W tej branży brakuje nawet 150 tys pracowników. "Należy się spodziewać przyspieszającej automatyzacji"

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
– W Polsce nadal będzie się dużo budowało, choć pewnie nieco inaczej niż dotychczas – wskazuje ekspert.
– W Polsce nadal będzie się dużo budowało, choć pewnie nieco inaczej niż dotychczas – wskazuje ekspert. Wojciech Matusik/ Polska Press
Udostępnij:
Prognozuje się, że luka kadrowa w branży budowlanej wynosi ok. 150 tys. osób. To efekt wojny na terytorium Ukrainy. Zdaniem eksperta, sektor będzie się zmagał z problemami, na które wpływa luka kadrowa oraz niestabilna sytuacja związana z dostępnością i cenami materiałów. – To obniża skłonność do podejmowania ryzyka wśród podmiotów z branży. Jednak w perspektywie długoterminowej będzie to impuls do zmian – wskazuje Krzysztof Koziar, CBRE.

– Jak to najczęściej bywa w ciężkich czasach, najtrudniej mają średnie i mniejsze firmy. Te największe sobie poradzą, bo choć dotyka ich aktualna sytuacja związana z rosnącymi cenami materiałów, utrudnieniami w łańcuchach dostaw czy brakiem pracowników, ich los nie jest zagrożony. W Polsce nadal będzie się dużo budowało, choć pewnie nieco inaczej niż dotychczas – wskazuje w przesłanej analizie Krzysztof Koziar, szef działu doradztwa budowlanego w CBRE. – Dodatkowo, w perspektywie pojawia się szansa na zlecenia związane z odbudową Ukrainy, gdy ustaną tam działania wojenne – dodaje.

W budownictwie brakuje 150 tys. pracowników

Od momentu wybuchu wojny na terytorium Ukrainy granicę z Polską przekroczyło ponad 3,4 mln uchodźców. Ponad 1,3 mln przekroczyło granicę w drugą stronę, z czego 150 tys. wyjechało w pierwszych dniach i tygodniach agresji Rosji. – Byli to mężczyźni, którzy porzucili pracę m.in. na polskich budowach i w firmach transportowych, żeby walczyć o swój kraj. Na ich miejsce napłynęły kobiety z dziećmi, które akurat w tych sektorach raczej nie wypełnią wakatów – wyjaśnia ekspert.

Jak tłumaczy dalej, luka w tym sektorze i tak jest dużo większa. – To rodzi ogromne problemy dla budowlanki, choć warto podkreślić, że w przypadku budownictwa komercyjnego, projekty, które się już rozpoczęły, nie są zagrożone – zaznacza. – Firmy narzekają na rosnące ceny materiałów i brak ludzi do pracy, ale wiedzą, że są w stanie „dowieźć” inwestycje do końca – dodaje.

Koziar przyznaje, że najczęściej w takich przypadkach materiały zostały odpowiednio wcześniej zabezpieczone, a mniejsza liczba pracowników spowoduje, że prace będą postępowały wolniej, ale i tak się zakończą.

Mniejsze zainteresowanie przetargami wśród firm budowlanych

– Firmy wolą zabezpieczyć swoją sytuację na wypadek znaczącego wzrostu cen materiałów budowlanych. Nie zawsze jest to możliwe, co powoduje, że w przetargach, w których zapytania trafiają do kilkunastu firm, oferty składają ostatecznie 2 lub 3 podmioty – tłumaczy.

Jednocześnie przypomina, że firmy, które żyją z wykonywania robót budowlanych nie mogą nagle zaprzestać działalności. – Niemniej niepewność co do cen materiałów i dostępności pracowników powoduje, że zainteresowanie poszczególnymi projektami budowlanymi czy przetargami jest dużo mniejsze niż wcześniej – wskazuje.

Rozwiązaniem problemu prefabrykacja i automatyzacja?

– W dłuższej perspektywie spodziewam się, że nasz rynek budowlany skupi się mocniej na prefabrykacji. Na rynku budowlanym obserwowany jest stały wzrost zainteresowania tą technologią, której niewątpliwą zaletą jest szybkość budowy – prognozuje ekspert.

Podobnie, jego zdaniem, należy się spodziewać przyspieszającej automatyzacji. – Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy 2022” Personnel Service wynika, że 14 proc. przedsiębiorstw budowlanych aktualnie ją wdraża, a 23 proc. planuje to w przyszłości. Dodatkowo, co czwarta firma z tego sektora jest przekonana, że automatyzacja przyczyni się do zmniejszenia poziomu zatrudnienia – podsumowuje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Inflacja przyhamuje na jesieni

Wideo

Materiał oryginalny: W tej branży brakuje nawet 150 tys pracowników. "Należy się spodziewać przyspieszającej automatyzacji" - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie