Wrocław: Autobus 609 potrącił rowerzystę

MAT
Udostępnij:
Na ul. Strzegomskiej autobus linii 609 potrącił rowerzystę. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
uważny kierowca
[cyt]Mijałam dzisiaj nieoświetlonego rowerzystę w okolicach Kuźnik. Jechał ulicą bez świateł po godz. 20-stej!!! Nie było go w ogóle widać!!! Idiota!!! Też jeżdżę rowerem, ale mam światła i ciut rozumu.[/cyt]
Nie wiem po co o tym piszesz przy okazji potrącenie gdy ani słowa nie ma ze to z powodu braku oświetlenia.
nie rozumiem tez twego zdziwienia .Chyba jesteś początkującym kierowcą skoro bulwersuje cie fakt że większość rowerów ma niesprawne światła. Na szczęście większość rowerzystów bez świateł jeździ po chodnikach ale należy mieć świadomość że na drodze łatwo spotkać nieoświetlonego rowerzystę i nie jest coś częstszego niż napotkanie zaparkowanej na jezdni nieoświetlonej przyczepy lub auta. Podobnie ani piesi, ani zwierzęta nie chodża po ulicach z latarkami.
Jeżdżę już kilkadziesiąt lat autem jak i rowerem i nigdy nie miałem z tym kłopotów ani sam zagrożeń nie powodowałem. Musisz zawsze brać pod uwagę że oświetlenie w rowerze nie jest tak trwałe jak w aucie.
W każdej chwili w rowerze może przepalić się żarówka w tylnej lampie a rowerzysta ma się rozumieć nawet tego nie zauważy.
Na dziurach których na jezdni wiele , wystarczy wstrząs aby tylna lampka typu LED się wyłączyła.
Godzina 20-ta czyli zapadający zmrok oraz w okolicach osiedli willowych to okoliczności gdy powinnaś spodziewać się spóźnionych wracających rowerzystów którzy wyjechali bez lampki i złapał ich zmrok.
Ruch na takich osiedlach jest niewielki oraz nie buduje się tam z tego powodu ścieżek rowerowych .
Za to z pewnością ulice są dobrze oświetlone latarniami ulicznymi więc nie rozumiem jak można nie zauważyć innych osób na drodze. Rower oprócz świateł ma kilka odblasków , a te się nie psują ani się ich nie odłącza po zakończonej jeździe. Czerwony odblask pod siodełkiem lub na błotniku oraz odblaski w pedałach a często w kołach czy na oponach. Nie bronię tu rowerzystów tylko stwierdzam fakt, że tak było, jest i będzie. Co najwyżej proporcje można zmienić.
W nocy można się rowerzysty nie spodziewać ale widać go 150-200 metrów wcześniej. O zmroku to normalka. Zapewniam cię ze statystyki wypadków mówią ze wielokrotnie większa jest wypadkowość przy dobrej widoczności niż po zmroku.Nie na wszystkich ulicach są chodniki. Polecam zatem też uważać na pieszych idących poboczem. Właśnie widzę w TV jak kierowca na prostej potrącił 2 dziewczynki.Ślad hamowania 70 metrów wiele mówi.
a
aduś
A co to ma wspólnego z opisywanym wypadkiem? Przecież nie podano żadnej informacji o ewentualnym braku oświetlenia u rowerzysty. Jak chcesz rozpocząć dyskusję o tym wydarzeniu, to pisz na temat, o.k.?
a
adusia
Mijałam dzisiaj nieoświetlonego rowerzystę w okolicach Kuźnik. Jechał ulicą bez świateł po godz. 20-stej!!! Nie było go w ogóle widać!!! Idiota!!! Też jeżdżę rowerem, ale mam światła i ciut rozumu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie