7DAYS EuroCup: Lokomotiw trudnym rywalem na przełamanie dla Śląska

AIP, DF
Koszykarski Śląsk Wrocław
Udostępnij:
Śląsk Wrocław wygrał trzy ostatnie mecze w Energa Basket Lidze, ale w 7DAYS EuroCupie wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo. Podopieczni Andreja Urlepa będą chcieli zmienić ten stan rzeczy podczas dzisiejszego spotkania z Lokomotiwem Kubań Krasnodar (godz. 18:45).

Lokomotiw to naprawdę klasowa rosyjska drużyna. Wystarczy powiedzieć, że od kiedy w 2013 roku liga VTB stała się najwyższą klasą rozgrywkową w Rosji, zespół nigdy nie zszedł poniżej piątego miejsca. Właśnie w pierwszym sezonie Kubań osiągnął też najlepszy wynik, zostając wicemistrzem kraju. Potem jeszcze kilkukrotnie zatrzymywał się na półfinale. Podobnie było w poprzednim sezonie, kiedy na tym etapie odpadł z Uniksem Kazań. W 2018 roku najbliższy rywal Śląska zdobył z kolei drugi w historii klubu Puchar Rosji.

Ekipa z Krasnodaru w ostatnich latach nie tylko świetnie prezentowała się na własnym podwórku, ale z bardzo dobrej strony pokazywała się również w Europie. Jej największym sukcesem jest trzecie miejsce w Eurolidze wywalczone w sezonie 2015/16. Trzy lata wcześniej Lokomotiw wygrał natomiast rozgrywki, w których gra obecnie razem z WKS-em. We wcześniejszych sezonach Rosjanie regularnie występowali w EuroCupie, gdzie poza jednym sezonem zawsze docierali przynajmniej do ćwierćfinału. Na tej fazie zatrzymali się też w poprzednich rozgrywkach. Co ciekawe, tak samo jak w lidze, tak i w europejskich pucharach z rywalizacji wyrzucił ich Uniks.

W tym sezonie Kubań także rozpoczął rozgrywki europejskie z przytupem, wygrywając z MoraBanc Andorra, Lietkabelisem Panevėžys oraz Boulogne Metropolitans 92. Tym samym po trzech kolejkach rosyjska drużyna jest wiceliderem grupy Śląska. W lidze VTB podopieczni Jewgienija Paszutina także prezentują się na razie przyzwoicie. Z bilansem 3-2 są aktualnie na piątej pozycji w tabeli. Obie porażki zanotowali jednak z klasowymi rywalami, Uniksem Kazań oraz Zenitem Petersburg. W ostatnim spotkaniu ligowym zespół z Krasnodaru pokonał z kolei BC Enisey 101:93.

O sile Lokomotiwu niech świadczy fakt, że ich kadra złożona jest prawie wyłącznie z koszykarzy rosyjskich i amerykańskich. Tych drugich w klubie jest aż siedmiu (większość z nich z przeszłością w NBA) i zdecydowanie są oni też najważniejszymi zawodnikami w zespole. Prawdziwymi liderami drużyny są Errick McCollum (średnio 21,1 punktu i 5,4 asysty) oraz MVP pierwszego i trzeciego tygodnia EuroCupu Johnathan Motley (20,8 punktu i 6,8 zbiórki). Wspierani są oni głownie przez parę Stanton Kidd oraz Darius Thompson. Jakby tego było mało, Kubań dwa tygodnie temu potwierdził jeszcze transfer Quinna Cooka, dwukrotnego mistrza NBA (2018 z Golden State Warriors i 2020 z Los Angeles Lakers).

Śląsk z kolei nie najlepiej rozpoczął sezon, lecz w ostatnich tygodniach widać już znaczną poprawę. Związane jest to głownie z przyjściem do klubu trenera Andreja Urlepa. Od tego czasu „Trójkolorowi” prezentują się lepiej zarówno w obronie, jak i w ataku. Wyraźnie poprawiło się kreowanie poszczególnych akcji, w czym duży udział ma nowy rozgrywający WKS-u, Travis Trice. Od przybycia Amerykanina do Wrocławia gra Śląska na połowie rywali wygląda znacznie ciekawiej i jest też bardziej urozmaicona. Dzięki poprawie gry wrocławianie w końcu są w stanie rywalizować z silnymi rywalami.

Aktualnie w Energa Basket Lidze Śląsk może się pochwalić serią trzech zwycięstw. Dzięki korzystnym wynikom w ostatnim czasie klub pnie się w górę tabeli. Po pewnym zwycięstwie z MKS-em Dąbrowa Górnicza oraz wyszarpaną wygraną z Treflem Sopot w ostatni weekend „Trójkolorowym” przyszło zmierzyć się z Legią Warszawa. Drużyna ze stolicy była bardzo zmotywowana, aby na własnym parkiecie zrewanżować się za poprzedni sezon i przegraną walkę o brązowy medal, jednak wrocławianie rozegrali solidne spotkanie i pokonali rywali 87:73.

- Łączenie meczów ligowych z EuroCupem bardzo nam pomaga, ponieważ nasi zawodnicy mogą się zmierzyć z naprawdę dobrymi koszykarzami i zbierają przez to duże doświadczenia. Dla wielu z nich to jest przecież pierwsza okazja do gry na takim poziomie. Minusem z kolei jest narastające zmęczenie. Głównie ze względu na podróże, które czasem są bardzo długie i bywają przez to bardziej męczące niż treningi. Zdecydowanie więcej jest jednak plusów tej sytuacji i wierzę, że gra w EuroCupie zaprocentuje w przyszłości - tak o grze co kilka dni mówi Andrej Urlep.

4. kolejka 7DAYS EuroCupu

WKS Śląsk Wrocław - Lokomotiw Kubań Krasnodar (dziś, godz. 18:45, Polsat Sport News)

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie