Wrocław: Smród nie do wytrzymania. 38 chorych, wychudzonych i zapchlonych kotów w mieszkaniu

JU, TVN/X-News
Prawie 30 chorych, wychudzonych i zapchlonych kotów w mieszkaniu przy ul. Na Ostatnim Groszu we Wrocławiu fot. TOZ Wrocław
Starsze małżeństwo trzymało w domu prawie 40 kotów. - Były wychudzone, zagłodzone, zapchlone i chore - mówi Norbert Ziemlicki z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które we wtorek wraz z policją i pogotowiem interweniowało przy ul. Na Ostatnim Groszu we Wrocławiu, gdzie mieszka małżeństwo. - Smród był nie do wytrzymania - mówią sąsiedzi.

Inspektorzy Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami odebrali mieszkańcom Wrocławia - starszemu małżeństwu - 38 zaniedbanych kotów. - Koty są wychudzone, zagłodzone, zapchlone i chore. Będziemy chcieli, żeby do tej kobiety już nie wróciły - mówił podczas interwencji Norbert Ziemlicki z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - Gdy było cieplej, smród był nie do wytrzymania - dodawał sąsiad kobiety.

– Ci państwo nie mogli nic zrobić przy sobie, nie działał im prąd ani woda. Byli schorowani, zastanawiam się, dlaczego nikt nie reagował. Należy uczulić sąsiadów, by reagowali w takich sytuacjach – mówi Marta Strzelczak z TOZ.

Wyłapywanie kotów trwało kilka godzin - ostatecznie inspektorzy doliczyli się 38 zwierzaków. W akcji musiały wziąć udział policja i pogotowie, bo właścicielka kotów groziła, że gdy inspektorzy zabiorą zwierzęta, ona popełni samobójstwo.

- Udzielaliśmy asysty TOZ. Naszą rolą było zapewnienie bezpieczeństwa, by nikomu się nic stało. Na miejsce wezwaliśmy karetkę pogotowia. Decyzją lekarza znajdująca się w mieszkaniu kobieta została przewieziona do szpitala specjalistycznego – mówi Kamil Rynkiewicz z dolnośląskiej policji.

Wszystkie koty trafiły pod opiekę TOZ Wrocław.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 59

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ewa

sasiedzi to ludzie bezwzgledni i niewrazliwi, z pewnoscia wszyscy wiedzieli ze w domu mieszkaja osoby chore psychicznie, z pewnoscia wiadomo bylo ze przebywa tam mnostwo kotow, widzieli, ze rodzina zyje w brudzie, syfie, gnoju... i nikomu nie chcialo sie nigdzie zglosic ze dzieje sie cos zlego - do mops, do centrum pomocy rodzinie, do kogokolwiek.... bo po co.... wstyd wstyd wstyd.... ta rodzina to osoby chore psychicznie, pewnie ubogie, z trudem utrzymujace sie przy zyciu, a co dopiero zycie tych kotow, prawie 40 kotow w malym mieszkaniu.... mozna zrozumiec 2, 4 koty to i tak kosztowne i moze byc przykry zapach.... ale 40 kotow i sasiedzi nie reagowali???????????????

e
ella

i jaka głęboka analiza-ludzkie gówno.... :D

e
ewella

Biedni ludzie, szkoda że nikt im wcześniej nie pomógł bo zapewne im samym było ciężko w takim mieszkaniu z kotami. gdzie są dzieci tych Państwa albo mops? Przecież tu chodzi także o tych ludzi nie tylko o koty.

e
ewella

koty wygłodzone bo zagłodzone to by im nie uciekały...

b
bebe

a masz na to jakieś dowody? przeprowadziłeś śledztwo?

p
przemo

zaciekawiła mnie twoja historia. jak sie czujesz z tym że wąchasz jakies gówno przez 3 miesiące ? postanowiłem tobie pomóc i rozwiązać twój problem. podejz do tego gówna które codziennie przez 3 miesiace wąchasz i oblej je perfumami

A
Alekz

Błagam, koty zostały umieszczone w schronisku na Osobowicach - byłam dziś w tym schronisku, niektóre koty wyglądały jak chodząca śmierć. Wystraszone, brudne, dłonie mi się kleiły. Teraz przechodzą kwarantannę. Jeden kot był wyłysiały na grzbiecie. Wystraszone, zaniedbane. Radzę się przejechać i samemu zobaczyć. Przebywają w budynku numer 3 w jednej z sal, pozdrawiam :-)

G
Gość

Musi dojść do skrajności bez wyjścia i wtedy znajduje się jednak rozwiązanie. Podobnie będzie z Rumunką utrudniającą przejście na schodach prowadzących do Galerii Dominikańskiej. Jak ktoś połamie nogi wówczas Rumunka zostanie przeniesiona w inne bezpieczne dla otoczenia miejsc.

t
tomek

Wyjątkowo brzydkie i źle urządzone mieszkanie.

S
Smokofilomidanek

Gdyby nie TOZ to ten koszmar trwałby nadal... Jak do tej pory. Z pewnością pod opieką TOZ-tu będzie lepiej tym kociakom, niż u tych chorych ludzi.

b
blee

Najważniejsze, że TOZ znowu się pokazał w mediach a w schronisku wraz z nowymi zwierzętami znowu przybędzie pieniędzy na wynagrodzenia i premie dla członków rodziny, krewnych i znajomych. Życie zwierząt jest tutaj narzędziem do folgowania chciwości i chęci sławy.
Szkoda tych kotów, które trafią do schroniskowego piekła pod "opiekę" komanda TOZ.

W
Wiebt

Klamot

s
smród

Tak wlasnie smród a czy ten pan z TOZu wie jaku smród panuje na Piłsudskiego28/30.(..) w mieszkaniu nie jakiej pani M... opiekunce i pracownicy TOZu jest identyczna sytuacja...po prosstu Jebie... zapraszam nie mam nic przeciwko ale takej pomocy udziela sie po za blokami mieszkalnymi....a nie w srodku budynku 4 pietrowego...a i dodaje ze zadne wladze jaj TOZ i Admisstrator budynku nie widzi problemu mimo interwenji lokatorow...sorry za Polskie znaki pozdrawiam

b
blee

Najważniejsze, że TOZ znowu się pokazał w mediach a w schronisku wraz z nowymi zwierzętami znowu przybędzie pieniędzy na wynagrodzenia i premie dla członków rodziny, krewnych i znajomych. Zwierzęta są tutaj tylko narzędziem do folgowania chciwości i chęci sławy.

g
gbur

Buhaha.... śmiech na sali. A ja od 3 miesięcy nie mogę się doprosić w spółdzielni Gądów, żeby sprzątaczka uprzątnęła ludzkie gówno leżące pod blokiem. To im nie śmierdzi, tylko zwierzęta im śmierdzą... Zamiast pomóc starym ludziom, którzy chcą dać dom zwierzakom, to wieszają ich na publicznym pręgierzu. Wstyd!!