Wyboista droga Śląska do grupy mistrzowskiej

Piotr Janas
Śląsk musi zrobić wszystko, by w Krakowie nie zaprzepaścić szansy
Śląsk musi zrobić wszystko, by w Krakowie nie zaprzepaścić szansy FOT. Paweł Relikowski
Po wygranej 3:0 z Koroną Kielce w serca kibiców WKS-u powróciła nadzieja na awans do pierwszej ósemki. To wciąż możliwe, choć łatwo na pewno nie będzie.

Nie wszystko jest w rękach i nogach podopiecznych Jana Urbana. Do podziału punktów w LOTTO Ekstraklasie pozostały jeszcze trzy kolejki. Śląsk, który na chwilę obecną do ósmej Korony traci trzy oczka, zagra kolejno z Cracovią na wyjeździe, Górnikiem Łęczna u siebie oraz z Zagłębiem w Lubinie w derbach Dolnego Śląska. Jeśli wrocławianie na poważnie myślą o grupie mistrzowskiej, to powinni zainkasować w nadchodzących spotkaniach co najmniej 7 pkt.

Dwa zwycięstwa w dwóch najbliższych spotkaniach i minimum remis w derbach absolutnie jest w zasięgu piłkarzy Urbana, zwłaszcza jeśli będą prezentowali się tak, jak podczas ostatniej potyczki z Koroną. To może jednak nie wystarczyć, jeśli wszystkie pozostałe swoje spotkania wygrają ekipy wyprzedzające wrocławian, czyli Korona, Wisła Płock i Pogoń Szczecin. Decydujący może zatem okazać się terminarz, który - przynajmniej na papierze - Śląsk wydaje się mieć najkorzystniejszy.

Kielczan czeka jeszcze starcie z rozpędzonym Ruchem Chorzów u siebie, Legią Warszawa na wyjeździe oraz Bruk-Bet Termalicą Nieciecza przed własną publicznością. Prawdopodobieństwo zainkasowania przez ekipę prowadzoną przez Macieja Bartoszka kompletu punktów nie jest zatem zbyt duże.

Niewiele łatwiej mieć będzie Wisła Płock, bo o ile „Nafciarze” w najbliższej kolejce będą faworytami w spotkaniu z Górnikiem w Łęcznej, to w kolejnej serii gier podejmą praktycznie nie tracącego bramek Lecha Poznań, a tuż przed podziałem punktów udadzą się do Gdyni na mecz z Arką. W tym przypadku także trudno spodziewać się kompletu oczek.

Jest jeszcze Pogoń, ale ona poza trzema meczami w lidze musi jeszcze rozegrać rewanż w półfinale Pucharu Polski z Lechem Poznań (jutro w Szczecinie o godz. 20.45 - przyp. red.). Trudno uwierzyć, by będący w kryzysie „Portowcy” (nie wygrali żadnego z ostatnich siedmiu spotkań o stawkę - przyp. red.) nagle zaczęli seryjnie wygrywać przy takim natężeniu spotkań, zwłaszcza, że w 30. kolejce czeka ich konfrontacja z Lechią Gdańsk. W pozostałych dwóch meczach - kolejno z Arką u siebie i Ruchem na wyjeździe - także żelaznymi faworytami nie będą.

Jeśli każda z wyżej wymienionych drużyn przegra przynajmniej raz, to WKS będzie miał wszystko w swoich rękach, pod warunkiem, że wygra wszystkie pozostałe trzy pojedynki. Nawet przy równej ilości punktów „trójkolorowi” przeskoczą Koronę, Pogoń i Wisłę z Płocka, bowiem mają korzystniejszy bilans meczów bezpośrednich.

Siedem punktów również może dać awans drużynie z Oporowskiej, ale w tym przypadku wariantów jest tak wiele, że teraz nie ma sensu się nad nimi rozwodzić. Śląsk musi patrzeć na siebie i wygrywać.

Trzeba powiedzieć sobie szczerze, że ewentualny awans „wojskowych” do grona ośmiu najlepszych drużyn w kraju będzie dużą niespodzianką, bo to nie oni rozdają teraz karty, a zadanie nie jest łatwe. Trener i piłkarze zapewniają, że dopóki matematyczne szanse są, dopóty będą o grupę mistrzowską walczyć. Wszystkie nadzieje prysną jednak niczym mydlana bańka, jeśli do meczu z Zagłębiem Lubin ekipa Urbana poniesie dwunastą w bieżącym sezonie porażkę.

- Zawsze jest coś co można poprawić, ale gdybyśmy zawsze grali tak jak z Koroną, to byłbym spokojny i bardzo zadowolony - nie ukrywał po ostatnim starciu na Stadionie Wrocław szkoleniowiec Śląska.

Mecz Śląska z Cracovią w stolicy Małopolski już w najbliższy piątek o godz. 18. Transmisja w Eurosporcie 2.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Breslauer49
Spadek dobrze im zrobi- darmozjady i nieroby
H
Ha ha ha!
Kreciki się napinają w internecie, bo tylko tyle mogą zrobić.
H
Hwat
Wy kurfy marzycie. 1 liga to was cel.Wasza wrona też wyżej nie lata
H
Hwat
Wy kurfy marzycie. 1 liga to was cel.Wasza wrona też wyżej nie lata
o
ostatni
mecz bedzie decydowal o osemce dla Slaska lub Zaglebia.Teraz Slask punktuje a Zaglebie doluje.Jesli nic sie nie zmieni to derby beda decydowac o byc albo nie byc.Ach jak teraz brakuje tych 6 pkt.ktore Slask stracil w koncowkach.Z ckacovia 2;2 z wisla plock 1;1 i piastem w gliwicach 1;1 w tych meczach WKS tracil wygrana w ostatniej minucie.
G
Gość
spadać pasożyty do okręgówki a potem zaorać i po problemie.
J
Jan 56
pokazują że 40 pkt. daje prawo gry w górnej ósemce. WKS ma szanse na to nikłe, ale zawsze trzeba grać, a nie kalkulować. Żeby wygrać z Cracovią trzeba wyłączyć z gry Cetnarskiego, który dobrze rozgrywa, daje dobre asysty i sam też zdobywa gole. Jeśli nasza obrona nie popełni błędów i dobrze będziemy odcinać od podań Cetnarskiego to mecz jest do wygrania, bo pewno bramkę strzelimy.
Pamiętajmy, ze Cracovia jest bardzo głodna zwycięstwa po kolejnych porażkach.
D
Do Debila
Będziesz jeszcze płakał Slask idzie w górę a Ty Tomek wracaj na wieś do Lubina...
T
Tylko Slask
TOMEK JESZCZE TO ODSZCZEKASZ !!!
T
Tomek
Ci kopacze to poziom II ligi
G
G
Buhaaaa
Dodaj ogłoszenie