Badania laboratoryjne mogą być niewiarygodne. Mamy dowody

    Badania laboratoryjne mogą być niewiarygodne. Mamy dowody

    Anna Gabińska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©fot. United States Navy/Wikimedia Commons

    Wyniki badań laboratoryjnych, przeprowadzanych we Wrocławiu, mogą być fałszywe. To wniosek z dziennikarskiej prowokacji Gazety Wrocławskiej. Wiarygodność laboratoriów podważył fakt, że pracownicy sześciu placówek, do których oddaliśmy do badania herbatę wykryli w niej... urobilinogen, leukocyty, erytrocyty i nabłonki. Żadnej z tych spotykanych w moczu substancji nie miało prawa być w herbacie.
    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©fot. United States Navy/Wikimedia Commons

    - To nierzetelność - mówi prof. Mieczysław Woźniak, szef Katedry Analityki Medycznej Akademii Medycznej we Wrocławiu. - Na pewno można rozpoznać mocz przy odkręcaniu słoika, po zapachu. Jeśli w odwirowanym osadzie moczu oglądamy pod mikroskopem erytrocyty, leukocyty czy nabłonki, to one mają charakterystyczne kształty, które dobry laborant zna. W herbacie nie można ich znaleźć - podkreśla.

    Na czym polegała nasza prowokacja?
    W poniedziałek zalaliśmy w redakcji torebkę herbaty letnią wodą. Rozlaliśmy ją do sześciu jałowych, plastikowych pojemników na mocz, kupionych w aptece. Zanieśliśmy je do sześciu wrocławskich laboratoriów, by zrobić ogólne badanie moczu. Zapłaciliśmy za nie od 6 do 10 zł. Wszystkie laboratoria oferowały wyniki tego samego dnia, cztery umożliwiały zobaczenie ich w internecie, po zalogowaniu się na ich stronę.

    Na żadnym arkuszu wyników nie napisano, że badanie należy powtórzyć, bo materiał nie jest moczem. Wszyscy laboranci podjęli się określenia przejrzystości, barwy, ciężaru, odczynu i oznaczenia urobilinogenu: związku powstającego w przewodzie pokarmowym człowieka. Wszędzie wyszedł w normie.

    - Jedynie ciężar właściwy jest trochę za niski i mógłby sugerować, że pacjent cierpi na moczówkę prostą - przegląda wyniki prof. Marian Klinger, szef Katedry i Kliniki Nefrologii Akademii Medycznej we Wrocławiu. - To choroba objawiająca się niezdolnością do zagęszczania moczu.
    Wyniki, jakie otrzymaliśmy, nie pozwalają zachować pewności, że oddana do badania próbka moczu zostanie prawidłowo opisana. A to już może się okazać groźne dla czyjegoś zdrowia.





    Wyniki badania herbaty udającej mocz pokazaliśmy specjalistom. - Odczyn za mało kwaśny. Wygląda to na wyniki osób, które zaczęły stosować dietę wegetariańską - mówi prof. Mieczysław Woźniak, szef Katedry i Kliniki Analizy Medycznej na Akademii Medycznej we Wrocławiu. - Poza tym, taki ciężar właściwy, jakby ktoś bardzo dużo pił i bardzo dużo oddawał moczu. Można podejrzewać chorobę o nazwie moczówka prosta.

    Sęk w tym, że ciecz oddana przez nas do badania wcale nie była moczem, lecz niesłodzoną, niezbyt mocną herbatą.
    - Jestem pewien, że gdyby te same laboratoria dostały po dwa pojemniki: w jednym byłby mocz, w drugim herbata, umiałyby to stwierdzić bez problemu - mówi prof. Woźniak.

    A to dlatego, że mocz ma charakterystyczny zapach. Laboranci, odkręcając pojemnik z nim, od razu mogą wyczuć, z czym mają do czynienia. - Ale otwierając codziennie po 300 takich pojemników do badania, przy którymś już nic nie czują - opowiada prof. Woźniak. - Niektórzy mogą jeść wtedy kanapki, tak mają znieczulony nos.
    W herbacie, po zaparzeniu, nie można wykryć urobilinogenu, bo to substancja powstająca w ludzkim organizmie. I wydalana z moczem.

    Czytaj więcej na następnej stronie

    1 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (153)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Operacja się udała, pacjent zmarł.

    nomik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Desperacka próba obrony ewidentnego przykładu skrajnie nieprawidłowego mechanizmu badań nad substancjami, jest swoistą wizytówką przemysłu medycznego i kolejnym dowodem pychy, arogancji, a także...rozwiń całość

    Desperacka próba obrony ewidentnego przykładu skrajnie nieprawidłowego mechanizmu badań nad substancjami, jest swoistą wizytówką przemysłu medycznego i kolejnym dowodem pychy, arogancji, a także infantylnej megalomanii. Jeżeli procedura zawodzi w takich sytuacjach, jest to dowodem na jej kompletną nieskuteczność i co więcej, przyczyną błędnej analizy faktycznych próbek i w konsekwencji stawiania złych diagnoz.

    Opierając się tylko na paseczkach, które nie wskazują poziomu zawartości badanych elementów, nieumiejętność rozpoznania poszczególnych składników pod mikroskopem i nawet uznawanie, że pH7, a pH8 to żadna różnica... wystawia świadectwo dyletanctwa i ignorancji. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    TO JEST SKANDAL I PROKURATURA POWINNA BYĆ ALBO ZAKAZ WYKONYWANIA BADAŃ!

    LILKA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    TO JEST SKANDAL. Oszustwo i wyciąganie pieniędzy od pacjentów! Tutaj prokuratura powinna być. Od tego zależy nasze zdrowie i czasem życie, potem nas faszerują lekami nie wiadomo na co.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    niewiarygodne badania

    paś (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    bo maja to w nosie,jeszcze gorzej jest z badaniem kału na pasorzyty ani nie otwieraja pojemnika bo jm śmierdzi magisterki wola popijac kawe,a naiwnemu petentowi wystawic hałture,wynik negatywny...rozwiń całość

    bo maja to w nosie,jeszcze gorzej jest z badaniem kału na pasorzyty ani nie otwieraja pojemnika bo jm śmierdzi magisterki wola popijac kawe,a naiwnemu petentowi wystawic hałture,wynik negatywny niech sie głupi cieszy .zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Badania były przeprowadzone rzetelnie - nieudolna prowokacja

    Diagnosta laboratoryjny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 102 / 52

    Pracując w laboratorium sprawdziliśmy jakie wyniki otrzymamy analizując herbatę zamiast moczu. Wyniki się potwierdziły z wynikami uzyskanymi w laboratoriach wrocławskich. A oto prawdopodobne...rozwiń całość

    Pracując w laboratorium sprawdziliśmy jakie wyniki otrzymamy analizując herbatę zamiast moczu. Wyniki się potwierdziły z wynikami uzyskanymi w laboratoriach wrocławskich. A oto prawdopodobne przyczyny:
    1. Testy paskowe do analizy moczu przeznaczone są tylko do materiału jakim jest mocz !
    Każda inna substancja płynna może reagować również z paskiem testowym, zabarwiając dane pole testowe co automatycznie daje "jakiś wynik". Nawet czysty pasek testowy po zaanalizowaniu przez aparat da wynik.
    Pasek testowy do badania moczu to cienki pasek plastiku z nasączonymi odczynnikami kwadracikami bibuły (pola testowe), które reagują z wybranymi składnikami moczu. Liczba pól testowych odpowiada liczbie oznaczanych parametrów. Zanurzenie paska w próbce moczu powoduje nasączenie moczem pól testowych i reakcję składników moczu z zawartymi w bibule odczynnikami. Efektem reakcji jest zmiana zabarwienia pola testowego. Oceniając intensywność barwy pola testowego, można dokonać półilościowej (wzrokowe porównanie barw na polach testowych paska z barwną skalą) lub ilościowej analizy poszczególnych parametrów (ocena nasilenia barwy pól testowych za pomocą specjalnego czytnika testów paskowych).
    1. Ciężar właściwy - pewnie herbata taki ma
    2. pH - między pH 7 (odczyn obojętny) a pH 8 (odczyn zasadowy) jest niewielka różnica - mogło tak wyjść
    3.Urobilinogen - w herbacie go nie ma, więc pole testowe nie zmieniło barwy i otrzymano wynik w normie
    4. W przypadku pozostałych parametrów pola testowe również nie zmieniły barwy, więc otrzymano wyniki prawidłowe

    Po wykonaniu badania na testach paskowych, mocz się wiruje i osad ogląda pod mikroskopem. I co się okazało:
    - Faktycznie można dopatrzyć się elementów bardzo przypominajacych leukocyty, erytrocyty, nabłonki a nawet kryształy fosforanów bezpostaciowych (cząsteczki herbaty). Widziałam również elementy, które wyglądały jak bakterie (pewnie nimi są), ponieważ to że pojemnik na mocz był jałowy to o niczym nie świadczy. Jałowy powinien być kubek do zaparzania herbaty, herbata oraz woda, z którą różnie bywa ...
    I jeszcze jedno, wąchanie moczu nie należy do etapu analizy moczu.

    Szkoda, że Pan Profesor nie sprawdził tego u siebie w laboratorium przed wypowiedzią publiczną.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tylko dla diagnostów laboratoryjnych studia specjalizacyjne są płatne

    brigitta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 70 / 55

    Jak pojechałam na zjazd hematologiczny i jeszcze sama za niego zapłaciłam to jeszcze były pretensje kto mi pozwolił. Paranoja w tej polskiej służbie zdrowia, systemie kształcenia

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    duzy blad gazety

    diagnosta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 57 / 39

    badnia biochemiczne moczu przeprowadza sie ze pomoca paskow testowych, kazde pole testowe w wyniku pokazuje reakcje barwna, ktora mozna analizowac 'okiem' badz automatem. kolor pola testowego...rozwiń całość

    badnia biochemiczne moczu przeprowadza sie ze pomoca paskow testowych, kazde pole testowe w wyniku pokazuje reakcje barwna, ktora mozna analizowac 'okiem' badz automatem. kolor pola testowego porownywany jest z okreslonym schematem. w moczu zdrowego czlowieka obecny jest urobilinogen ale pole testowe na ten parametr okresla konkretne granice i przy braku urobilinogenu kolor pola testowego bedzi taki jak przy wartosci prawidlowej. co do osadu... programy informatyczne w laboratoriach takze maja okreslone przedzily i jesli na wyniku jest 0-1 to znaczy ze tam nie ma nic albo jest jeden element w danym polu widzenia. czasami po przeanalizowaniu 100 pol widzenia znajduje sie 1-2 elementy ale na wyniku i tak bedzie widnialo 0-1 lub 0-3 bo to jest wartos prawidlowa dla osadu zdrowego czlowieka. dziennikarze nie maja pojecia jak wiele kontroli jakosci przeprowadza sie w kazdym laboratorium. nie jest to kontrola raz w miesiacu czy raz w tygodzni tylko minimum 3 kontrole w ciagu doby na 3 poziomach jakosci tzn. kontrola wewnatrzlaboratoryjna i jest kontrola z zewnarz przez osrodki referencyjne. sa okreslone granice bledu bo czlowiek ani analizator ani metoda oznaczania nie sa idealne. metody maja okreslone parametry czulososci i swoistosci. i takie podsumowanie... badanie moczu to nie jest tylko wlozenie paska testwoego w smierdzacy sik. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Współczuję...

    Michał S (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 89 / 65

    jedyne co mogę napisać.... tania sensacja, szkoda że w jednej z moich ulubionych gazet :(
    dziennikarze nie mają pojęcia o pracy laboratorium, nie rozumieją że nikt nie weryfikuje czy badany...rozwiń całość

    jedyne co mogę napisać.... tania sensacja, szkoda że w jednej z moich ulubionych gazet :(
    dziennikarze nie mają pojęcia o pracy laboratorium, nie rozumieją że nikt nie weryfikuje czy badany materiał jest... materiałem pochodzącym od człowieka, każdy z nas może zanieść do laboratorium mocz kota, psa, hieny czy kto sobie co wymyśli i co wówczas ?? powiemy, że na wyniku nie określono, że to kot, pies czy hiena ?? ludzie nie macie zielonego pojęcia a się wpieniacie na niewłaściwe osoby szkoda laborantów to dziennikarze stworzyli "niefachową" prowokację, może niech oddadzą po prostu kał na badanie lamblii czy surowice na sprawdzenie poziomu hormonów tarczycy, to jest miarodajne a nie pomysł na herbatę... poniżej poziomu, WSPÓŁCZUJĘ jedynie...zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Skandal

    Lilka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Czego tutaj nie rozumieć? Jeśli laboratorium podejmuje się zrobienia badania, to powinno je zrobić uczciwie. Jeśli nie ma do tego odpowiedniego sprzętu/wiedzy/umiejętności, to nie powinno mieć...rozwiń całość

    Czego tutaj nie rozumieć? Jeśli laboratorium podejmuje się zrobienia badania, to powinno je zrobić uczciwie. Jeśli nie ma do tego odpowiedniego sprzętu/wiedzy/umiejętności, to nie powinno mieć pozwolenia na działalność! Tutaj chodzi o życie i zdrowie ludzi. Jak nie umiem czytać po chińsku to nie biorę się za tłumaczenia chińskiego!!! zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    badania z sufitu

    mp2 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 59 / 44

    Oczywistym jest,że leczy sie pacjenta a nie wyniki badań,
    Troche nie rozumiem, czemu miała służyć ta bzdurna prowokacja.
    Oczywistym jest,ze oka ludzkiego nie może zastąpić maszyna lub...rozwiń całość

    Oczywistym jest,że leczy sie pacjenta a nie wyniki badań,
    Troche nie rozumiem, czemu miała służyć ta bzdurna prowokacja.
    Oczywistym jest,ze oka ludzkiego nie może zastąpić maszyna lub jakiekolwiek urządzenie...stąd te nonsensowne wyniki ....
    czy ktoś chciał nasycić nas sensacją....mamy ich aż zanadto!dziękuję!!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wyniki laboratoryjne

    Andrzej Chebons (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 69 / 63

    Nie chciałbym spotkać się z takim lekarzem.Wstyd.Nie mogę uwierzyć,że to lekarz się wypowiada.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    Chirurg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 74 / 37

    A cóż niewłaściwego jest w mojej odpowiedzi?
    Owszem może jest niepopularna, bo pokazuje (a przynajmniej podejmuje próbę pokazania) pieniaczom, że toczą pianę bez sensu.

    Laboratoria funkcjonują...rozwiń całość

    A cóż niewłaściwego jest w mojej odpowiedzi?
    Owszem może jest niepopularna, bo pokazuje (a przynajmniej podejmuje próbę pokazania) pieniaczom, że toczą pianę bez sensu.

    Laboratoria funkcjonują dobrze- pracuję na podstawie ich wyników i wszystko jest ok.
    Ich praca jest potrzebna i nawet jeśli "gazeta" szarga reputację tych ludzi (za co należy jej się pozew nawiasem mówiąc), to nie zmienia to faktu, że badania robić trzeba i nadal będzie się je robiło.
    Kontrola- jasne, też trzeba co jakiś czas sprawdzać żeby trzymać standard.
    Ale od tego są inspekcje, a nie banda p*****ów, którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić i rozpętuja kolejną aferę. Zarabiają na tym kasę, a tylko szkodzą po raz kolejny niszcząc relacje pacjent-służba zdrowia.
    Tak- pacjent też jest tutaj poszkodowany, bo niesłusznie traci zaufanie do badań.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nierzetelność dziennikarzy. wstyd!

    Chirurg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 90 / 60

    Jestem lekarzem i zalezy mi na tym, żeby leczyć w oparciu o rzetelne badania.
    I takie te badania właśnie są.
    Dziennikarze zachowali się jak totalne hieny- zrobili sensację i szum wokół swojego...rozwiń całość

    Jestem lekarzem i zalezy mi na tym, żeby leczyć w oparciu o rzetelne badania.
    I takie te badania właśnie są.
    Dziennikarze zachowali się jak totalne hieny- zrobili sensację i szum wokół swojego szmatławca.
    Nie zadali sobie trudu, żeby dowiedzieć się czegokolwiek na temat zasad działania laboratoriów i testów jakie się tam stosuje.
    Tymczasem da się spokojnie wyjaśnić wszystkie "nieprawidłowości" punkt po punkcie.


    1. Przejrzystość: czego się tutaj czepiać. Oceniono prawidłowo.
    Herbata, piwo, niektóre soki- wszystkie mają podobne zabarwienie jak mocz. Chętnie postawiłbym przed redaktorem kufel moczu i zobaczył jego minę po pierwszym łyku ("jak to pan nie rozpoznał?")

    2. pH- oznaczono. tak jak w każdej próbce czegokolwiek podanego do badania. Dlaczego w jednym jest "zasadowe" trudno powiedzieć. Pewne błędy np. w transporcie próbek się zdarzają.

    3. Glukoza- szkoda, że nie posłodzili herbaty. byłoby ciekawej, ale pewnie redaktorzy bali się, że ich żenująca prowokacja nie wypali. Przy niesłodzonej herbacie nie dziwi, że wynik jest "nieobecna" . We wszystkich laboratoriach tak samo.

    4. Nie pamiętam jak oznacza się urobilinogen, ale do oznaczania stężenia barwników często stosowało się badania pośrednie: np spektrofotometria (http://pl.wikipedia.org/wiki/Spektrofotometria )- obliczenie stężenia substancji na podstawie "pomiaru światła" jakie przechodzi przez próbkę.
    Jeśli w naparze z liści herbaty są barwniki (a są!) zbliżone do urobilinogenu właściwościami fizycznymi- będzie taki wynik jak jest.

    5. Nabłonki: badanie robi się pod mikroskopem. Polega na liczeniu komórek nabłonkowych w polu widzenia. Herbata jest naparem z liści herbaty i co prawda nabłonków jako takich nie zawiera, ale komórki roślinne już jak najbardziej (odsyłam do podręczników biologii, szkoda mi czasu na szukanie).
    W powiększeniu w jakim pracuje się w laboratoriach można się pomylić. Zwłaszcza jeśli nie spodziewamy się pułapki. Laborant analizuje kilkadziesiąt próbek dziennie. Dlaczego miałby spodziewać się takiej podpuchy?
    Swoją drogą jakże popierdzielony musiałby być człowiek który zamiast moczu oddaje herbatę.


    6. Leukocyty- analogiczna sytuacja. Pod mikroskopem można się pomylić.
    Nie zajmuję się labolatorium, ale część badań polegających na wykrywaniu komórek wykonuje się automatycznie- maszyna podczas przepływu badanej cieczy rozpoznaje drobinę po jej wielkości.
    W naparze herbaty mogą być drobiny wielkością zblizone do krwinek białych.

    7. Kryształy jakie oznaczono w badaniach można znaleźć także w każdej próbce wody z kranu. Szczególnie dużo będzie ich w czajniku na grzałce którego gromadzi się osad.

    8. Bakterie- normalne. Są wszędzie. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Panie chirurg

    Aloiz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 100 / 64

    Jeśli pan akceptuje tego typu niewiarygodne badania to pańska sprawa. Ja czyli pacjent, potrzebuję lekarza a nie adwokata. Ponieważ nie podał pan nazwiska więc jako pacjent zmuszony zostałem do...rozwiń całość

    Jeśli pan akceptuje tego typu niewiarygodne badania to pańska sprawa. Ja czyli pacjent, potrzebuję lekarza a nie adwokata. Ponieważ nie podał pan nazwiska więc jako pacjent zmuszony zostałem do opracowania specjalnego testu na rzetelność diagnozy lekarza (nie jestem obrońcą narodu więc tylko ja mam ten test). Myślę że pan wpadnie na mnie prędzej czy później i myślę że wtedy będzie pan zmuszony do zmiany zawodu.

    Jako pacjent potrzebuję prawdziwej diagnozy opartej na rzetelnej pracy wszystkich zainteresowanych od sprzątaczki do lekarza niech pan to zrozumie i skończy z obroną partactwa.

    Pana obowiązkiem jest sprawdzanie rzetelności laboratoriów przynajmniej od czasu do czasu inaczej nigdy z partactwem nie skończymy. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Chirurg

    ... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 89 / 84

    Nie podaję swoich danych personalnych na forach internetowych. Nie ma takiej potrzeby, zwłaszcza że nikt tego nie robi.

    Badania labortoryjne są rzetelne i napiaałem już dlaczego. To że nie...rozwiń całość

    Nie podaję swoich danych personalnych na forach internetowych. Nie ma takiej potrzeby, zwłaszcza że nikt tego nie robi.

    Badania labortoryjne są rzetelne i napiaałem już dlaczego. To że nie chciało się panu poczytać, tylko woli pan marnować czas na obmyślanie "testów na rzetelność" to już tylko i wyłącznie pana sprawa.

    Gwarantuję Panu, że jeśli kiedykolwiek spotkamy się w relacji lekarz-pacjent, będzie Pan miał poważniejsze zmartwienia niż jakieś śmieszne "testy na rzetelność". Taka specjalizacja ;)
    Jeśli ja okażę się nierzetelny, pan tego nie przeżyje po prostu .

    Proszę mnie nie pouczać co jest moim obowiązkiem, a co nie.
    Myli się pan- nie mam obowiązku sprawdzania rzetelności laboratoriów. Są od tego specjalne jednostki kontroli. Przestreganie standardów jest niezbędne- bez tego laboratorium szybko traci koncesję.

    Ja z pracy laboratoriów jestem zadowolony i niespecjalnie interesuje mnie zdanie pana i innych ludzi na ten temat. Praca laboratoriów i analitykow medycznych jest po prostu niezbędna, a laboratoria będą działać nadal niezależnie od tego co sobie będzie o nich myślał pacjent oddając mocz albo krew do badania.
    Nadal w razie potrzeby będę zlecać badania i na nich opierać leczenie. Jak niby inaczej? ;)

    Napisłem powyższy komentarz z czysto ludzkiego odruchu: widzę świństwo jakie robią tzw dziennikarze, więc piszę co o tym sądzę. Próbowałem w miarę prostych słowach znaleźć wytłumaczenie i pokazać dlczego wyniki mogły tak właśnie wyglądać. Tyle, że ludzi to już nie interesuje. Najlepsza frajda jest jak się kogoś miesza z błotem, odkrywa nową aferę, jest się na kogo poobrażać i podenerwować. Sprostowania nikogo nie interesują.

    Byle zrobić szum, byle coś nasmarować. Szkoda tylko, że jak po jednej czy drugiej kontroli (a owszem- są takowe i zapewne cała afera sprowokuje kolejne), kiedy okaże się że laboratoria funkcjonują zgodnie ze standardami i wszystko jest ok, gazeta która drukuje podobne bzdety nawet nie wysili się na sprostowanie.
    Szkoda tylko, ze wszystko znów odbija się na zaufaniu ludzi do służby zdrowia....zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Skandal

    Lilka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Po co mi lekarz, który broni metody badania nieskutecznej. Czy lekarz w związku z tym działa uczciwie? Ot pytanie do Pana Doktora. Nie ma Pan poczucia, że tutaj poszło za daleko, że z chęci zysku...rozwiń całość

    Po co mi lekarz, który broni metody badania nieskutecznej. Czy lekarz w związku z tym działa uczciwie? Ot pytanie do Pana Doktora. Nie ma Pan poczucia, że tutaj poszło za daleko, że z chęci zysku itd. stworzono maszyny, które badają a nie badają. Powinny być podane w związku z tym parametry skuteczności metody np. 50proc. A nie, wynik 100%. To jest skandal. Ale niestety wiadomym jest powszechnie, że duża ilość lekarzy (nie wszyscy na szczęście) od momentu otwarcia rynku dla wielkiej farmacji dojenie pacjenta zmienili na dojenie firmy farmaceutycznej. Dlatego złe wyniki (np na pasożyty) sprowadzają nas na linię "alergie" i dzięki temu jesteśmy faszerowani tonami leków na alergie, dietami, ograniczeniami, zamiast leczyć się na robale. ŻLE ROBIONE BADANIA PODAJĄ FAŁSZYWE WYNIKI i potem ludzie chorują całymi latami. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo