Alarm bombowy w szpitalu przy ul. Borowskiej [ZDJĘCIA]

AB
Alarm bombowy przy ul. Borowskiej Fot. materiały USK
W czwartek rano ewakuowano kilkaset osób przebywających w budynku głównym Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. Powodem był alarm bombowy. Na szczęście to tylko ćwiczenia.

Pracownicy ochrony szpitala podczas patrolu znaleźli porzuconą reklamówkę i natychmiast poinformowali o tym centrum powiadamiania ratunkowego. Do szpitala przyjechały policja w tym zespół z pasami tropiącymi, pirotechnicy, strażacy, straż miejska oraz przedstawiciel sztabu zarządzania kryzysowego.

Po zidentyfikowaniu pakunku przez psy tropiące, którym okazał się ładunek wybuchowy, pirotechnicy wynieśli z budynku reklamówkę, która później została zdetonowana.

- Akcja to tylko ćwiczenia, na wypadek konieczności ewakuacji szpitala – uspokaja Zygmunt Kijak, odpowiadający za ochronę USK i dodaje: – Traktujemy ją jednak bardzo poważnie. Angażują się w nią wszyscy pracownicy administracji, z dyrekcją na czele oraz wyznaczone osoby pionu medycznego.

To kolejne takie ćwiczenie w placówce przy ul. Borowskiej. - Po każdym poprawiamy słabe strony i razem ze służbami ratunkowymi wyciągamy wnioski, jak poprawić bezpieczeństwo szpitala. Zdajemy sobie sprawę, że taka akcja powoduje także utrudnienia dla osób odwiedzających i naszych pacjentów, dlatego przepraszamy wszystkie osoby, które napotkały wczoraj na trudności - dodaje Kijak.

Zobacz też: Zamach terrorystyczny na wrocławskim stadionie [ĆWICZENIA]

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Aaaaa, zajmowali się poważnymi ćwiczeniami. ...zamiast....chronić bawiącą się młodzież. Brawo Wy!
A
Andrzej
Byłem świadkiem tej ewakuacji - pacjenci i personel medyczny nie brał udziału w ewakuacji , Szpital pracował normalnie jedynie dostęp do obiektu od strony wejścia głównego był zablokowany przez ok 1 godzinę ( personel techniczny i administracyjny Szpitala Policja , straż miejska informowały jaką drogą dojść do budynków Szpitala ( trzeba było nadrobić ok 200 m po terenie płaskim) ale oczywiście pieniaczy nie brakowało, nasze społeczeństwo zdolne tylko do narzekania, Pozdrawiam Andrzej odbierający w tym czasie mamę ze Szpitala, Pozdrawiam i gratuluje ćwiczeń ( trzeba ćwiczyć i doskonalić procedury), A.K
g
gość
Podczas ćwiczeń wszystko ok. A na co dzień drogi ewakuacyjne pozamykane na klucz, brak zamków i okuć przeciwpożarowych.
A
Aq
Pasy tropiące zakłada się na głowę i tropi z nosem przy ziemi. Pozwala to zaoszczędzić wydatków na psy tropiące.....
Z
Zocha
W sam raz dla osób mających chorego-zwłaszcza obłożnie- w szpitalu. Gratulacje.
Dodaj ogłoszenie