Dziś sparing Śląsk Wrocław - MKS Oława

Jakub Guder
Marek Gancarczyk gra w Oławie, ale szuka lepszego klubu
Marek Gancarczyk gra w Oławie, ale szuka lepszego klubu fot. Tomasz Hołod
Dziś piłkarzy Śląska Wrocław czeka drugi w tym roku zimowy sprawdzian. Tym razem rywal będzie z nieco wyższej półki, bo mistrzowie Polski zmierzą się z II-ligowym MKS-em Oława. Miejsce potyczki to samo, co sobotniego sparingu - boczne boisko przy ul. Oporowskiej. Wszystko wskazuje na to, że i pogoda będzie bardzo podobna, a murawa... biała.

Gdy na początku minionego weekendu rozpadał się śnieg, niewiele osób wierzyło, że w takich warunkach można grać. Tymczasem wrocławianie strzelili Ślęzie siedem goli, mając przy tym sporo radochy, bo po kilku tygodniach już tęsknili za piłką.
Trener Stanislav Levy nie będzie mógł skorzystać z dwóch zawodników. Sebastian Mila ma złamany nos. Na problemy z kolanem narzeka natomiast Robert Menzel. Pozostali piłkarze są w pełni zdrowia. Do treningów wczoraj wrócił również Amir Spahić, który przeszedł drobny zabieg stopy i nie trenował z kolegami.

- Jestem przekonany, że kilka dni ciężkiej pracy wystarczy, żebym dogonił resztę ekipy. Najważniejsze, że rana się zagoiła i stopa mnie nie boli. Cieszę się, że już mogę trenować z chłopakami, bo bardzo brakowało mi piłki - mówi Bośniak.

Między testami WKS dużo biega, ale też ćwiczy z piłką. To pewna nowość, bo nie tylko Orest Lenczyk na tym etapie przygotowań nie wypuszczał piłkarzy na boisko. Jeszcze za czasów Ryszarda Tarasiewicza, zaraz po wznowieniu zajęć drużyna jechała na obóz do Zieleńca, gdzie do upadłego biegała po górach, wypracowując odpowiednią wytrzymałość.
Levy dziś znów zapewne postawi na dwie różne jedenastki w trakcie 90 minut. Na murawie zobaczymy najpewniej Sylwestra Patejuka, Przemysława Kaźmie-rczaka, Waldemara Sobotę, Johana Voskampa i Cristiana Diaza, którzy z różnych względów w sobotę nie grali.

Wrocławianie z drużyną z Oławy w ostatnim czasie spotykają się podczas przygotowań dość regularnie. Jesienią 2011 roku pokonali MKS 6:0, a pół roku temu wygrali 5:1. Co ciekawe barw rywali broni Marek Gancarczyk, który jeszcze w rundzie jesiennej poprzedniego sezonu był zawodnikiem WKS-u. Gancarczyk szuka sobie co prawda mocniejszego pracodawcy, ale jeśli mu się nie uda, to wiosną nadal będzie grał z braćmi w rodzinnym mieście.
Sparing Śląsk Wrocław - MKS Oława o godz. 13.00.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wroclove
Po kontuzji śjakiś taki drewniak się zrobił z ciebie. Zapomniałeś jak przyjmować i podwać piłkę.
q
qaz
i jego ambicji. Jako następnego przeciwnika polecam MKS Parasol.
Dodaj ogłoszenie