Zobacz unikatowe fotografie Anny German z czasów studenckich [DUŻO ZDJĘĆ]

Robert Migdał
Zdjęcia dzięki uprzejmości Muzeum Geologiczne im. Henryka Teisseyre, które mieści się w gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego na ul. W. Cybulskiego 30 Fot. Janusz WóJtowicz / Polskapresse
Anna German to nie tylko utalentowana wokalistka, która potrafiła swoimi piosenkami kruszyć ludzkie serca. Z wielką pasją kruszyła także... skały i skałki, studiując na przełomie lat 50. i 60. geologię na Uniwersytecie Wrocławskim.

Kto by się spodziewał, że Anna German, nazywana „Białym Aniołem”, czołgała się po jaskiniach i przemierzała setki kilometrów z kompasem, rysując mapy i pobierając próbki gleby. A jednak. Geologia była wielką pasją Anny German.

Dlaczego w 1955 roku wybrała akurat ten kierunek?

„Jeszcze przed maturą zastanawiałam się często nad wyborem zawodu. Zawsze interesowało mnie malarstwo, rzeźba, metaloplastyka, ceramika artystyczna. Po maturze złożyłam więc dokumenty na Wydział Malarski w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Ale po głębszym zastanowieniu ustaliłyśmy z mamą, że trzeba wybrać zawód bardziej konkretny, który w przyszłości zapewniłby byt...” - tak tłumaczyła w swojej autobiografii "Wróć do Sorrento?", wydanej w 1970 roku.

Studia trwały sześć lat. Była z nich bardzo zadowolona. Podobała się jej filozofia, logika, matematyka, biologia (nie cierpiała jedynie preparować żab). Uwielbiała za to praktyki letnie, nawet te w kopalni węgla kamiennego Anna w Pszowie na Górnym Śląsku, kiedy musiała pełzać podziemnymi korytarzami na brzuchu („pomagałam sobie niezdarnie kolanami i łokciami, które spuchły do wieczora jak banie” - wspominała).

Pracę magisterską obroniła w styczniu 1962 roku. Dostała ocenę bardzo dobrą.

Praca ma 30 stron maszynopisu (nieoprawionego, spiętego tylko sznurkiem). Całość jest napisana bardzo specjalistycznym językiem: zawarty jest w niej przegląd badań, opis rzeźby badanego terenu, warunki wodne i opisy powstawania pracy. Czas: „badania w terenie - lato 1959 i 1960 roku” i miejsce: „teren na pograniczu trzeciorzędowej strefy obniżeń tektonicznych Żytawa - Węgliniec - blok izerski”.

Kto by się spodziewał takiego „twardego” języka u gwiazdy, która śpiewała liryczne utwory wyciskające łzy z oczu...

Najważniejszym elementem pracy magisterskiej Anny German jest geologiczna mapa terenu objętego badaniami, którą musiała własnoręcznie namalować. A to była mozolna praca. Musiała obejść spory teren, o wymiarach 4 kilometry na 5 kilometrów, czyli 20 kilometrów kwadratowych. Sporządzić wiele szkiców, pobrać mnóstwo próbek. Wiele godzin musiała spędzić na interpretacji wyników i kreśleniu mapy. Zajęło to jej ponad rok.

Trud się opłacił. Obroniła pracę na ocenę bardzo dobrą.

Anna nie poświęciła się jednak pracy geologa. Jej przeznaczeniem była muzyka. Zaczynała śpiewać na początku studiów we wrocławskim teatrze Kalambur. Długo jednak nie zagrzała w nim miejsca. Po latach tak wspominała występy przy Kuźniczej: „Miałam śpiewać w programie dwie piosenki do własnej muzyki. Wkrótce jednak spostrzegłam, że nie pogodzę obowiązków na uczelni z moim nowym życiem artystycznym, przede wszystkim dlatego, że moje studia miały się ku końcowi. (...) Rano, po nieprzespanej nocy, zamiast do biblioteki uniwersyteckiej podążałam po omacku (ze zmęczenia zasypiałam już w tramwaju) do łóżka, z którego żadna siła nie była w stanie mnie wydostać. (...)” - to fragment jej autobiografii.

Zrezygnowała z Kalambura. Po odejściu z teatru poświęciła się całkowicie studiom na geologii. Po studiach Anna wróciła do śpiewania. I to zawodowo. Najpierw w Estradzie Wrocławskiej, z którą zjeździła Dolny Śląsk, a potem całą Polskę - występując m.in. jako Murzynka, z twarzą i rękami wysmarowaną czarną pastą do butów.

Rok po skończonych studiach wystąpiła na festiwalu w Sopocie, który był początkiem jej triumfów (zajęła II miejsce za piosenkę „Tak mi z tym źle”). Rok później również dostała nagrodę, tym razem na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu za "Tańczące Eurydyki". Jej kariera nabrała szalonego tempa...

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
spokojnie więc.

Nie ma za co.

85 y.o.

...znowy zaśpiewa za Wrocławskim Rynku sssssssss Krzysztofem Cugowskim....

W
WYCIĄGAJĄ

...nostalgicznego z PRL, a czemu nie Fogg, Połomski, Czerwone Gitary czy inna zjawa z NRD albo z ZSRR - won z tym syfem...

Dodaj ogłoszenie