Chcą zbudować dwa tysiące tanich mieszkań

Błażej Organisty
Pięć spółdzielni mieszkaniowych zamierza wybudować około dwóch tysięcy mieszkań w przeciągu najbliższych trzech lat. Nowe lokale miałyby powstać na Gaju, Wojszycach, Tarnogaju, Kuźnikach, Stabłowicach i Lipie Piotrowskiej. Ceny za metr miałaby być o 25 procent niższa od rynkowych.

Pięć spółdzielni mieszkaniowych z Wrocławia chce przystąpić do Narodowego Programu Mieszkaniowego. Efektem ma być być wybudowanie we Wrocławiu około 2 tysięcy nowych mieszkań przez najbliższe trzy lata. Do programu chcą przystąpić: SM Wrocław Południe, SM Osada, SM Energoprem, SM Piast i SM Stoczniowiec.

SM Wrocław Południe zamierza wybudować budynki mieszkalne w okolicy Sky Tower, na Hubach, Gaju i Wojszycach. SM Piast planuje 5 nowych budynków na Kuźnikach. Miałyby w nich znaleźć się lokale o powierzchni od 30 do 100 metrów kwadratowych. Będą kosztowały ok. 4,5 tys. zł za metr. SM Osada che 150 nowych mieszkań w 5 budynkach na Osiedlu Kminkowe. Prezes Jerzy Ziajkiewicz podaje orientacyjną cenę za metr: 4,3 tys. zł. Z kolei SM Stoczniowiec w ciągu najbliższych 5 lat planuje zbudować 250 mieszkań na Stabłowicach, a Energoprem 500 lokali na Tarnogaju.

Mieszkania budowane przez spółdzielnie mają być tańsze niż te od deweloperów. Średnie ceny za metr mają wahać się w granicach 4,5 tys. zł, kiedy na wrocławskim rynku mieszkaniowym średnia cena metra (według danych NBP) wynosi ponad 6,1 tys. zł. - My budujemy po kosztach, bez nastawienia na zysk, zatem ceny mieszkań mogą być o 20-25 procent niższe - wyjaśnia Józef Śnieżek, prezes SM Wrocław Południe. Przykładowo, według wyliczeń prezesów spółdzielni, mieszkanie 50-metrowe byłoby o 50 tys. zł tańsze.

Przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowych chcą, aby z nowych mieszkań skorzystali ludzie młodzi, którzy nie mają jeszcze wysokiej zdolności kredytowej oraz emeryci. Spółdzielnie niedługo uruchomią procedurę przyjmowania zgłoszeń od chętnych na nowe lokale. - Dzięki programowi spółdzielnie będą budowały więcej mieszkań lokatorskich z wkładem własnym na poziomie 30 procent wartości. Będą tańsze, a jednocześnie w nowym standardzie - podkreślał Mirosław Lach, przewodniczący rady nadzorczej SM Południe na dzisiejszej konferencji prasowej.

ZOBACZ TEŻ:

Wideo

Komentarze 45

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mb
SM Stoczniowiec chce budować po kosztach bez nastawienia na zysk, śmiechu warte!
g
gosc
A może jakieś konkrety? Coś się ruszyło oprócz likwidacji działek kilka miesięcy temu na Kuźnikach?
D
Dr
Dzięki za odpowiedzi. Co do zarządzania to rzeczywiście wspólnota na zdrowy rozum wydaje się rozsądniejsza niż spółdzielnia. Co do kosztów to być może warto się zgodzić na wyższe koszty jeżeli można mieć mieszkanie 25% taniej? Przykładowo zamiast kupić mieszkanie za 400 tyś. kupimy je za 300 tyś. Jeżeli koszty w spółdzielni są wyższe nawet o 500 zł na miesiąc to zaczniemy być "stratni" dopiero po jakichś 17 latach. A zakładając, że oszczędzamy te 100 tyś. to możemy je "wrzucić na lokatę", więc stratni będziemy dużo dużo później a być może wcale i to przy różnicy na poziomie 500 zł, a watpie, ze jest az tak wielka.
A
Argumentum
Polskie molochowate spółdzielnie mieszkaniowe są na ogół fatalnie zorganizowane i nieudolnie zarządzane.
Wspólnotę mieszkaniową najczęściej tworzą właściciele lokali w jednym budynku.
Dobrodziejstwo wspólnoty mieszkaniowej polega na bezpośrednim podejmowaniu decyzji przez samych właścicieli lokali.
Dotychczas nic lepszego nie wymyślono w zakresie wykonywania zarządu nieruchomością wspólną.
W spółdzielniach mieszkaniowych decyzje podejmują funkcjonariusze organów spółdzielczej nomenklatury, a właściciele lokali oraz posiadacze spółdzielczych praw do lokali praktycznie są ubezwłasnowolnieni.
Przy tym koszty utrzymania personelu spółdzielni są o wiele wyższe niż wynagrodzenie zarządcy we wspólnocie.
Przejrzystość finansowa we wspólnocie jest normą, a w spółdzielni to szkoda gadać itp. itd.
..
koszty utrzymania mieszkan w spoldzielniach są kosmiczne
---
Po co to? Zwłaszcza pod Sky Towerem? Przecież to jedne z najdroższych gruntów we Wrocławiu! Wrocław to duże miasto, aby móc się szybko rozwijać, to - oprócz wywalenia Dutkiewicza - potrzebuje dużych inwestycji, dużych pieniędzy... Wrocław nie dostaje janosikowych czy innych zapomóg, ale płaci. A takie powrocławskie gminy nieco biedniejszych ludzi przyjmą.
We Wrocławiu dużo rzeczy jest dość drogich - śmieci, woda itd. A gdyby takie programy uruchomić w gminach podmiejskich, gdzie życie jest tańsze, a gminy dostają pieniądze takie jak janosikowe - całość miałaby ręce i nogi.
k
kop
Papier wszystko przyjmie. Palcem po mapie też szybko idzie. Znamy niestety realia.
N
NA WYNAJTYM
JAK BYM MIAŁ 100 TYŚ NA WKŁAD TO JUŻ DAWNO BYM KUPIŁ PO CENIE DWELOPERSKIEJ NIE NA BIEDA OSIEDLU JAK TBS ZE SLOIKAMI, TYLKO NORMALNE
E
E.
Ale ty mnie w tej chwili zaimponowałeś...
S
SMN
Na ponad 600 członków na walnym jest z 50 osób. Niestety "spraw w swoje rączki" w pojedynkę nie da się wziąć. Co najwyżej nożna zostać opluty przez sitwę rządzącą spółdzielnia. Spółdzielnie to skamielina PRLu. Rządzą w niej od lat 80 te same osoby - wypierdki Stalina. Wszyscy umoczeni. Ze względu że oprócz nich nikt nie ma wglądu w papiery mogą kraść jak im się podoba.
W
Włościanka
za oszczędności ukradzione z naszych książeczek oszczędnościowych!
A
Ania
Wydaje sie że pomysł jest dobry tylko kto znowu na tym skorzysta? Znając życie to obcokrajowcy?ja mieszkam we Wrocławiu 12 lat
Pracuję.Rozliczam podatek .Wynajmuje mieszkanie i nie załapię się na żadną grupę wiekową i to jest dramat...
k
kot
W mojej SM jest 1000 członków z prawem głosu. Na walne przychodzi 50 osób. Prawda jest taka, że ludzie tylko narzekają, a działać nie chce nikt. Więc do kogo macie pretensje że zarząd niezmiennie od lat rządzi waszą SM? Weźcie sprawy w swoje rączki, tyle że robić się nie chce.... Lepiej na forum ponarzekać....
W
Wropro
Najwięcej przywilejów w polskim prawie mają członkowie spółdzielni. Deweloperzy mogą mieć praktycznie wszystko w tyle, sory takie mamy prawo. Wszystko też zależy od spółdzielni i zarządu. Na szczęście w naszej już kilku co uciekło do wspólnot to sami wrócili z podkulonym ogonem.
w
wrocławianka
Do urzędników miastowych!
Może by tak najpierw pomyśleć o właściwej infrastrukturze drogowej, a dopiero potem odsprzedawać tereny deweloperom i spółdzielniom?
Dodaj ogłoszenie