Zapisywał w zeszycie, ile wydaje na benzynę, by dojechać do pracy. Policzył i... wziął "L-4"

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
"Istnieje bezpośrednia korelacja między "chęcią" pracownika do pobierania "L4", a kosztem jaki musi ponieść, by dostać się codziennie do pracy".
"Istnieje bezpośrednia korelacja między "chęcią" pracownika do pobierania "L4", a kosztem jaki musi ponieść, by dostać się codziennie do pracy". Pixabay.com
Udostępnij:
Pracownik prowadził zeszyt, w którym zapisywał wydatki na benzynę, zarobione pieniądze oraz utracone wynagrodzenie. Były takie tygodnie, w których nie przyjeżdżał do firmy, bo - jak sam przyznał podczas kontroli - bardziej opłacało mu się zostać w domu. Drożejące paliwo powoduje, że ludzie zaczynają kombinować.

W ostatnim roku ceny paliw podskoczyły o ok. 30 procent - podał GUS. Stawki za LPG przebiły w Polsce rekordową granicę i wynoszą obecnie ponad 3 zł za litr.

Tzw. choroba kalkulowana. Co to takiego?

Zdaniem Mikołaja Zająca, eksperta rynku pracy oraz prezesa Conperio, firmy zajmującej się audytem, doradztwem i kompleksowym zarządzaniem problemem absencji chorobowej, wzrosty cen na stacjach benzynowych mogą wpłynąć na obniżenie frekwencji wśród nisko opłacanych pracowników zakładów produkcyjnych, co, zresztą, już się dzieje. Osoby na najniższych stanowiskach, dojeżdżające do pracy samochodami, mogą bowiem uznać, że w celu przeczekania nadwyżek, bardziej opłaca im się udać na "L4" niż wydawać coraz więcej pieniędzy na dojazd do miejsca zatrudnienia.

- Istnieje bezpośrednia korelacja między "chęcią" pracownika do pobierania "L4", a kosztem, jaki musi ponieść, by dostać się codziennie do pracy - komentuje Michał Zając. - Z naszego wieloletniego doświadczenia oraz obserwacji wynika, że pracownicy produkcyjni zazwyczaj dojeżdżają do zakładów pracy w kilkuosobowych grupach, tak by było bardziej ekonomicznie. Jeżeli z grupy pięciu czy sześciu podróżujących rozchoruje się jedna lub dwie osoby, to bardzo często na "L4" przechodzą też pozostali, ponieważ nie opłaca im się dojeżdżać w pojedynkę. Tak było, gdy ceny gazu oscylowały na stacjach benzynowych w okolicach 2 złotych 20 groszy i nie inaczej jest obecnie. Regularne wzrosty cen gazu, ropy i paliwa na pewno wpłyną na wzrost tzw. absencji chorobowej kalkulowanej. Praca w wielu przypadkach nie będzie się opłacała, ponieważ pieniądze, które zatrudniony mógłby wypracować lub utracić względem chorobowego, wydałby na paliwo.

Ekspert opowiada, że w jednej z kontrolowanych przez Conperio firm podwładny prowadził zeszyt, w którym zapisywał wydatki na benzynę, zarobione pieniądze oraz utracone wynagrodzenie. Były takie tygodnie, w których nie przyjeżdżał do zakładu pracy, bo - jak sam przyznał podczas kontroli - bardziej opłacało mu się zostać w domu.

Niestety, "L4" można obecnie załatwić w 20 minut przez internet i pracownik nie musi wychodzić nawet po zwolnienie do lekarza. - W niektórych przedsiębiorstwach są wyspecjalizowani pracownicy, którzy prowadzą tzw. zeszyty kalkulacyjne również innym kolegom i koleżankom po fachu - to wnioski z licznych kontroli firmy Conperio.

Więcej zwolnień lekarskich na Kujawach i Pomorzu

Trudno oficjalnie ustalić, ilu chorych z Kujawsko-Pomorskiego poszło na "L-4", żeby nie nie ponosić wyższych kosztów związanych z dojazdem do pracy.

Formalnie, w ostatnich miesiącach w naszym województwie zwiększyła się liczba wystawianych zwolnień lekarskich w porównaniu do zeszłego roku.

- W maju było ich 78 137, czerwcu 79 715, lipcu 93 262, sierpniu 69 350, we wrześniu (do 5. dnia tego miesiąca - red.) 21 131 - informuje Krystyna Michałek, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie kujawsko-pomorskim.

Tymczasem w maju 2020 roku było ich 64 081, czerwcu - 61 705, lipcu - 78 413, sierpniu - 63 929, wrześniu (cały miesiąc) - 82 447.

Kontrole zwolnień lekarskich

Kontrola prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich może obejmować każde "L-4" bez względu na wskazania medyczne. Czyli, stanie się tak zarówno, gdy jest zalecenie, że chory powinien leżeć, jak i w przypadku pozwolenia, że chory może chodzić. Przesłanką do przeprowadzenia kontroli jest podejrzenie wykonywania pracy lub innego niewłaściwego wykorzystania zwolnienia. Dotyczą przede wszystkim osób, które często korzystają z krótkotrwałych zwolnień, otrzymują następne od różnych lekarzy, korzystają z kolejnych okresów zasiłkowych, a także tych, którzy kiedyś musieli zwrócić zasiłek, bo korzystali z niego niezgodnie z prawem. Pracownicy, którzy oszukują, tracą prawo do zasiłku.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie