Doktoranci mogą liczyć na dodatkowe pieniądze od rządu

Malwina Gadawa
Malwina Gadawa
Przedstawiciele największych wrocławskich uczelni podpisali dziś porozumienie ze spółkami KGHM Polska Miedź i KGHM Cuprum dotyczące współpracy w ramach projektów badawczo-rozwojowych. Dzięki porozumieniu doktoranci, którzy są zatrudnieni na etacie w firmie, mogą jednocześnie realizować projekt naukowy i otrzymywać dodatkowe wynagrodzenie od rządu, w wysokości 2450 zł miesięcznie.

Wiceminister nauki Piotr Dardziński mówił dziś we Wrocławiu o programie doktoratów wdrożeniowych. Według niego, ten projekt daje możliwość zatrudnienia przez przedsiębiorcę młodych, ambitnych naukowców.

- Dziś często doktoranci stoją przed dylematem. Zostać na uczelni i realizować badania, za które mogą być sowicie nagrodzeni za 20 lat, czy wybrać pracę w biznesie, co wiąże się z porzuceniem kariery naukowej - mówił wiceminister Piotr Dardziński. - My chcemy dać szansę młodym naukowcom, żeby prowadzili swoje badania i jednocześnie dobrze zarabiali - dodawał Piotr Dardziński.

Wiceminister uważa, że program pozwoli na wykształcenie "elitarnej grupy naukowej" i pozwoli na ożywienie współpracy między środowiskiem naukowym a społeczno-gospodarczym.

Jak program doktoratów wdrożeniowych ma wyglądać w praktyce? Uczelnia wraz z przedsiębiorstwem ustalają plan badań, który nastawiony jest na rozwiązanie konkretnego problemu wskazanego przez pracodawcę, a doktorant zyskuje dwóch opiekunów. Pierwszym z nich jest opiekun naukowy – samodzielny pracownik naukowy, który kontroluje jakość badań, drugim zaś opiekun pomocniczy, wyznaczany przez pracodawcę. Oprócz wynagrodzenia wynikającego z zatrudnienia w pełnym wymiarze godzin u pracodawcy doktorant otrzyma również stypendium z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Miesięczne stypendium będzie wynosić 2450 zł i będzie mogło być wypłacane nawet przez cztery lata nauki.

Uczelnia w zamian za zapewnienie doktorantowi dostępu do laboratoriów i wsparcie zespołu badawczego otrzyma dofinansowanie z ministerstwa nauki.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Wydaje mi sie że poziom nauczania się obniży bo doktoraty będą robilo ludzie ktorzy nie koniecznie są chętni do robienia doktoratu tylko pójdą ponieważ chcą otrzymac 2450 zł, a sprawy naukowe mają w d****. Powinno byc wysoko postawiona poprzecza żeby się na taki doktorat dostać a nie tylko chęć zarobienia pieniędzy.

g
gość

Zastanawia mnie kto będzie finansował te badania?
Firma czy rząd?
Kto będzie decydował czy dać pieniądze na projekt i ile?
Ile będzie trwała procedura konkursowa?
Kto rozliczy te pieniądze na badania - czy zostały wydane celowo i czy został osiągnięty cel-wdrożenie?
Bez tych informacji artykuł jest pusty informacyjnie - nie ma żdnych kluczowych informacji.

s
sdfv

Zgodnie z szerzoną postprawdą ustala się limity stypendiów doktoranckich aby zwiększyć konkurencję między kandydatami (ha, ha, ha). Znając życie, w ramach tej konkurencji dostaną ci sami po raz drugi. Ciekawe co na to doktoranci?

D
Doktorant

Byłoby to jeszcze uczciwe, gdyby firma, która wysyła na studia doktoranta była po prostu zwolniona z opłat (domyślam się, że chodzi tu o studia w trybie zaocznym), ale jeśli dotyczy to jednej konkretnej firmy, i jeszcze wypłaca się dodatkowe wynagrodzenie (o wiele wyższe, niż w przypadku zwykłego doktoranta) to jakaś kpina i marnotrawienie pieniędzy publicznych, które możnaby wydać choćby na wyposażenie laboratoriów, lub stypendia dla doktorantów niekoniecznie realizujących cele badawcze z zakresu górnictwa i hutnictwa (lub realizujących te tematy, ale niemających znajomości, dzięki którym dostali prace w KGHM). Wynika z tego, że jeśli 2 doktorantów zajmuje się podobnym tematem, to ten zaoczny zatrudniony w KGHM oprócz pensji dostanie 2450zl, a ten dzienny będzie musiał wyżyć za tysiąc zł mniej.

P
P...

Tym "mordom" 500 raczej nie wystarczy

A
Aku

A doktorant na uczelni pracuje nadal za 1470zl ucząc np. przyszłych lekarzy, bo promotor ma "ważniejsze sprawy"... (jak ma szczęście i dostaje "stypendium")

B
BIUROKRACI PO

...a nikt nie chce pracować - KU.WA...ZERO

F
FUJ

...FUJ

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3