Cyfrowa biblioteka Politechniki otwarta. Zobacz, co oferuje Bibliotech (FOTO, FILM)

Marcin Walków
Ma 11 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni i ani jednej książki. To Bibliotech, czyli "Środowiskowa Biblioteka Nauk Ścisłych i Technicznych na Potrzeby Innowacyjnej Gospodarki". Nowoczesny gmach wybudowano za 101 mln zł. Trzy czwarte tej kwoty zapłaciła Unia Europejska.
Ma 11 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni i ani jednej książki. To Bibliotech, czyli "Środowiskowa Biblioteka Nauk Ścisłych i Technicznych na Potrzeby Innowacyjnej Gospodarki". Nowoczesny gmach wybudowano za 101 mln zł. Trzy czwarte tej kwoty zapłaciła Unia Europejska. Pawel Relikowski / Gazeta Wroclawska
Ma 11 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni i ani jednej książki. To Bibliotech, czyli "Środowiskowa Biblioteka Nauk Ścisłych i Technicznych na Potrzeby Innowacyjnej Gospodarki". Nowoczesny gmach wybudowano za 101 mln zł. Trzy czwarte tej kwoty zapłaciła Unia Europejska.

- O wielkiej bibliotece na Politechnice Wrocławskiej marzyły pokolenia. Pomysł utworzenia jej w tym miejscu pojawił się już kilkadziesiąt lat temu - mówił prof. Tadeusz Więckowski, rektor PWr.

Zamiast klasycznej biblioteki powstało tu Centrum Wiedzy i Informacji Naukowo-Technicznej. - To nasze okno na świat. Będą korzystać z niej nie tylko studenci i naukowcy, ale także przedsiębiorcy - dodał prof. Więckowski. Tu znalazły się także m.in. Centrum Informacji o Grantach i Konferencjach, Biuro Regionalnego Ośrodka Informacji Normalizacyjnej, Regionalny Ośrodek Informacji Patentowej, Biuro Informacji o Nowych Technologiach.

Tyfloinformatyka: Zobaczyć, dotknąć i usłyszeć wiedzę

Tu również mieści się laboratorium tyfloinformatyki. Dysponuje ono specjalnymi urządzeniami dostosowanymi do potrzeb osób słabowidzących, niewidomych lub z ograniczoną sprawnością dłoni, które nie mogą korzystać ze standardowych komputerów. - Mamy tu na przykład urządzenie pozwalające pisać na komputerze w alfabecie Braille'a, a potem drukować w nim referaty, prace czy projekty na zajęcia - mówi Marek Tankielun, niewidomy absolwent Politechniki Wrocławskiej, a dziś pracownik tego laboratorium. Są tu również specjalne skanery pisma, które pozwalają usłyszeć odczytywaną treść drukowanego dokumentu, czasopisma lub książki.

Biblioteka bez klasycznych książek

Cyfrowa biblioteka będzie udostępniać książki, prace naukowe, wyniki projektów badawczych, czasopisma. Będzie można na nich korzystać za pośrednictwem 400 komputerów w budynku. - Mówimy, że dziś wszystko jest w internecie. Nawet w laptopie, tablecie czy telefonie komórkowym. Ale nie wszystkie publikacje są w tak zwanym otwartym dostępie - mówiła dr Anna Wałek, dyrektor centrum.

Pracownicy i studenci Politechniki Wrocławskiej będą mogli założyć specjalne konta, dzięki którym uzyskają zdalny dostęp do zasobów Bibliotechu. - Wrocławianie, przedsiębiorcy i uczniowie szkół oraz studenci innych uczelni będą korzystać z zasobów właśnie za pośrednictwem terminali - dodała Agnieszka Niczewska, rzeczniczka Politechniki Wrocławskiej.

Poza mury uczelni, czyli do internetu, nie mogą być udostępniane również te publikacje, które uczelnia opublikuje w formie cyfrowej ze względu na ich wartość lub stan, bo przez dziesięciolecia uległy już "zaczytaniu".

Terminale umieszczono nie tylko w czytelniach, ale również w pokojach pracy grupowej i indywidualnej. - Są one pomyślane również dla tych, którzy mają na przykład przerwę w zajęciach i muszą wykonać jakiś projekt, a nie noszą ze sobą laptopa - dodaje rzeczniczka uczelni.

Nową inwestycję chwalił dziś również marszałek Cezary Przybylski. - Bibliotech ułatwi proces łączenia nauki z gospodarką. Politechnika Wrocławska jest wizytówką nie tylko Wrocławia, ale też całego Dolnego Śląska - stwierdził.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bibliotekarka z CWINT
Oto jak Dyrekcja nęka nas - pracowników:
- trzeba przychodzić do pracy na określoną godzinę i siedzieć 8 godzin (niektórzy uprzywilejowani - 7)
- trzeba się wpisać na listę obecności tuż po przyjściu do pracy a spóźnienie wytłumaczyć
- nie można wychodzić na zakupy w trakcie pracy, a jak się wychodzi - trzeba się wpisać do zeszytu wyjść prywatnych
- wszyscy pracownicy w Bibliotechu muszą dyżurować, żeby biblioteka mogła być czynna przynajmniej do 18-tej
- kiedy się wychodzi z pokoju po pracy, trzeba zamknąć okna (uwłaczające!!)
- kiedy się jest poza biurem - trzeba przekierować telefon (skandal!!!)
- trzeba się przedstawiać odbierając telefon (pogwałcenie praw!!)
- nie można samemu sobie wybrać, co się chce robić, tylko trzeba słuchać Kierownika i Dyrektora (to się nadaje do PIP!!!)
- trzeba się męczyć w nowych, czystych pomieszczeniach, z dostępem do czystych toalet i kuchni, zamiast gnieździć się w śmierdzących pakamerach na strychu A1
- trzeba wykonywać coraz więcej obowiązków, uczestnicząc w absorbujących pracach zespołów i projektach

Dla nas - grona nieprzyzwyczajonych to ogromny szok, który przerasta nasze możliwości.
Panie Rektorze, RATUNKU!!!
Proszę nas wysłać na emeryturę!!!

-
b
bibliotekarka z CWINT
Ja też się zgadzam z Kamakoma. Niezadowoleni są jak widać Ci, którym po 20 lub 30 latach nieróbstwa Szefowa kazała zacząć pracować. Zastraszani? Zastraszani byli ludzie za "starej" władzy. Sama doświadczyłam mobbingu ze strony przełożonej, który był zamiatany pod dywan. Ludzie zwalniali się. Z niektórych Oddziałów, rządzonych przez obecnych "niezadowolonych" - nawet regularnie. Do zwykłego pracownika nie było szacunku a podwyżki i awanse dostawali tylko "swoi". Teraz awanse, odznaczenia, podwyżki są również dla tych, których nikt nigdy nie doceniał, a pracowali równie dobrze a nawet może lepiej od "namaszczonych" przez kierowników. Na corocznych sprawozdawczych spotkaniach nie można było nic powiedzieć, bo kierownicy głosili propagandę sukcesu a Dyro zaczynał bujać się na krześle ze zniecierpliwienia. Kierownicy, których obecna Dyrektorka odsunęła od władzy musieli w większości być przyuczeni od podstaw do pracy w "swoich" działach przez niedawnych podwładnych. Żenada. Ale czy to Jej wina, że przez lata byli nierobami? Teraz w naszej Bibliotece "zmuszanie" starej kadry do tego, żeby wzięła się do roboty nazywa się "nękaniem" "upokarzaniem", "zastraszaniem" i "dyskryminowaniem". Kilka niezadowolonych osób ze "starej" kadry sieje nienawiść i zamęt, nie daje normalnie pracować ludziom, którym naprawdę pasuje, że Biblioteka przestała być solą w oku Władz, a Rektor mówi o nas w samych pozytywnych słowach, mówi, że Centrum Wiedzy to sukces. i tak jest. To zasługa Dyrektorki i nowych Kierowników. A że młoda, blondynka i nie daje się manipulować starym wyjadaczom - takie są efekty jak w komentarzu powyżej. Jeśli czujesz się donka zgnębiona to zmień pracę. Jest tyle normalnych bibliotek, gdzie nadal panują stare zasady i one czekają na takich specjalistów jak Ty. A może jesteś z fanclubu ex vice-dyrektorki, która nie dawała rady i zrezygnowała, a teraz chodzi po bibliotece i wszystkim opowiada, że Dyra ją gnębi, bo nie dała jej do zespołu, którym kieruje jej kolega, żeby dalej mogła nic nie robić. Biedactwo chodzi i opowiada, że bierze psychotropy i wynajęła prawnika, żeby udowodnić mobbing "wilczycy". Po zakamarkach i toaletach omawiają wysyłanie kolejnych donosów na Dyrę do Władz Uczelni. Żałosne. Mam nadzieję, że Władze Pwr zrobią z nimi porządek, bo nam - normalnym - normalność i dobra atmosfera pracy pasuje. Dziękujemy Pani Aniu :-)
d
donka
Chyba nie rozumiesz słowa: cudownie. Jak może być cudownie kiedy w pracy ludzie są zastraszani? Chyba, że jesteś z watahy dyrektorki i też donosisz na koleżanki i kolegów. Problemem jest sama dyrektorka: osoba zawzięta, chora, mściwa. Jest takie powiedzenie: nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka. Tak więc czekam na czasy kiedy naszą blond-wilczycę wygryzie jakiś lew lub lwica
Z
Zofia
Też mnie to ciekawi. Chyba się trzeba wybrać tam i o tym przekonać.
J
Janusz
A to laboratorium tyfloinformatyczne udostępnia sprzęt udźwiękawiający-ubrajlawiający też ludziom z poza pwr? AI czy można skorzystać poczytać te książki w brajlu co są tam w tym Bibliotechu?
g
gość
Jest prawdą , że od kilkudziesięciu lat Politechnika starała się o nową bibliotekę . Tzw. ,,Bibliotech'' (koszmar językowy !) został zaprojektowany jako ,,normalna'' biblioteka . Podczas realizacji inwestycji okazało się , że kasa z unii nie może być przeznaczona na budowę ,,analogowej'' biblioteki . Dokonano zatem zmiany projektu na ,,to coś'' , zmieniono nazwę dotychczasowej jednostki organizacyjnej i wszyscy udają , że wszystko jest ok , choć faktycznie ,,wydymano'' unię . Całą operację zrealizowano tylko dlatego aby nie oddać unijnej kasy . CBA - do dzieła !
K
KAMAKOMA
Jest cudownie. Kiedy zmieniła się Dyrekcja i Kierownicy jest cud. Aż chce się pracować. Nie słuchaj jełopów. Ja tam pracuję i jestem baaaaaaaaaardzo zadowolona. Dziękuję Pani dr Annie Wałek za taką atmosferę pracy. Problemem są tylko studenci(nie wszyscy), którzy nie rozumieją, że bibliotekarze to też ludzie i obowiązuje ich regulamin. Że nie mogą "iść na rękę", są wyzywani (tak jak ja) od IDIOTÓW. Ja tylko staram się pracować zgodnie z zasadami, które są mi przypisanie. Ludzie (Studenci) czy Wy tego nie możecie zrozumieć? Jeżeli chodzi o Dyrekcję to dobrze rządzi!!! Kto przeciw - idę na noże
c
ciekawy
a jak jest?
s
student
Zdecydowanie godziny otwarcia nowej biblioteki jak i tej starej w A-1 są za krótkie. Nie wiem dlaczego nie może być jak kiedyś czynne do 20? Na ekonomicznym biblioteka jest otwarta nawet w sobote do 21!
g
gość
sam zmień!!!!!!!!! Nie pracujesz tam i nie wiesz jak jest!!!!!
k
karol
zmień zawód!
j
ja
A pieniędzy na ciężko pracujących w bibliotece nie ma
s
sprytny
Zapewne w niedalekiej przyszłości w bibliotece cyfrowej pojawią się książki klasyczne. Stąd już na etapie projektu przygotowano pod nie półki. Dopóki UE wymaga zgodności z projektem, dopóty będzie bez książek klasycznych, a po tym okresie - róbta co chceta i książki będą się mogły pojawić. Podobnie jak z C-13. Na etapie projektu i w okresie 5 lat od wybudowania było to centrum studenckie z siedzibami kół studenckich oraz sale wykładowe. A teraz - pojawiła się szkoła politechniki a z budynkiem można zrobić wszystko co się rzewnie podoba wyrzucając nawet studentów dla których był przeznaczony.
:)
Poczytaj, co to jest i na czym polega biblioteka.
O czytelni też sobie poczytaj.
c
czesiek
gdyby za moich czasow byla taka biblioteka to studiowalbym 5 lat a nie 8...
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie