Dawna siedziba Banku Śląskiego w centrum Wrocławia popada w ruinę. Właściciel unika zapłacenia grzywny i naprawy obiektu? [ZDJĘCIA]

Michał Perzanowski
Michał Perzanowski
Budynek miał być oddany do użytku w 2020 roku, ale minęły dwa lata i prace nawet nie ruszyły.
Budynek miał być oddany do użytku w 2020 roku, ale minęły dwa lata i prace nawet nie ruszyły. Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia/Inwestor biurowca Centric
Przy ulicy św. Katarzyny 16 we Wrocławiu znajduje się wpisana do rejestru zabytków dawna siedziba Banku Śląskiego. W 2018 roku inwestor zapewniał, że remont wkrótce się rozpocznie. Od pierwszego terminu oddania budynku do użytku minęły już dwa lata.

Spis treści

Niszczeje i straszy

W budynku przy ul. św. Katarzyny 16 znajdował się m.in. Zakład Fizjologii Eksperymentalnej Uniwersytetu Wrocławskiego założony przez profesora Purkyniego. Pod koniec XX wieku zabytek służył Bankowi Śląskiemu i był jego siedzibą.

Właścicielem obiektu została w 2018 roku firma SK 16 z Poznania i planowała tam utworzenie biurowca. Istniejącą część planowano rozbudować od strony dziedzińca. Jej styl miał architektonicznie pasować do kościoła pw. św. Wojciecha i "Starego Klasztoru", pomiędzy którymi się znajduje.

Prace miały rozpocząć się już w trzecim kwartale 2018 roku, a oddanie do użytku miało nastąpić jeszcze w 2020 roku. "Centric", bo taką nazwę zyskał budynek, doczekał się jedynie rozbiórki dachu, a na najwyższej z kondygnacji wyrosły drzewa. Obiekt w ścisłym centrum miasta niszczeje i wciąż straszy mieszkańców oraz turystów.

Zastępczy inwestor, Prime Project z Wrocławia podaje, że inwestycja została zawieszona ze względu na trudną sytuację gospodarczą.

Trwają postępowania egzekucyjne

Sprawą zainteresowali się członkowie stowarzyszenia Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia, którzy poprosili Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o kontrolę. Jaką odpowiedź utrzymali?

- Już teraz trwają dwa postępowania egzekucyjne wobec właściciela, w celu realizacji obowiązków nałożonych poprzednimi decyzjami PINB. Co więcej, inspektor planuje wykorzystać mechanizm tzw. wykonawstwa zastępczego - zabezpieczając obiekt i obciążając kosztami właściciela. Podobny mechanizm od lat postulujemy w sprawie niszczejących dolnośląskich zabytkowych rezydencji - odpowiada inspektor.

Właściciel unika grzywny i naprawy

Towarzystwo sądzi, że inwestor nie chce przebudować obiektu, a postawić całkowicie nowy biurowiec. Zdaniem członków organizacji właściciel utrudnia działania inspektora i odmawia zabezpieczania obiektu.

- Mamy jednak nadzieję, że interwencje okażą się skuteczne i grzywny zmuszą właściciela do działania - pisze TUMW na Facebooku.

Mimo nałożonych kar właściciel obiektu nie spieszy się z ich zapłaceniem. Unika również wpłaty zaliczki w kwocie 100 tysięcy złotych na zabezpieczenie budynku i jego naprawę. Jako że ten cały czas obiekt niszczeje, może w przyszłości stanowić zagrożenie dla spacerujących tam ludzi i przejeżdżających obok pojazdów.

Co ciekawe, budynek cały czas znajduje się w ofertach różnych serwisów z biurami do wynajęcia.

"Budynek nie ma wartości historycznej"

Bartek Kędzior, właściciel Prime Project, uznał to działanie za przesadne, ponieważ jego zdaniem dawny bank nie posiada wartości historycznej.

- To już dawno zostało stwierdzone, także przez konserwatora. Znam dobrze opinie specjalistów, w tym materiały z Archiwum Miejskiego, z których wprost wynika, że budynek ten był wielokrotnie remontowany i przebudowywany w sposób, który pozbawił go jakiejkolwiek wartości. Podobnie w środku: wszystko wtórne, bezwartościowe historycznie i kulturowo. Plan miejscowy chroni jedynie układ elewacji frontowej i z tego też powodu pozwolenie na budowę nie dopuszcza rozbiórki tej ściany. W pozostałej części budynek może zostać rozebrany - napisał Bartek Kędzior na Facebooku.

- Mamy jednak nadzieję, że interwencje okażą się skuteczne i grzywny zmuszą właściciela do działania - pisze z kolei na swoim fanpage' u TUMW.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wyższy podatek od nieruchomości od 2023 roku - video flesz

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
16 listopada, 1:51, Bogumił Bogumił:

Towarzystwo upiększania miasta Wrocławia jest w prostej linii kontynuatorem niemieckiego stowarzyszenia o podobnej nazwie. I służy interesom niemieckim w dzisiejszym Wrocławiu, nie interesom polskich mieszkańców miasta. Nie mamy żadnego interesu my Polacy z Wrocławia w chronieniu każdego muru tylko dlatego że został wystawiony przez Niemców. Budynek należy zburzyć i zbudować tam nowoczesny obiekt. Tak dawno stałoby się w Dreźnie w Berlinie Lipsku czy Monachium. Niemcy tylko z miast będących pod polską administracją robią skanseny sami nie mają żadnych skrupułów przebudowywać i unowocześniać swoje centra miast.

Widać, że nie byłeś w centrum Pragi czy Drezna - szkoda

G
Gość
Wiele takich budynków stoi od lat - są tablice inwestycyjne ale bez daty zakończenia - żadnych efektów , stoi i straszy . Skończyć z prowizorką. Wszystko w rękach architekta miejskiego.
G
Gość
Zaprosić architektów z Pragi, Drezna - dadzą wskazówki jak się dba o architekturę miasta , dba o zachowanie stylu. Wrocław to architektoniczny miszmasz
J
JAN
16 listopada, 1:51, Bogumił Bogumił:

Towarzystwo upiększania miasta Wrocławia jest w prostej linii kontynuatorem niemieckiego stowarzyszenia o podobnej nazwie. I służy interesom niemieckim w dzisiejszym Wrocławiu, nie interesom polskich mieszkańców miasta. Nie mamy żadnego interesu my Polacy z Wrocławia w chronieniu każdego muru tylko dlatego że został wystawiony przez Niemców. Budynek należy zburzyć i zbudować tam nowoczesny obiekt. Tak dawno stałoby się w Dreźnie w Berlinie Lipsku czy Monachium. Niemcy tylko z miast będących pod polską administracją robią skanseny sami nie mają żadnych skrupułów przebudowywać i unowocześniać swoje centra miast.

Dziecko drogie. Ktoś, kto kupował wiedział jakie są warunki budowy czy przebudowy. Trzeba było wybrać teren za miedzą i nie marudzić. No chyba, że miał obiecaną zmianę w rejestrze zabytków i planie zagospodarowania. To wtedy trzeba się przyjrzeć tym, którzy to sprzedawali i jaki jest status majątkowy ich rodzin obecnie.

Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie