18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Dolny Śląsk: Budżet NFZ jest zbyt mały na potrzeby pacjentów

Anna Szejda
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Tomasz Hołod
Udostępnij:
Zadłużenia, konieczności zamykania oddziałów czy rosnących kolejek pacjentów do specjalistów obawiają się dyrektorzy szpitali i przychodni. Powód? Za mały - ich zdaniem - budżet dolnośląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, który właśnie rozpoczął ogłaszanie konkursów na usługi medyczne, które będą świadczone w 2011 roku. Wkrótce swoje oferty będą mogły składać poradnie specjalistyczne i gabinety stomatologiczne.

- Obawiam się, że nie będzie kolorowo - przyznaje Maciej Sokołowski, dyrektor Wojewódzkiego Zespołu Specjalistycznej Opieki Zdrowotnej przy ul. Dobrzyńskiej. W przychodni, którą kieruje, przyjmuje wielu specjalistów. Na wizyty u diabetologa czy endokrynologa już teraz czeka się miesiącami. - A w przyszłym roku dostaniemy prawdopodobnie tyle samo lub niewiele więcej pieniędzy niż w roku bieżącym - wyjaśnia Sokołowski. To oznacza, że sytuacja pacjentów nie poprawi się i nadal będą mieli utrudniony dostęp do wielu świadczeń medycznych.

- Na leczenie dostaję takie same pieniądze, ale za opatrunki, leki czy rachunki za prąd z roku na rok płacę coraz więcej - tłumaczy Maciej Sokołowski. Jego zdaniem, jedynym wyjściem jest podwyższenie składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Maciej Piorunek, dyrektor szpitala w Miliczu i przewodniczący konsorcjum dolnośląskich szpitali powiatowych, również ma złe przeczucia.

- Obawiam się, że szpitale, zwłaszcza te mniejsze, znów zaczną się zadłużać - mówi. I dodaje, że w placówce, której szefuje, już teraz wstrzymane są przyjęcia planowe z powodu wyczerpania limitów przyznanych przez NFZ.

- Mam świetną kadrę specjalistów na ortopedii. Ale lekarze mogą w tej chwili przyjmować tylko ostre przypadki. Tymczasem pacjenci latami czekają na wstawienie endoprotezy, bo dla Funduszu nie jest to zabieg ratujący życie - wyjaśnia Piorunek.

Dyrektor milickiego szpitala prowadzi rozmowy na temat przekształcenia placówki w spół-kę. Dzięki temu mógłby przyjmować także pacjentów, którzy albo są w stanie zapłacić za zabieg, albo skorzystają z dodatkowego ubezpieczenia.

Obawiam się, że szpitale, zwłaszcza te mniejsze, znów zaczną się zadłużać

Co jeszcze martwi szefów placówek medycznych? - Konkursowy chaos, który może nastąpić - przewidują.

Prezes centrali NFZ zaapelował do szefów ośrodków wojewódzkich o ogłaszanie konkursów. Tymczasem w ministerstwie zdrowia dobiegają końca prace nad zmianą rozporządzeń. Chodzi, między innymi, o złagodzenie wymagań dotyczących wielkości pomieszczeń, posiadanego sprzętu czy wykształcenia personelu.

- Jeśli teraz ogłosimy konkursy, będziemy mieć gwarancję rozstrzygnięcia ich do końca roku - tłumaczy rzecznik NFZ, Andrzej Troszyński.

Prace nad rozporządzeniami NFZ komentuje niechętnie: - Nie wiemy nawet jeszcze, kiedy wejdą w życie.

Projekt budżetu NFZ na 2011 rok:
ogólnie - 4,267 mld zł
podstawowa opieka zdrowotna - ok. 545 mln zł
ambulatoryjna opieka specjalistyczna - ok. 340 mln zł
leczenie szpitalne -ok. 1 mld 878 tys. zł
rehabilitacja lecznicza - ok. 127 mln zł
leczenie stomatologiczne - ok. 118 mln zł

Projekt budżetu NFZ na 2010 rok:
ogólnie - ok. 4,130 mld zł
podstawowa opieka zdrowotna - ok. 543 mln zł
ambulatoryjna opieka specjalistyczna - ok. 323 mln zł
leczenie szpitalne - ok. 1 mld 765 tys. zł
rehabilitacja lecznicza - ok. 126 mln zł
leczenie stomatologiczne - ok. 119 mln zł

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wieszcz
Gdzie jest to równe traktowanie podmiotów? Dlaczego milicki (i nie tylko ten) po przekształceniu się w spółkę będzie mógł "przyjmować także pacjentów, którzy albo są w stanie zapłacić za zabieg, albo skorzystają z dodatkowego ubezpieczenia" a jako SP ZOZ nie może? Czyżby była posłanka PO Beata S. mówiła prawdę agentowi Tomkowi?
w
wieszcz
[cyt]Tak zorganizowana służba zdrowia to worek bez dna, gdzie byli dyrektorzy na początku i w połowie roku - wrócili z urlopów a tu już futerko się przypala....[/cyt]
Trudno zgodzić się z taką argumentacją, choć nie jest ona rzadko spotykana. Otóż, gdyby dyrektorzy inaczej rozplanowali przyjęcia (planowe zabiegi itp.) to zmieniłoby sie tylko to, że pacjenci leczeni np. w maju, czy czerwcu zostaliby przyjęci np. w październiku lub listopadzie. Ilości leczonych by to nie zwiększyło. Zwiększyłby się za to, i tak długi, czas oczekiwania na przyjęcie do specjalisty, czy szpitala. No i, miałby miejsce jeszcze jeden efekt - decydentom nie przerywano by błogostanu alarmistycznymi sygnałami o wstrzymaniu przyjęć z powodu wyczerpania przyznanych przez NFZ limitów finansowych.
C
Czynszek
Pacjent się nie liczy w tej grze.
Z
Ziółko
Tak zorganizowana służba zdrowia to worek bez dna, gdzie byli dyrektorzy na początku i w połowie roku - wrócili z urlopów a tu już futerko się przypala....
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie