Znany Dolnoślązak, czyli...

Hanna Wieczorek
Rafała Dutkiewicza, jako popularną postać, wskazało 158 osób
Rafała Dutkiewicza, jako popularną postać, wskazało 158 osób Fot. Mikołaj Nowacki
Udostępnij:
Pan Nikt wygrał w rankingu popularności z prezydentem Rafałem Dutkiewiczem

"Kto jest najpopularniejszym Dolnoślązakiem? Proszę podać nazwisko i czym się zajmuje" - na tak zadane pytanie odpowiedziało 607 Dolnoślązaków.

Wynik jest zaskakujący. Najwięcej, bo 205 osób, nie potrafiło wskazać nikogo. Dalszych 61 nikogo wskazać nie chciało. W sumie więc 44 procent pytanych na nikogo nie zagłosowało. Drugie miejsce po "panu Nikim" zajął prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz, którego wymieniło 158 ankietowanych. Badanie, na zlecenie "Polski-Gazety Wrocławskiej", przeprowadził Instytut Badawczy IPC.

Jarosław Sawicki, socjolog z Instytutu Badawczego IPC oraz Uniwersytetu Wrocławskiego, uważa, że nasze problemy ze wskazaniem popularnego człowieka z regionu wynikają z kłopotów z dolnośląską tożsamością. Choć jest już tyle lat po wojnie, my nadal nie mamy zakodowanych w świadomości znanych i popularnych osób wywodzących się z naszego regionu. Sawicki zwraca uwagę, że większość pytanych wskazywała na polityków. I to takich, którzy odnieśli sukces ogólnopolski. W pierwszej dziesiątce znaleźli się, oprócz Rafała Dutkiewicza, Bogdan Zdrojewski, Grzegorz Schetyna, Jerzy Szmajdziński i Bronisław Komorowski.

- Myślę, że bardzo dobry wynik Dutkiewicza można rozpatrywać w takim kontekście - jest on wskazywany przez grupę osób jako polityk, który może odegrać dużą rolę na ogólnopolskiej scenie - mówi Sawicki.

Profesora Dariusza Dolińskiego, psychologa, dziekana wrocławskiego wydziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, nie dziwi, że 44 procent pytanych nie wskazało najpopularniejszego Dolnoślązaka.

- To świadczy o tym, że badania zostały rzetelnie przeprowadzone - mówi. - Wielu ludzi nie interesuje się światem zewnętrznym. A wiedzę o tym, co się dzieje, czerpią z gazetek, w których nie istnieje kategoria "Dolnoślązak".

I dodaje, że tacy ludzie oczywiście mogą wiedzieć, że jest ktoś taki, jak profesor Jan Miodek, jednak nie kojarzą go z naszym regionem. - Ciekawe byłoby porównanie badań z identycznymi przeprowadzonymi w Małopolsce czy też Wielkopolsce - mówi prof. Doliński. - Wtedy wiedzielibyśmy, czy jest to trend ogólnopolski, czy też nasza dolnośląska przypadłość.

Czy badania IPC wskazują na problemy z dolnośląską tożsamością? Prof. Doliński mówi, że i tak, i nie. Są badania sprzed kilku lat, które mówią o tym, że obudziła się w nas duma z tego, że jesteśmy Dolnoślązakami. Możemy mieć jednak problemy ze wskazaniem znanych osób wywodzących się z naszego regionu. Może łatwiej byłoby uzyskać odpowiedź, gdyby we Wrocławiu pytano o znanych wrocławian czy w Wałbrzychu o popularnych wałbrzyszan.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie