Dolnośląskie: Nielegalne składowisko w poradzieckiej bazie. Niewybuchy i niebezpieczne substancje! Trwa akcja służb [ZDJĘCIA]

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Akcja Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i policji w dawnej bazie rakietowej rozpoczęła się, gdy urzędnicy zostali ostrzelani przez dozorcę terenu
Akcja Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i policji w dawnej bazie rakietowej rozpoczęła się, gdy urzędnicy zostali ostrzelani przez dozorcę terenu Czytelnik
Udostępnij:
Nielegalne składowisko zostało zorganizowane na terenie dawnej bazy rakietowej wojsk radzieckich w powiecie bolesławieckim. We wtorek, 23 listopada, po wcześniejszym rozpoznaniu terenu, do akcji wkroczyły służby, które poszukiwały niebezpiecznych substancji. Wkrótce znaleziono niewybuchy. Akcja trwa.

Trwa duża akcja po znalezieniu składowiska niewybuchów i innych niebezpiecznych substancji. Na miejscu, w dawnej bazie rakietowej wojsk radzieckich w rejonie Trzebienia (Bory Dolnośląskiej, powiat bolesławiecki), pracuje kilkadziesiąt osób: policja, policyjni pirotechnicy oraz inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Działania służb rozpoczęły się we wtorek rano, 23 listopada. Jak nieoficjalnie dowiaduje się portal GazetaWroclawska.pl, do WIOŚ-u wpłynęła anonimowa informacja o nielegalnym składowisku części samochodowych na terenie wyschniętego niewielkiego jeziora. Gdy urzędnicy wcześniej próbowali tam wejść, zostali ostrzelani (prawdopodobnie z broni hukowej) przez osobę pilnującą złomowiska. Po tym zdarzeniu wraz z policją zdecydowano o przeprowadzeniu akcji.

ZOBACZ TEŻ: Co pozostało z poradzieckiej bazy rakietowej w Trzebieniu i okolicach?

Sowiecka baza rakietowa w środku Borów Dolnośląskich. Czy tu...

Oficer prasowa komendy policji w Bolesławcu, Anna Kublik-Rościszewska potwierdza, że we wtorek rano na składowisku odnaleziono niewybuchy.

- Na miejscu został zastęp gaśniczy, który ma za zadanie zabezpieczać i sprawdzić pod kątem występowania materiałów niebezpiecznych, łatwopalnych czy toksycznych - informuje oficer prasowy bolesławieckiej straży pożarnej Piotr Pilarczyk.

Na miejsce dojeżdża wojskowy patrol saperski i prokurator. Rzeczniczka Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska Beata Merenda przekazała “Gazecie Wrocławskiej”, że przed rozpoczęciem akcji konieczne było przeprowadzenie rozpoznania: - Wstępnie musieliśmy zidentyfikować stan rzeczy: teren jest trudny i nietypowy i pod tym kątem trzeba było zaplanować działania. Obecnie trwają działania, cała ekipa skoncentrowana jest na ich prowadzeniu. Na miejscu działa też ciężki sprzęt - mówi Merenda.

Według wstępnych badań georadarem, pod ziemią na całym terenie po jeziorku znajdują się śmieci, resztki aut i innych odpadów. Nie są to pozostałości po sowieckiej bazie. Postępowanie wykaże, czy w tym miejscu prowadzona była nielegalnie działalność gospodarcza polegająca na “utylizacji” i zakopywaniu śmieci bez żadnej kontroli.

ZOBACZ TAKŻE: PORADZIECKIE MIASTO WIDMO NA DOLNYM ŚLĄSKU

"Miasto widmo" na Dolnym Śląsku. Legalnie tu nie wejdziesz. ...

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Oczywiście nikt gminie o tym nie wiedział.
Dodaj ogłoszenie