Wrocław: Kartą i komórką zapłacimy za parking

Jerzy Wójcik
- Wrocławskie parkometry powinny przyjmować Urbancard - zauważa Weronika Bela
- Wrocławskie parkometry powinny przyjmować Urbancard - zauważa Weronika Bela Janusz Wójtowicz
Do końca stycznia przyszłego roku miasto zamierza ogłosić przetarg na nowe parkometry

Ponad 200 wrocławskich parkometrów odmierzających długość postoju nadaje się do wymiany. Sprzęt dostarczony i serwisowany przez firmę Siemens ma już sześć lat i kończy się okres umowy zawartej w 2004 roku. Sami urzędnicy przyznają, że w tym czasie technika poszła do przodu i wrocławskie parkometry nadają się do lamusa.

Wystarczy przyjrzeć się, jak męczą się kierowcy próbujący zapłacić za postój. Przez część automatów monety jedno- czy dwuzłotowe po prostu przelatują, a inne odmawiają współpracy przy 10-stopniowym mrozie. Żaden nie wydaje reszty.

W przygotowywanym właśnie przetargu magistrat na pewno będzie wymagał od nowego operatora kilku ulepszeń w porównaniu z obecnymi parkometrami.

Podstawowym warunkiem będzie zintegrowanie nowego sprzętu z systemem Urbancard - tak, by każdy wrocławianin posiadający tę kartę mógł zapłacić za postój. Ważne jest to, że można będzie płacić za konkretny czas parkowania. Jeśli auto postoi 11 minut, to po powrocie i włożeniu karty do urządzenia zostanie ściągnięta kwota za taki czas postoju, a nie za 20 minut. Niestety, takiej możliwości nie będzie w przypadku innych form płatności.

Miasto rozważa, czy wymagać, by można było za parkowanie rozliczyć się za pomocą karty płatniczej dowolnego banku, esemesa oraz gotówki. W tym ostatnim przypadku raczej wątpliwe, że dostaniemy urządzenia, które będą nam wydawały resztę.

- Takie rozwiązanie sprawia, że utrzymanie parkometrów staje się droższe nawet o 50 proc. - tłumaczy Ewa Mazur, rzeczniczka Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, który odpowiada za przygotowanie przetargu. - Poza tym wymaga ciągłego uzupełniania zapasu drobnych monet w tych urządzeniach - dodaje.

Natomiast w grę wchodzi płatność przy pomocy esemesa. Pod warunkiem, że wcześniej wgramy sobie specjalny program do naszego telefonu. Będzie też można płacić zwykłą kartą płatniczą dowolnego banku. Minusem tego rozwiązania jest konieczność płacenia z góry. Najkrótszy możliwy czas to - zgodnie z uchwałą rady miejskiej - 20 minut postoju.

Kolejną planowaną przez urzędników nowością jest spersonalizowanie biletów, które otrzymamy z urządzenia. A to oznacza, że płacąc za postój, będziemy musieli podać numer rejestracyjny swojego auta. Wydruk i potwierdzenie opłaty będzie dotyczyło konkretnego auta. To zabije kwitnący dziś handel niewykorzystanymi biletami parkingowymi.

Urzędnicy zapewniają, że w przetargu na nowe parkometry będzie wymóg, by automaty były odporne na wysoką i bardzo niską temperaturę.
Kierowcy: parkometry mrozoodporne i praktyczne

Michał Azarewicz
sprzedawca z Wrocławia
Nowoczesny parkometr powinien przyjmować i kartę, i gotówkę. Urbancard? Bardzo dobry pomysł. Pod warunkiem, że urządzenie będzie działać lepiej niż obecne, obsługujące te karty. Przy mrozie zamontowana tam elektronika głupieje.

Krzysztof Kowal
handlowiec z Wrocławia
Uliczne parkomaty powinny, podobnie jak te w galeriach handlowych, przyjmować również banknoty, np. 20 zł czy 50 zł i wydawać resztę. Bardzo ważne, by były odporne na niskie temperatury, bo w tych obecnych przy -10 st. jest dramat.

Anna Łopuszyńska
przedsiębiorca z Wrocławia
Przede wszystkim chciałabym mieć możliwość uregulowania należności kartą płatniczą. Powinna jednocześnie pozostać możliwość płacenia gotówką, a urządzenie mogłoby wydawać resztę. Uważam, że współpraca z Urbancard to również dobry pomysł.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wieszcz
Czytam i własnym oczom nie wierzę. - "Miasto rozważa, czy wymagać, by można było za parkowanie rozliczyć się za pomocą karty płatniczej dowolnego banku, esemesa oraz gotówki." To niby, jak ma opłacić parking przyjezdny kierowca? Co, wpierw ma przyjechać pociągiem i wyrobić sobie Urbancard? I dalej: - „W tym ostatnim przypadku raczej wątpliwe, że dostaniemy urządzenia, które będą nam wydawały resztę. - Takie rozwiązanie sprawia, że utrzymanie parkometrów staje się droższe nawet o 50 proc. - tłumaczy Ewa Mazur... - Poza tym wymaga ciągłego uzupełniania zapasu drobnych monet w tych urządzeniach - dodaje.” Tzn. na parkingach galerii handlowych, czy na lotnisku jest to możliwe a w mieście nie? Ba, przecież biletomaty nowego typu wydają resztę. W związku z tym brnijmy dalej: - „Kolejną planowaną przez urzędników nowością jest spersonalizowanie biletów, które otrzymamy z urządzenia. A to oznacza, że płacąc za postój, będziemy musieli podać numer rejestracyjny swojego auta. Wydruk i potwierdzenie opłaty będzie dotyczyło konkretnego auta. To zabije kwitnący dziś handel niewykorzystanymi biletami parkingowymi.” To znaczy, że parkomat nie wyda mi reszty i dostanę bilet na czas dłuższy niż planowałem postój. Z drugiej strony nie będę mógł odstąpić biletu na niewykorzystany czas (nawet osobie najbliższej, czy innemu kierowcy z mojej firmy). Więc miasto w tym czasie sprzeda moje (opłacone) miejsce drugi raz. Gratuluję! Tylko, jak to się nazywa, jak ktoś sprzedaje dwa razy to samo?
M
Mik
jeżeli płatność za parking będzie realizowana jak płatności w Miejskim Przedsiębiorstwie Kompromitacji to widzę, że miastu uciekają kolejne pieniądze. Spróbujcie doładować GownoCard w stacjonarnym automacie albo kupić bilet płacąc kartą w tramwaju. Ku**a, lata świetlne za Kambodżą jesteśmy...

Sami urzędnicy przyznają, że w tym czasie technika poszła do przodu i wrocławskie parkometry nadają się do lamusa.

To już cytat sezonu. Nasze urzędasy mentalnie zatrzymały się dwa wieki temu i o jakiej technice oni gadają? O wprowadzonym GownieCard, które nadaje się jedynie jako linijka albo zakładka do książki? Ciekawe kiedy jakaś konkurencja dla mennicy zacznie sprzedawać bilety? Pewnie nigdy, ze względów dla większości raczej domyślnych.
w
www.burowianka.pl
Jeśli ktoś z Państwa byłby zainteresowany noclegiem w Krakowie Balicach to serdecznie polecam nasz obiekt www.burowianka.pl
Transport na i z lotniska oraz parking - GRATIS
Pozdrawiam
l
lazy
Parę lat temu były parkometry na kartę (mam ją do dnia dzisiejszego). To była wygoda: można było nadpłacić, a jak wcześniej się wróciło to można było odzyskać nadpłatę albo będąc w innym miejscu można było dopłacić za przedłużony postój. Niestety system wdrożono z paru miesięcznym opóźnieniem (normalne we Wrocławiu) ale w tym przypadku Urzędnicy Miejscy byli Bezwzględni i wyrzucili tę firmę (spoza Wrocławia) mimo, że system już działał i z którego byłem zadowolony. Szkoda że tak się stało w oparciu o tę kartę można było przecież budować bardziej rozbudowany system płatności (jak obecnie Urbancard). A tak na parę lat wróciliśmy do doyć prymitywnego systemu (gotówkowego+wydruk+wystawienie wydruku w samochodzie).
e
erno
A mnie wystarczyłaby możliwość płacenia kartą płatniczą i Urban Card. Skoro tak drogie jest utrzymanie wydających automatów to faktycznie nie ma sensu ich kupować. Tu sie zgodze. Ale..
Dlaczego minimum 20min? Co to jakiś przymus? A co do wpisania nr rejestracji ... każdy możne się pomylić i wcale nie kwitnie handel biletami .. to jakiś poroniony pomysł .. oczywiście w Polsce możliwy!. Bylem w kilku krajach europejskich i nigdzie nie spotkałem się z tak debilnym pomysłem ..
Sepy z magistratu.. żeby Wam te pieniądze ...du..ą wyszły!
g
gaax
Nie da się doładować karty w tej temperaturze. Bilet papierowy się kupi, ale karty już niet.
M
Miklus
Wszystko pięknie, ale mnie się wydaje, że sposób uiszczania opłat za parkowanie można by jeszcze bardziej udoskonalić, uzależniając ich wysokość np. od fazy księżyca, temperatury i aktualnego zachmurzenia. A pan ubolewający nad handlowaniem niewykorzystanej opłaty ma chyba świra. Jak opłata wniesiona na trzy godziny, to obojętnie, czy "odstoi swoje" ten sam pojazd, czy skorzysta z tego inny.
Dodaj ogłoszenie