywał w obozach jenieckich w Stargardzie i Greifswaldzie. W 1940 roku, po dwukrotnej ucieczce ze stalagu, trafił do obozu w Toruniu. Po ponownej nieudanej ucieczce więziony był w Rawiczu, Poznaniu, Berlinie i Szczecinie, w końcu umieszczono go w obozie karnym w Policach.

Gdy przyjechał do Wrocławia w 1945 roku miał niespełna 30 – lat, a stolica Dolnego Śląska była dla niego miejscem pełnym wyzwań i artystycznych inspiracji. Zróżnicowana architektura dużego miasta, mimo iż częściowo zrujnowanego, dostarczała tematów do obrazów, zaś nauka pod kierunkiem wybitnych malarzy gwarantowała doskonałe przygotowanie warsztatowe.
Stanisław Kukla czuł się związany ze Wrocławiem – swoją nową małą ojczyzną, dlatego po kilku latach nauki w Krakowie i Leningradzie, postanowił tu wrócić, a Śląsk z Wrocławiem stał się od połowy lat 50. XX wieku ulubionym tematem jego prac. Był bowiem Stanisław Kukla świetnym pejzażystą, który wnikliwe obserwacje krajobrazu o różnych porach dnia potrafił w mistrzowski sposób przenieść na płótno.

Niektóre jego obrazy cechuje silna inspiracja impresjonizmem czy koloryzmem. Zarówna wrocławska jak i krakowska uczelnia, w okresie w którym studiował opierała się na klasycznym programie nauczania, w Rosji natomiast silna wciąż była tradycja malarstwa akademickiego. Kukla po opanowaniu poprawnego warsztatu malarza akademika użył go do stworzenia swojego własnego stylu, któremu zdecydowanie było bliżej do francuskich kierunków przełomu XIX i XX wieku oraz niemieckiego ekspresjonizmu.

Stanisław Kukla, pracując niejako na uboczu wrocławskiego środowiska twórczego, często w samotności, malował pełne kolorystycznych niuansów pejzaże Wrocławia, pogórza karkonoskiego oraz swoich rodzinnych stron. Nigdy nie próbował łączyć swojej twórczości z pokrewnymi dziedzinami sztuki, a kładziona obficie farba, dzięki której uzyskiwał niezwykłe efekty światłocienia, stała się niejako jego znakiem rozpoznawczym.

Koniecznie trzeba również wspomnieć Stanisława Kuklę jako nauczyciela. Przez ponad 20 lat pracy w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych we Wrocławiu wykształcił on wielu wybitnych artystów, którzy wymieniali go później jako jednego ze swoich mistrzów obok akademickich profesorów. Jego wychowankami byli m.in.: Stanisław Jan Łazarek, Alfreda Poznańska, Zdzisław Wójcicki, Mira Żelechower – Aleksiun, Nicole Naskow i Jerzy Kapłański. W ich wspomnieniach Stanisław Kukla był nie tylko świetnym pedagogiem, który chętnie wspierał uczniów w poszukiwaniu własnej drogi twórczej, ale również człowiekiem tolerancyjnym i wrażliwym na utalentowaną młodzież.

Stanisław Kukla zmarł w 1992 roku. Od 20 czerwca w Pałacu Królewskim prezentowana będzie retrospektywna wystawa jego prac.

Dr Maciej Łagiewski, autor tekstu felietonu, jest dyrektorem Muzeum Miejskiego Wrocławia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie