Bogatynia: Powodzian zaleją teraz opłaty?

Katarzyna Wilk
Wielu mieszkańców Bogatyni straciło w sierpniowej powodzi domy i cały swój dobytek
Wielu mieszkańców Bogatyni straciło w sierpniowej powodzi domy i cały swój dobytek Fot. Marcin Oliva Soto
Mieszkańcy Bogatyni, których powódź sprzed dwóch miesięcy najbardziej doświadczyła, są zmęczeni ciągłymi przepychankami. Ci, którzy zostali ulokowani w przygranicznej strażnicy, obawiają się bardzo wysokich rachunków za prąd i wodę.

Dostali umowy najmu, z których wynika, że np. czteroosobowa rodzina musi za miesiąc zapłacić 520 zł. - To dla nas są bardzo wysokie opłaty - załamuje głos Lucyna Miałek, która zajmuje dwa pokoje z dwiema córkami: Dorotą i Nikolą oraz mężem Zenonem. Jak mówi, z góry założono, że jedna osoba przez miesiąc zużyje cztery metry sześcienne wody. - W naszej rodzinie aż tyle wody nie lejemy - dodaje.

Między lokatorami strażnicy a władzami miasta rozgorzała wielka dyskusja dotycząca tych opłat. - Nie zgadzamy się z tymi wyliczeniami - mówią zgodnie powodzianie. I choć nikt oficjalnie jeszcze nie dostał rachunku, ludzie boją się, że nie będzie ich stać na jego opłacenie.

Jak wyjaśnia Jerzy Stachyra, wiceburmistrz Bogatyni, wszyscy powodzianie ulokowani w mieszkaniach tymczasowych zostali zwolnieni z opłat za czynsz. A tym, którzy wynajęli mieszkania od prywatnych właścicieli, samorząd województwa dopłaca każdego miesiąca tysiąc złotych.

- Niestety, nie da się uniknąć rachunków za media - tłumaczy Jerzy Stachyra. Jak dodaje, nawet gdyby gmina bardzo chciała, nie może płacić rachunków za powodzian, bo byłoby to niezgodne z prawem. Kłopot w tym, że w zajmowanych przez rodziny lokalach w strażnicy nie ma liczników. To spowodowało, że opłaty za prąd, wodę, ogrzewanie naliczono z góry, wykonując symulację zużycia. I wyszło na to, że jedna osoba ma zapłacić około 130 zł za miesiąc.

- Po rozmowach z lokatorami zmienimy zasady naliczania - obiecuje wiceburmistrz Stachyra. Opłaty będą rozliczane po odczycie liczników w budynku, a nie pobierane z góry. Ponadto każda z osób o niskich dochodach może wystąpić z wnioskiem o dodatek mieszkaniowy.

Powodzianie borykają się też z urzędniczą biurokracją. Do dziś nie dostali zasiłków na remonty domów. Te mogą wynosić do 20 tys. i do 100 tys. zł.

Na pieniądze czeka m.in. Wiesław Pawełoszek z ulicy Nadrzecznej. W domu, który stoi nad Miedzianką, zerwał tynki, podłogi, stara się osuszyć ściany.
- Trzeba wymieniać okna, drzwi - wylicza powodzianin. Wniosek złożył i czekał na wizytę komisji, która miała oszacować straty. - Byli, ale dopiero kilka dni temu - skarży się.
Jak zapewniają władze Bogatyni, kompletny wniosek do wojewody został złożony. - Lada dzień powinniśmy mieć pieniądze na kontach - zapewnia Jerzy Stachyra. Wtedy zacznie się od razu wypłata zasiłków na remonty domów.

Na zasiłki do 100 tys. zł poszkodowani muszą jeszcze poczekać. Jak długo? Tego dokładnie nie wiadomo. Najpierw trzeba powołać rzeczoznawców, którzy mają specjalne uprawnienia. Ich wyłanianie już się rozpoczęło.

Komu pomoc
Podczas sierpniowej powodzi ucierpiało w całej gminie w sumie prawie 3,5 tys. spośród 25 tys. mieszkańców.

Ponad tysiąc rodzin dostało zasiłki w wysokości 6 tys. zł na zakup najbardziej potrzebnych rzeczy. Do bogatyńskiego magistratu wpłynęło też 270 wniosków na cele remontowe do 20 tys. zł. Ich wypłata ma się rozpocząć w najbliższych dniach. Natomiast na pomoc w odbudowie zniszczonych domów do 100 tys. zł liczy 240 rodzin, których domostwa bardzo ucierpiały. Wypłata nastąpi w najlepszym wypadku za kilka tygodni. To oznacza, że przed zimą ludzie nie zdążą raczej z remontami.

Podyskutuj na forum:
Kto i w jaki sposób powinien pomóc powodzianom z Bogatyni w opłaceniu wysokich rachunków?

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

c
ciekawski

Nie ma liczników, więc urzędnicy bardzo szybko wyliczyli sobie ile wody zużyje przeciętny Kowalski (130 zł miesięcznie, chyba dostali lokal zastępczy z basenem!). Wszystko po to, żeby przypadkiem nie stracić ani złotówki. Taka sama szybkość przydała by się przy załatwianiu wypłat odszkodowań dla powodzian. Ciekawe dlaczego tutaj urzędnikom tak bardzo się nie spieszy?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3