Zagłębie Lubin - Radomiak Radom. Najlepszy z beniaminków na drodze Zagłębia

Piotr Janas
Piotr Janas
FOT. Zagłębie Lubin S.A.
Udostępnij:
Dziś o godz. 18 Zagłębie Lubin zmierzy się Radomiakiem Radom w meczu 15. kolejki. Lubinianie chcą przełamać serię pięciu meczów bez wygranej w lidze.

Piłkarze KGHM Zagłębia Lubin na przerwę reprezentacyjną udali się w minorowych nastrojach. W poprzedzającej ją kolejce przegrali z Lechią w Gdański 1:2, tracąc bramkę w ostatniej akcji meczu. Lubinianie są w sporym kryzysie, ponieważ było to ich piąte z rzędu ligowe spotkanie bez zwycięstwa.

Ostatni raz podopieczni Dariusza Żurawia cieszyli się z trzech punktów pod koniec września, kiedy to ograli w Grodzisku Wielkopolskim Wartę Poznań 2:0. Potem wygrali tylko z pierwszoligowym ŁKS-em w Fortuna Pucharze Polski, lecz w lidze kolejno przegrali 0:1 z Jagiellonią Białystok, ulegli 2:4 Stali w Mielcu, zremisowali z Cracovią 1:1, z Górnikiem Zabrze 0:0 i ponieśli pechową porażkę nad morzem.

Radomiak jest w zupełnie innym miejscu. Klub, który po 36 latach wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, przed rozpoczęciem 15. serii gier plasował się na wysokim, 5. miejscu w ligowej tabeli. Podopieczni Dariusza Banasika nazywani są królami remisów, bo tych faktycznie mają najwięcej w lidze (7), lecz ostatnie trzy spotkania to komplet zwycięstw (3:1 z Górnikiem Łęczna, 2:1 z Cracovią i 1:0 z Górnikiem Zabrze).

Na domiar złego Żuraw nie może skorzystać z kilku kontuzjowanych piłkarzy. Wśród nich są m.in. Jewgienij Baszkirow, Lorenco Šimić czy Damian Oko, a jakby tego było mało, w ostatni czwartek klub podał komunikat, z którego wynika, że dwaj członkowie pierwszej drużyny mieli pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa i zostali odizolowani, lądując na kwarantannie. Informacja o tym kogo konkretnie dotknęło to nieszczęście jest pilnie strzeżona, ale z naszych informacji wynika, że najprawdopodobniej chodzi o piłkarzy, a nie np. członków sztabu szkoleniowego.

Jedynym pozytywem jest powrót do pełnej sprawności Sašy Balicia. Były reprezentant Czarnogóry wyleczył do końca swój uraz, z którym się zmagał i zgłosił trenerowi gotowość do gry.

- Oglądałem sporo meczów Radomiaka w tym sezonie. Bardzo dobrze grają z kontry i mają ofensywnych graczy z dużą jakością. Mowa szczególnie o dwóch Brazylijczykach - Leandro i Mauridesie, ponieważ oni robią różnicę. Będziemy chcieli długo utrzymywać się przy piłce i grać z dużą intensywnością. Musimy szybko strzelić bramkę i otworzyć ten mecz, choć przygotowujemy się na trudny pojedynek - mówi Balić.

Lubinianie mają na tę chwilę tylko sześć punktów przewagi nad otwierającą strefę spadkową Wartą Poznań, więc bardzo potrzebują przełamania. Ich mecz z Radomiakiem będzie transmitowany na antenie Canal+Sport. Zawody poprowadzi sędzia Paweł Malec z Łodzi.

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie