Woffinden liderem GP. Czy mając w składzie mistrza świata można spaść z Enea Ekstraligi?

WOK
Dziś Tai Woffinden pomoże wrocławianom rozbić Lechmę Start Gniezno.
Dziś Tai Woffinden pomoże wrocławianom rozbić Lechmę Start Gniezno. Jarosław Jakubczak
Lider Betardu Sparty liderem GP. Brytyjczyk ma trzy punkty przewagi nad Emilem Sajfutdinowem. Trzeci jest Jarosław Hampel. Polaka i kolejnego w klasyfikacji Duńczyka Nickiego Pedersena ściga Niels Kristian Iversen.

Żużlową Grand Prix Łotwy rozegrano w Daugavpils (po naszemu - Długopili) po raz piąty. Po raz trzeci zwyciężył 43-letni Greg Hancock i dźwignął się w klasyfikacji generalnej na szóste miejsce. On tego cyklu nie chce opuszczać. Ba! On ma już tylko siedem oczek straty do zajmującego miejsce na podium Jarosława Hampela.

Zawody na wypełnionym po brzegi stadionie potwierdziły zadyszkę Emila Sajfutdinowa, który oddał pozycję lidera Taiowi Woffindenowi. Jeden z nich zostanie mistrzem świata, najmłodszym od wielu, wielu lat. A czy można spaść z Enea Ekstraligi, mając w składzie championa globu? Pewnie i można, ale dlaczego akurat w tym sezonie? Według nas nie sprawdzi się ten scenariusz. Zbyt marna ta Marma.

Kolejne dwa punkty odrobił do Hampela i Pedersena Niels Kristian Iversen, choć tym razem to on - jak Nicki - musiał się wyładować w parkingu i przegryźć nieco papieru ściernego. W biegu półfinałowym popełnił błąd na pierwszym łuku, postawił świecę, upadł i został z powtórki wykluczony. On walczy o pierwszy w karierze medal IMŚ.

Hampel nie chciał pomóc szczęściu i wybrał sobie na półfinał kiepskie trzecie pole. Przejechał się na tym. Tomasz Gollob stracił w trzecim biegu najlepszy silnik, Krzysztof Kasprzak sobie nie radził.

Krok od finału był miejscowy matador, Andrzej Lebiediew. W półfinale jechał za Hancockiem, a przed Wardem, którego oszukał w polu i Hampelem. Na pierwszym łuku ostatniego okrążenia wyniósł się jednak zbyt szeroko pod bandę i Kangur go przeskoczył, odbił pozycję premiowaną awansem.

Przed nami jeszcze trzy imprezy IMŚ 2013 - 7 września w Krsku (Słowenia), 21 września w Sztokholmie (Szwecja) i 5 października w Toruniu.

Grand Prix Łotwy

1. Greg Hancock (USA) - 18 (3,3,2,2,2,3,3) + 1. miejsce w finale
2. Darcy Ward (Australia) - 13 (3,2,0,3,1,2,2) + 2. miejsce w finale
3. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 15 (2,3,3,2,1,3,1) + 3. miejsce w finale
4. Nicki Pedersen (Dania) - 11 (0,2,1,3,3,2,t) + taśma w finale
5. Niels Kristian Iversen (Dania) - 13 (3,2,2,3,3,w)
6. Jarosław Hampel (Polska) - 11 (2,0,3,3,3,0)
7. Matej Zagar (Słowenia) - 9 (3,1,2,2,0,1)
8. Andrzej Lebiediew (Łotwa) - 9 (2,0,3,1,2,1)
9. Martin Vaculik (Słowacja) - 7 (1,3,0,0,3)
10. Emil Sajfutdinow (Rosja) - 7 (1,2,3,1,w)
11. Andreas Jonsson (Szwecja) - 7 (2,1,1,1,2)
12. Tomasz Gollob (Polska) - 5 (0,3,d,0,2)
13. Leon Madsen (Dania) - 5 (0,1,1,2,1)
14. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 4 (0,1,2,0,1)
15. Krzysztof Kasprzak (Polska) - 3 (1,d,1,1,0)
16. Antonio Lindbaeck (Szwecja) - 1 (1,0,0,0,t)

17. Wiaczesław Gieruckis (Łotwa) - 0 (0)
18. Maksim Bogdanow (Łotwa) - NS

Bieg po biegu:

1. Iversen, Woffinden, Lindbaeck, Gollob
2. Ward, Hampel, Sajfutdinow, Pedersen
3. Zagar, Lebiediew, Kasprzak, Madsen
4. Hancock, Jonsson, Vaculik, Lindgren
5. Hancock, Iversen, Madsen, Hampel
6. Gollob, Pedersen, Lindgren, Kasprzak (d4)
7. Woffinden, Sajfutdinow, Jonsson, Lebiediew
8. Vaculik, Ward, Zagar, Lindbaeck
9. Lebiediew, Iversen, Pedersen, Vaculik
10. Hampel, Zagar, Jonsson, Gollob (d/start)
11. Woffinden, Lindgren, Madsen, Ward
12. Sajfutdinow, Hancock, Kasprzak, Lindbaeck
13. Iversen, Zagar, Sajfutdinow, Lindgren
14. Ward, Hancock, Lebiediew, Gollob
15. Hampel, Woffinden, Kasprzak, Vaculik
16. Pedersen, Madsen, Jonsson, Lindbaeck
17. Iversen, Jonsson, Ward, Kasprzak
18. Vaculik, Gollob, Madsen, Sajfutdinow (w/u)
19. Pedersen, Hancock, Woffinden, Zagar
20. Hampel, Lebiediew, Lindgren, Gieruckis, Lindbaeck (t)

Półfinały:

21. Woffinden, Pedersen, Zagar, Iversen (w/u)
22. Hancock, Ward, Lebiediew, Hampel

Finał:

23. Hancock, Ward, Woffinden, Pedersen (t)

Klasyfikacja generalna:

1. Tai Woffinden (W.Brytania) 117
2. Emil Sajfutdinow (Rosja) 114
3. Jarosław Hampel (Polska) 96
4. Nicki Pedersen (Dania) 94
5. Niels-Kristian Iversen (Dania) 90
6. Greg Hancock (USA) 89
7. Matej Zagar (Słowenia) 84
8. Chris Holder (Australia) 82
9. Tomasz Gollob (Polska) 73
10. Darcy Ward (Australia) 68
11. Fredrik Lindgren (Szwecja) 65
12. Krzysztof Kasprzak (Polska) 62
13. Martin Vaculik (Słowacja) 51
14. Andreas Jonsson (Szwecja) 46
15. Antonio Lindbaeck (Szwecja) 35

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
istrz Wagi Elektronicznej

Http://informator.gu.ma/

Może ktoś coś zaproponuje innego ?

l
lol

To Dutkiewicz i jego ludzie minusują,bo we Wrocławiu jest przecież tylko jedna słuszna dyscyplina sportowa - piłka skopana.

j
juliusz cezar

Brawo Sparta.

t
taj

zostaje na następny sezon Betard

s
speed

Betard gorą!!!!!!!!!!

w
walka o utrzymanie

SPARTA - START GNIEZNO. STADION OLIMPIJSKI GODZ 16.
Przyjdz i zobacz, bo to może na długie lata ostatni taki mecz.

4 X MISTRZ POLSKI

Te minusy musi dawać ktoś z redakcji kto nie lubi Sparty, bo pojawiają się momentalnie po opublikowaniu komentarza. I tak jest w 99% przypadków. Oj nieładnie redaktorzyno, albo dziadu klozetowy z dostępem do redakcyjnego kompa.

J
Janusz Kołodziej

spartanie.org/index.php?option=com_content&view=article&id=2294:waldemar-niedwiecki-typuje-wyniki-xviii-rundy-dmp&catid=1:latest-news

S
SF

W niedzielę wyjaśni się, czy Betard Sparta utrzyma się w Ekstralidze. Jak zapewnia Piotr Baron, wrocławianie nie będą zwracać uwagi na wynik PGE Marmy, która nie może wygrać spotkania w Bydgoszczy.
Michał Wachowski: Czy cieszy się pan, że w niedzielę wszystko się wyjaśni? Walka o utrzymanie wiąże się zapewne z nieustannym stresem.
Piotr Baron: Zgadza się, stres towarzyszył nam przez cały sezon. Jedziemy nasze ostatnie spotkanie i zobaczymy, gdzie jest nasze miejsce. Przygotowaliśmy się dość dobrze, bo na piątkowym treningu przez ponad dwie godziny byliśmy na torze. Myślę, że powinno to zaowocować w niedzielę. Czy cieszę? Rzeczywiście, sezon był męczący i chyba dobrze, że dobiega końca. Oczywiście mielibyśmy ochotę pojeździć dalej, ale niestety to nam się nie udało. Patrząc na nasze miejsce w tabeli, to może dobrze, że wszystko się niebawem wyjaśni.
Wspomniał pan o treningach. Domyślam się, że zawodnicy są zmotywowani, by poprawić się po ostatnim, wysoko przegranym meczu w Gorzowie.
- Wszyscy pracowali bardzo ciężko. Mecz ze Stalą Gorzów zupełnie nam nie wyszedł, za co przepraszamy. Taki jest sport, może za bardzo chcieliśmy i gdzieś to wszystko nam nie powychodziło. Mogę wziąć tę porażkę na siebie, bo pomyliliśmy się z przełożeniami. Sugerowałem zawodnikom, aby pójść w nieco inną stronę, natomiast mecz pokazał, żeśmy się pomylili. Sporo w tym wszystkim mojej winy.
W niedzielę będzie pan bardziej myślami we Wrocławiu, czy też w Bydgoszczy, gdzie swój mecz rozgrywać będą rzeszowianie?
- My mamy mecz u siebie i musimy jak najbardziej się na nim skupić. Wiadomo, że nasza pozycja będzie zależała od meczu bydgoskiego. Oba będą o tej samej godzinie, więc na czas wszyscy będziemy wiedzieli, jak to się skończyło.
Czy w czasie meczu pańscy zawodnicy będą otrzymywać informacje z drugiego spotkania, czy też woli pan, by skupili się tylko na własnej jeździe?
- Zdecydowanie patrzenia na wynik z Bydgoszczy nie będzie. My mamy swój mecz i go pojedziemy, natomiast wynik, jaki będzie w drugim spotkaniu, poznamy po piętnastym biegu.
"Zdecydowanie patrzenia na wynik z Bydgoszczy nie będzie"
Czy wierzy pan, że bydgoszczanie przeciwstawią się PGE Marmie? Gdyby do ich składu powrócił Greg Hancock, mieliby większe szanse na zwycięstwo. Dziś już wiemy, że tak się nie stanie.
- Gdyby Polonia pojechała z Gregiem, to byłaby mocniejszym zespołem. Zbliża się jednak rynek transferowy i zawodnicy, którzy pozostali w Bydgoszczy, na pewno będą chcieli z jak najlepszej strony się pokazać. Na pewno nikt nie będzie chciał pojechać kiepsko, gdyż to się wiąże z ich przyszłością na kolejne lata.
Może to trochę drażliwy temat, ale trzeba przyznać, że punkt, który PGE Marma odzyskała po decyzji Trybunału, znacznie zmienia sytuację pańskiego zespołu w tabeli.
- Zmienia na pewno sporo i nie ma co tego ukrywać. W lepszej sytuacji są teraz rzeszowianie. Ten punkt im najpierw zabrano, a później oddano. Gdyby było coś wcześniej na ten temat wiadomo, to byłoby lepiej.
Czy drużyna będzie walczyć na torze zarówno o utrzymanie, jak i o przyszłość Taia Woffindena?
- Na tę chwilę trudno powiedzieć, co będzie z Taiem po sezonie. Na pewno większe szanse na jego zatrzymanie będziemy mieli w momencie, gdy się utrzymamy w Ekstralidze. Jest to facet bardzo sympatyczny i z całą pewnością lojalny w stosunku do naszego klubu.

I
IMŚ

www.youtube.com/watch?v=0zmLAFXrXlw
Ciężko mi sobie wyobrazić, że w Polsce ktoś tak komentuje. A niby to Polacy jarają się żużlem, a Angole pija przy nim herbatkę. Chyba nie do końca. Ciężko mi też sobie wyobrazić, że IME mogą być ważniejsze niż IMŚ. Anglicy zepsuli żużel, ale dopuść Polaka do władz żużla, a zepsuje go jeszcze bardziej

I
IMŚ

www.youtube.com/watch?v=YbnEtXeVdUg#at=70

s
stb

Niestety ale przez Grega straciliśmy mistrza kraju a teraz możemy spaść nie zapomne mu tego Tarnowa wtedy a złotówa się z niego zrobił jeszcze gorszy jak Petersen

S
Sparta

Oj się będzie działo dziś. Szkoda, że Greg nie pojedzie przeciw Stali Rzeszów. Trzeba mieć ze sobą na stadionie laptopy do słuchania Radia PIK.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3