Wrocław: U strażników miejskich sprawdzisz, czy twoje auto nie zanieczyszcza powietrza

Malwina Gadawa
Malwina Gadawa

Wideo

Wrocławscy strażnicy miejscy otrzymali od gminy Wrocław dwa urządzenia do pomiaru jakości spalin w samochodach. Od poniedziałku straż miejska umożliwi wrocławianom skorzystanie z tych urządzeń. - Każdy mieszkaniec, bez konsekwencji, będzie mógł sprawdzić czy jego pojazd jest ekologiczny - zachęca Waldemar Forysiak, rzecznik wrocławskiej straży.

Wrocławski magistrat walczy z zanieczyszczonym powietrzem we Wrocławiu. Kolejnym krokiem w tej walce mają być działania wrocławskiej straży miejskiej. Strażnicy otrzymali od gminy dwa urządzenia do pomiaru jakości spalin w samochodach. Pierwsze to analizator spalin, drugie - w przypadku silników diesla - dymomierz zadymienia spalin.

- Sprawdzamy już, czym mieszkańcy Wrocławia palą w piecach. Teraz będziemy mogli sprawdzić, czy samochody jeżdżące po Wrocławiu nie zanieczyszczają powietrza - przekonuje Waldemar Forysiak z wrocławskiej straży miejskiej. - Bezpośredni wpływ na jakość powietrza we Wrocławiu ma także to, co wydostaje się z rur naszych samochodów. Ustalone normy emisji spalin powinny być przestrzegane ale nie zawsze wiemy, czy nasz pojazd nie truje swoimi wyziewami. Teraz możemy to sami sprawdzić - dodaje Forysiak.

Od poniedziałku, 27 lutego straż miejska umożliwi wrocławianom skorzystanie z urządzeń. Każdy, kto będzie chciał dokonać pomiaru w swoim samochodzie powinien zgłosić się do wrocławskiej straży miejskiej, tel. 71-370-02-59, e-mail: [email protected], ul. Gwarna 5/7. Należy wcześniej potwierdzić termin.

- Każdy może przeprowadzić, bez konsekwencji, pomiar. Jeżeli wynik będzie zły, to nie będziemy zabierać dowodu rejestracyjnego, ale kierowca powinien mieć świadomość, że zatruwa środowisko i musi się zgłosić do stacji diagnostycznej - mówi Waldemar Forysiak.

Strażnicy stawiają także na edukacje, dlatego będą się kontaktować m.in. ze szkołami i radami osiedli. - Chcemy, żeby informacja o tym, że można dokonać bezpłatnego pomiaru, dotarła do jak największej liczby osób - dodaje Waldemar Forysiak.

Przypomnijmy, że we Wrocławiu w 24 proc. do zanieczyszczenia powietrza przyczyniają się samochody.

Komentarze 135

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
autonarag
Pierwszy warsztat samochodowy na Dolnym Śląsku wodorujący silniki spalinowe - czysty układ spalania i obniżenie zadymienia o 70 % dla silników diesla - Lisowice 33 koło Prochowic.
Szukaj PAK PAK Serwis
G
Gość
czytałeś artykuł imbecylu? Nie ma obrazków to nie czytasz?
e
evf
powtarzający się są wywierane naciski na mieszkańców. Więc czym to jest?
e
ev
we własnym imieniu podejmują decyzje. Cyba się nie mylę bo cały czas jest podawaneże jakiś białokołnierzykowy ludzik podejmuje decyzje a nie szofer!!!
e
erf
można domniewywać, że w czasie przelądów nie jest sprawdzany w twoim aucie poziom zanieczyszczeń w spalinach!!!
r
rgt
ludziki - ktoś im wydał polecenie. Tylko dziennikarzyny nie piszcie że urzędasy bo to lipa!!!
W
Wrocławianin
Hmmm z tego co wiem to SM nie ma prawa do takich działań więc nie dajcie się oszukać bo strażnik nie ma prawa zatrzymać wam dowód rejestracyjny.KPINA
p
ppp
na zadaniach policji związanych z motoryzacją, zamiast na sprawach porządkowych ułatwiających życie obywateli miasta, bo do tego została przecież powołana.
a
adhd
samochodów, bo powietrze jest czyste. I nie ma to nic wspólnego z temperaturami powietrza wyższymi o 15 stopni niż 10 dni temu
k
kk
... powiedzą ci że silnik to złom .... a wystarczyło tylko świece wymienić :)
k
kk
... pojazdy ciężarowe itd.... a oni sprawdzają tylko silniki benzynowe - więc pic na wodę. A benzynowy silnik .. nie potrzebuje aparatury żadnej .. świeca zapłonowa powie ci prawdę o stanie silnika.
M
Master Breslau
Sam jestem ciekawy jak bardzo truje moje auto , filtra cząsteczek stałych nie mam ale tankuje raz w tygodniu przy pomocy Kazimierza III Wielkiego . Przy spalaniu ok 5-6 litrów w mieście to chyba nie tak bardzo dużo CO2 produkuję . Chętnie bym zmienił na eletryczne auto ale nie jestem pewien czy będę uprzywilejowany , czy decydować będzie grubość portfela. Dotacja na AE nie dla kowalskiego ?
k
ktos
z chodnikow a nie spaliny sprawdzac
S
Stop DTR
Poszaleliśmy trochę. Że też mogłem się interesować taką miernotą jak ty. I w dodatku oziębłą kłodą...
M
Marcin ww
Ale tu nie chodzi o normy emisji i ekologię. Jeśli zużyje się po 100k km - RÓWNIEŻ nie nadaje się do jazdy - trudno. Niestety czasy silników wytrzymujących po 1mln km minęły. Nadzieja w elektrycznych - może te czasy wówczas wrócą. Niemniej jednak obecnie sprawny samochód również z lat 90-tych (a może i 80-tych lub wcześniej) może się poruszac po drogach - nie ma (na razie) zakazu. Tu chodzi o zniszczone (czasem celowo) i wyeksploatowane silniki, które fabrycznie mogą sobie i EURO100 spełniać, ale obecnie emitują niewiele mniej zanieczyszczeń co "ruskie" T34. Ten złom MUSI ZNIKNĄĆ!!
Dodaj ogłoszenie